Wyższość prawa unijnego nad prawem krajowym. Trybunał Konstytucyjny ogłosił kolejną przerwę do 22 września

Aleksandra Kiełczykowska
Aleksandra Kiełczykowska
Wyższość prawa unijnego nad prawem krajowym. Dzisiaj Trybunał Konstytucyjny wróci do wniosku złożonego przez premiera Mateusza Morawieckiego
Wyższość prawa unijnego nad prawem krajowym. Dzisiaj Trybunał Konstytucyjny wróci do wniosku złożonego przez premiera Mateusza Morawieckiego adam jankowski / polska press
W wtorek chwilę po godzinie 12 Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie ponownie zajął się wnioskiem premiera Mateusza Morawieckiego w sprawie zasady wyższości prawa unijnego nad prawem krajowym, która zapisana jest w unijnych traktatach. Po rozpatrzeniu kilku wniosków ogłoszono jednak przerwę do 22 września do godziny 11.

We wtorek chwilę po godzinie 12 Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie powrócił do wniosku premiera Mateusza Morawieckiego w sprawie zasady wyższości prawa unijnego nad prawem krajowym, która zapisana jest w unijnych traktatach. Po ponad godzinie obrad została ogłoszona przerwa do 22 września godziny 11.

Wniosek szefa rządu został sformułowany po wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z początku marca, w którym TSUE odniósł się do możliwości kontroli przez sądy prawidłowości procesu powołania sędziego.

Obrady rozpoczęły się od rozpatrzenia wniosków RPO. Prezes TK Julia Przyłebska poinformowała, że oddalony został wniosek o odroczenie rozprawy do czasu rozstrzygnięcia innej sprawy, którą zajmuje się TK. Chodzi o postępowanie w sprawie wniosku Prokuratora Generalnego dotyczącego oceny legalności wyboru sędziów Trybunału przez ETPC.

Trybunał oddalił też wnioski o wyłączenie czworga sędziów z rozpatrywania tej sprawy, które w ubiegłym tygodniu złożył obecny rzecznik praw obywatelskich Marcin Wiącek. W zeszłym tygodniu Biuro RPO informowało, że nowy Rzecznik złożył wnioski o wyłączenie od udziału w rozpoznawaniu sprawy sędziów: Krystyny Pawłowicz, Mariusza Muszyńskiego, Justyna Piskorskiego i Jarosława Wyrembaka. Powodem był brak bezstronności oraz wątpliwości co do ich legitymizacji.

Przerwa do 22 września

Podczas wtorkowego posiedzenia TK przedstawiciel RPO Mirosław Wróblewski złożył wniosek o wyłączenie z obrad Stanisława Piotrowicza, a także zawnioskował o zapoznanie się przez pełny skład Trybunału ze wszystkimi stanowiskami przedstawionymi w tej sprawie. W związku z tym ogłoszono kilkanaście minut przerwy.

Ostatecznie, chwile po godzinie 13 prezes TK Julia Przyłębska przekazała, że w związku z wnioskami wniesionymi przez przedstawiciela RPO Trybunał musi je rozpoznać i ogłosiła przerwę do 22 września do godziny 11.

Lipcowe posiedzenie

Trybunał Konstytucyjny już w lipcu, a dokładniej 13 lipca, zajmował się wnioskiem premiera. Wtedy też zdanie przekazali przedstawiciele prezydenta RP,Sejmu oraz Prokuratora Generalnego, którzy przychylili się do stanowiska premiera o wyższości polskiej konstytucji nad prawem UE.

Ówczesny Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar miał odmienne zdanie. Według niego, ta sprawa, to "igranie z ogniem" potencjalnego wyprowadzenia Polski z Unii.

Po wysłuchaniu stanowisk prezes TK Julia Przyłębska ogłosiła przerwę do 15 lipca, jednak dzień później poinformowano o kolejnej zmianie terminu – 3 sierpnia. Ostatecznie rozprawę w połowie lipca przełożono na 31 sierpnia – będzie ona rozpatrywana przy pełnym składzie TK pod przewodnictwem prezes Julii Przyłębskiej, a sprawozdawcą będzie Bartłomiej Sochański.

Jourova: Jestem bardzo zaniepokojona

- Oczywiście jestem bardzo zaniepokojona tymi ruchami. To pytanie zadał rząd, więc jest to bardziej poważna sprawa niż poprzednie w UE. Będę czekała na wyrok, nasza odpowiedź was nie zaskoczy - powiedziała RMF FM Viera Jourova, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej, która przebywa obecnie w Polsce.

