Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Warsztaty recytatorskie w Pracowni Teatralnej. Było ciekawie, w miłej, rodzinnej atmosferze i z dużą dawką wiedzy

Urszula Śleszyńska
Urszula Śleszyńska
Justyna Godlewska-Kruczkowska zachęcała do recytacji
Justyna Godlewska-Kruczkowska zachęcała do recytacji Urszula Śleszyńska
Praca nad interpretacją prozy i poezji, rozmowy o zasadach recytacji, ale też odkrywanie tajników wyrażania emocji za pomocą głosu i muzyki. To wszystko (i wiele więcej) czekało w środę (28.02) wieczorem w Pracowni Teatralnej na uczestników otwartych warsztatów przygotowujących do udziału w konkursach recytatorskich.

Takie warsztaty to jest bardzo potrzebny i dobry pomysł - zapewnia jedna z uczestniczek spotkania, Aneta Kaliściak, polonistka, bibliotekarka. - W Białymstoku, w zasadzie, nauczyciele nie mają gdzie się nauczyć jak być instruktorem recytacji. To jest jedna z takich inicjatyw, która pozwala zdobyć jakiekolwiek szlify instruktorskie. Chociażby nawet nieformalne. Bo tutaj są ludzie, którzy są doświadczeni.

Aneta Kaliściak pracuje w I Liceum Ogólnokształcącym im. Adama Mickiewicza w Białymstoku. Recytacją, przygotowaniem młodzieży do recytacji zajmuje się już prawie 15 lat.

Ideą dobrej recytacji jest możliwość, by tekstem literackim mówić o swoich emocjach - twierdzi nauczycielka. - A emocje mamy wszyscy i zawsze. Myślę, że różnorodność tekstów literackich pozwala znaleźć taki, który będzie odpowiadał emocjom, czy chęciom wypowiedzi rectatora. To jest tylko kwestia zaangażowania instruktora i recytatora, by te teksty znaleźć, by młodzież popchnąć w dobrym kierunku. Natomiast na pewno takie warsztaty czy konkursy sprawiają, że przynajmniej niektórzy, zaczynają czytać. Nawet jeśli dotąd tego nie robili, lub robili to niechętnie, z przymusów lekturowych.

Recytacja może pomóc w codziennym życiu każdemu z nas

Konkursy czy warsztaty recytatorskie są więc wielokierunkowo dobre i potrzebne. Również jeśli chodzi o samoprezentację, z którą stykamy się na co dzień.

To jest potrzebne w każdym zawodzie, w życiu codziennym, to ośmiela - wymienia Kaliściak. - No a jeśli ktoś coś wygra, to mamy jeszcze dodatkowy bonus. Chociaż ja zawsze swoim recytatorom powtarzam, że najważniejsze jest to, żeby wykonali zadanie, które sobie postawili, najlepiej jak potrafią. Nagroda jest rzeczą absolutnie zewnętrzną, niezależną od nas więc ona jest takim dodatkowym elementem gratyfikacji. A największą gratyfikacją jest satysfakcja z tego, że się wykonało zadanie tak, jak się je sobie postawiło, tak jak się założyło.

A skoro już przy założeniach jesteśmy, to organizatorzy warsztatów chcieli oswoić zainteresowanych z recytacją, pokazać co może nam w życiu ułatwić, w czym pomóc. I czego można dokonać - również na co dzień - po prostu recytując. Jeśli ktoś złapał bakcyla - to super. A jeśli nie, będzie miał okazję zrobić to podczas Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego im. Doroty Radomskiej. Sam konkurs odbędzie się w dniach 22-24 marca w różnych lokalizacjach w Białymstoku, m.in. w Akademii Teatralnej, gdzie odbędą się otwarte dla publiczności przesłuchania uczestników.

O Konkursie więcej niebawem. Patronujemy wydarzeniu!

od 7 lat
Wideo

echodnia Drugi dzień na planie Ojca Mateusza

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Wróć na poranny.pl Kurier Poranny