W MPEC boją się prywatyzacji spółki

Julia Szypulska [email protected] tel. 85 748 74 25
Udostępnij:
W MPEC będzie referendum. Niech ludzie się wypowiedzą, czy są za prywatyzacją spółki – mówi Sławomir Grygoruk, szef zakładowej Solidarności.

Termin referendum wyznaczono na 17 października. Weźmie w nim udział około 600 pracowników spółki. W tym tygodniu natomiast odbędzie się spotkanie rady nadzorczej oraz przedstawicieli pracowników i związkowców. Ci ostatni chcą też porozmawiać z radnymi i prezydentem.
– Ogłoszono plan sprzedaży spółki, ale załogi nikt o zdanie nie pytał. Tymczasem ustawodawca przewidział nas jako współwłaściciela z 15 proc. udziałów – mówi Sławomir Grygoruk. – Chcemy więc poprosić pracowników, by się na ten temat wypowiedzieli. Niech wyrażą swoją opinię, czy są za prywatyzacją, czy przeciw niej.

Związkowcy oczekują też, że władze miasta przekażą im więcej informacji na temat planu sprzedaży.
– Na razie dano ogłoszenie i nic poza tym – zauważa przewodniczący zakładowej Solidarności. – Budzi to nasze obawy. Po spotkaniu z prezydentem albo się rozwieją, albo pogłębią.
Jeśli referendum pokaże, że załoga jest zdecydowanie przeciwna prywatyzacji, związkowcy będą musieli podjąć kolejne działania. Czy będzie to akcja protestacyjna?
– Zobaczymy – mówi tylko Sławomir Grygoruk.

Jak pisaliśmy, informację o planie sprzedaży Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej prezydent Tadeusz Truskolaski ujawnił dwa tygodnie temu. Miasto chce wyzbyć się 100 proc. udziałów. Było to zaskoczeniem zarówno dla załogi, jak też radnych. To ci ostatni bowiem będą musieli wyrazić zgodę na sprzedaż spółki. Ma się to stać na najbliższej sesji rady miasta, za miesiąc. Opozycyjni radni już wyrazili swój sprzeciw. Wskazywali, że MPEC to spółka przynosząca miastu największe zyski. Wyrażali też obawę, czy prywatyzacja nie spowoduje, że białostoczanie będą płacić więcej za ciepło. Nie potwierdza tego przykład Warszawy, gdzie miasto rok temu sprzedało podobną spółkę.
– Nie wiązało się to z podwyżkami dla odbiorców – zapewnia Magdalena Kempińska z firmy Dalkia Warszawa, nowego właściciela. – Ceny są regulowane przez Urząd Regulacji Energetyki.

Miliardowe inwestycje w Polsce zagranicznych firm

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Opcja Społeczna
Cfeny są regulowane ? Hm i to ma być wolny rynek ? hm
Jesli firma ma przynieśc zysk a ceny regulowane to logiczne
że będa zwolnienia z pracy . Na stronce co za jajca odwala urzad Miejski Białystok.
www.grotta.za.pl
B
Benia
Pieniądze z prywatyzacji wszystkich zakladów wybudowanych w PRL powinne być przeznaczone dla tych którzy wnieśli wkład w jego budowę, a nie na budowę stadionu czy dofinansowanie opery. Nie każdy jest kibicem albo miłośnikiem arii. Rozkradliście , rozgrabiliście zapominając że to nie Wasze i macie się dobrze a my na dole zastraszeni, zestresowani i bez wolności. Bo człowiek któremu starcza do połowy miesiąca i boi się cokolwiek powiedzieć bo i tego nie będzie miał nie jest człowiekiem WOLNYM. A MOŻE O TAKĄ WOLNOŚĆ CHODZIŁO WAM ?
Ten kraj to jeden wielki GUŁAG.
Dodaj ogłoszenie