Wcześniej spotkała się z premierem Mateuszem Morawieckim.

"Z premierem Morawieckim kontynuujemy dialog na temat praworządności i innych istotnych kwestii zarówno dla Polski, jak i UE. Przypomniałam, że UE jest wspólnotą prawa opartą na wzajemnym zaufaniu. Dlatego należy w pełni respektować orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE. Z niecierpliwością czekam na więcej szczegółów na temat tego, w jaki sposób Polska zamierza wdrażać ostatnie orzeczenia i jestem gotowa wspierać Polskę we wdrażaniu prawa UE" - napisała po spotkaniu na Twitterze.

Wniosek premiera

We 129-stronnicowym wniosku Morawiecki ocenia, że na mocy aktualnego orzecznictwa TSUE zasada pierwszeństwa prawa UE i lojalnej współpracy zyskały nową treść, której elementem jest przyznanie sądom, "nieznanej polskiemu prawu, kompetencji podejmowania rozstrzygnięć z pominięciem konstytucji, także wtedy, kiedy rozstrzygnięcie jest niezgodne z ustawą zasadniczą".

Premier zakwestionował przepisy, które w zaskarżonym rozumieniu uprawniają lub zobowiązują organ do odstąpienia od stosowania polskiej konstytucji lub nakazują stosować przepisy prawa w sposób niezgodny z nią.

Chodzi o zbadanie zgodności konstytucji z przepisami Traktatu o UE, a dokładniej:

  • art. 1 akapit pierwszy i drugi w zw. z art. 4 ust. 3 Traktatu o Unii Europejskiej, rozumianego w ten sposób, że uprawnia lub zobowiązuje organ stosujący prawo do odstąpienia od stosowania Konstytucji RP lub nakazuje stosować przepisy prawa w sposób niezgodny z Konstytucją RP;
  • art. 19 ust. 1 akapit drugi w zw. z art. 4 ust. 3 TUE, rozumianego w ten sposób, że ze względu na zapewnienie skutecznej ochrony prawnej organ stosujący prawo jest uprawniony lub zobowiązany stosować przepisy prawa w sposób niezgodny z Konstytucją, w tym stosować przepis, który na mocy orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego utracił moc obowiązującą jako niezgodny z ustawą zasadniczą;
  • art. 19 ust. 1 akapit drugi w zw. z art. 2 TUE, rozumianego jako uprawniający sąd do przeprowadzenia kontroli niezawisłości sędziów powołanych przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej oraz kontroli uchwały Krajowej Rady Sądownictwa dotyczącej wystąpienia z wnioskiem do Prezydenta RP o mianowanie sędziego.

Dwa wyroki TSUE i wyrok TK

15 lipca TSUE wydał orzeczenie mówiące o tym, że „system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce nie jest zgodny z prawem Unii Europejskiej”. Zanegował także niezależność Izby Dyscyplinarnej SN, możliwość pociągania sędziów do odpowiedzialności dyscyplinarnej, a także kompetencje prezesa Izby Dyscyplinarnej do wyznaczania składu właściwego do rozpoznania takich spraw.

TSUE tym samym uwzględnił wszystkie zarzuty, jakie zostały podniesione przez Komisję Europejską w skardze z 2019 roku oraz stwierdził, że „Polska uchybiła swoim zobowiązaniom wynikającym z prawa Unii".

Dzień wcześniej, czyli 14 lipca, wiceprezeska TSUE Rosario Silva de Lapuerta podjęła decyzję o zastosowaniu wobec Polski środków tymczasowych w postaci "natychmiastowego zawieszenia" stosowania przepisów krajowych odnoszących do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Z kolei Trybunał Konstytucyjny 14 lipca po rozpatrzeniu pytania Izby Dyscyplinarnej SN orzekł, że przepis Traktatu o UE, na podstawie którego TSUE zobowiązuje państwa członkowie do stosowania środków tymczasowych w sprawie sądownictwa, jest niezgodny z Konstytucją RP.

Czas zimowy i letni przez kolejne 5 lat

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
JaM
Proszę nie robić Polakom wody z mózgu !

PiS-owi Unia Europejska potrzebna tylko jako dojna krowa, pieniądze unijne idą na inwestycje krajowe, a te z budżetu można wydać na obiecanki wyborcze
G
Gość
31 sierpnia, 20:39, Gość:

To jakaś farsa. Polska zgodziła się na wyższość prawa unijnego nad własnym wstępując do UE. Członkostwo jest na zasadzie umowy międzynarodowej, a umowy międzynarodowe są z zasady ważniejsze od ustawodawstwa krajowego, a nawet konstytucji.

Nie podoba się? Zawsze można zerwać umowę międzynarodową. Tylko to oznacza rezygnację z członkostwa w UE i korzyści finansowych jakie się z tym wiążą. Teraz dopiero się obudzili, że członkostwo w UE ogranicza niepodległość. Przecież to było wiadomo od samego początku.

31 sierpnia, 21:35, Gość:

Nie ma takich zapisów w traktacie.

POwtarzasz kłamstwa.

31 sierpnia, 22:23, Gość:

Nie zarzucaj mi kłamstwa. Takie jest po prostu moje rozumienie tej sprawy. Akurat dość dobrze pamiętam jak Polska wchodziła do UE i pamiętam, że było wiadomo, że trzeba będzie nasze prawo dostosować do unijnego i że Unia nam będzie dyktować prawo. Nic nowego.

Prawo karne nie podlega pod prawo unijne, inne owszem.

Dlatego inne państwa unijne mają różne rozwiązania prawne i nie kłuci się to z prawem unijnym.

G
Gość
31 sierpnia, 20:39, Gość:

To jakaś farsa. Polska zgodziła się na wyższość prawa unijnego nad własnym wstępując do UE. Członkostwo jest na zasadzie umowy międzynarodowej, a umowy międzynarodowe są z zasady ważniejsze od ustawodawstwa krajowego, a nawet konstytucji.

Nie podoba się? Zawsze można zerwać umowę międzynarodową. Tylko to oznacza rezygnację z członkostwa w UE i korzyści finansowych jakie się z tym wiążą. Teraz dopiero się obudzili, że członkostwo w UE ogranicza niepodległość. Przecież to było wiadomo od samego początku.

31 sierpnia, 21:35, Gość:

Nie ma takich zapisów w traktacie.

POwtarzasz kłamstwa.

Nie zarzucaj mi kłamstwa. Takie jest po prostu moje rozumienie tej sprawy. Akurat dość dobrze pamiętam jak Polska wchodziła do UE i pamiętam, że było wiadomo, że trzeba będzie nasze prawo dostosować do unijnego i że Unia nam będzie dyktować prawo. Nic nowego.

G
Gość
31 sierpnia, 20:39, Gość:

To jakaś farsa. Polska zgodziła się na wyższość prawa unijnego nad własnym wstępując do UE. Członkostwo jest na zasadzie umowy międzynarodowej, a umowy międzynarodowe są z zasady ważniejsze od ustawodawstwa krajowego, a nawet konstytucji.

Nie podoba się? Zawsze można zerwać umowę międzynarodową. Tylko to oznacza rezygnację z członkostwa w UE i korzyści finansowych jakie się z tym wiążą. Teraz dopiero się obudzili, że członkostwo w UE ogranicza niepodległość. Przecież to było wiadomo od samego początku.

Nie ma takich zapisów w traktacie.

POwtarzasz kłamstwa.

G
Gość
To jakaś farsa. Polska zgodziła się na wyższość prawa unijnego nad własnym wstępując do UE. Członkostwo jest na zasadzie umowy międzynarodowej, a umowy międzynarodowe są z zasady ważniejsze od ustawodawstwa krajowego, a nawet konstytucji.

Nie podoba się? Zawsze można zerwać umowę międzynarodową. Tylko to oznacza rezygnację z członkostwa w UE i korzyści finansowych jakie się z tym wiążą. Teraz dopiero się obudzili, że członkostwo w UE ogranicza niepodległość. Przecież to było wiadomo od samego początku.
G
Gość
Doskonały ruch, piłka odbita teraz myśliciele z UE niech się martwią
A
Antoni Adam
To oczywiste, że prawo stanowione w Polsce ma pierwszeństwo nad prawem unijnym, takie wyroki zapadały już w Niemczech, Hiszpanii, Czechach i innych krajach UE, ale lemingi wyhodowane przez tvn i wyborczą nie POjmują tego :)
A
Antoni Adam
Wyrok będzie podany po nakarmieniu Jarka czy przed?
Dodaj ogłoszenie