Straż Miejska w Białymstoku karze za spalanie śmieci. Tak miasto likwiduje smog (zdjęcia)

(adek)
Straż Miejska w Białymstoku karze za spalanie śmieci. Tak miasto likwiduje smog
Straż Miejska w Białymstoku karze za spalanie śmieci. Tak miasto likwiduje smog pixabay.com
Mandaty i wnioski do sądu. Tak karani są mieszkańcy, którzy spalają śmieci w domowych piecach. Aby to sprawdzić strażnicy miejscy mają prawo wejść do podejrzanego domu.

Straż Miejska w Białymstoku walczy ze smogiem

Mapa zanieczyszczenia powietrza w Polsce. Smog w województwie podlaskim - aplikacja powietrzna

- Właściciel kontrolowanej posesji ma obowiązek wskazać funkcjonariuszom miejsce, w którym znajduje się piec i zgromadzony opał - mówi Joanna Szerenos-Pawilcz, rzeczniczka Straży Miejskiej w Białymstoku. - Dzięki upoważnieniom wydanym przez prezydenta miasta strażnicy mają prawo wejść nawet do domu.

Od początku sezonu grzewczego strażnicy kontrolują posesje wskazane przez mieszkańców miasta, których niepokoi czarny, gryzący dym bądź drażniący zapach. Sprawdzają, czy w domowych piecach nie są spalane odpady takie jak plastikowe i foliowe opakowania, wyroby z gumy, drewno pokryte farbami czy elementy mebli tapicerowanych.

Od połowy stycznia funkcjonariusze profilaktycznie odwiedzają posesje w różnych rejonach miasta kontrolując i jednocześnie informując o szkodliwości spalania odpadów. Przypominają także mieszkańcom o konieczności czyszczenia przewodów kominowych i wentylacyjnych w celu zapobieżenia powstawania pożaru i zaczadzeniu.

Przeczytaj też: Smog w Białymstoku. Dotacje na wymianę pieców i darmowa komunikacja

Strażnicy prowadzą również akcję edukacyjną, spotykając się z mieszkańcami poszczególnych dzielnic miasta, przypominają w jaki sposób prawidłowo palić w piecu, aby było ono bardziej ekonomiczne, efektywne i mniej szkodliwe dla zdrowia i środowiska. Nie zawsze to jednak pomaga.

- Od początku października 2016 roku strażnicy przeprowadzili 214 tego typu kontroli - mówi Joanna Szerenos-Pawilcz, rzeczniczka Straży Miejskiej w Białymstoku. - W ich wyniku w trzynastu przypadkach wykryto spalanie odpadów. Nałożono osiem mandatów karnych, skierowano do sądu trzy wnioski o ukaranie, w dwóch przypadkach zastosowano środek oddziaływania wychowawczego w postaci pouczenia.

Za spalanie śmieci w domowym piecu przewidziany jest mandat karny w wysokości do 500 zł lub grzywna do 5 tysięcy zł.

Jest to jedna z metod jakimi Białystok walczy ze smogiem. Inną jest wprowadzenie darmowej komunikacji miejskiej w dni, gdy stężenie niebezpiecznych dla zdrowia zanieczyszczeń znacznie przekracza dopuszczalne normy.

Przeczytaj:Smog w województwie podlaskim. Duży strach przed smogiem. Białystok walczy uchwałą

Smog w województwie podlaskim? Sprawdź aplikację

Alert smogowy w Polsce. Bardzo zły stan powietrza w wielu miastach (źródło: TVN24/x-news)

Co to jest Smog?

Wikipedia donosi, że to nienaturalne zjawisko atmosferyczne polegające na współwystępowaniu zanieczyszczenia powietrza wskutek działalności człowieka oraz niekorzystnych zjawisk naturalnych: znacznego zamglenia i bezwietrznej pogody. Nazwa „smog” powstała ze zbitki dwóch angielskich słów: smoke (dym) i fog (mgła). Region jest w zasadzie podzielony na pół. W jego północnej części stan powietrza jest zły. to znaczy, że osoby chore, starsze, kobiety w ciąży oraz małe dzieci powinny unikać przebywania na wolnym powietrzu. Inni powinni ograniczyć do minimum wszelką aktywność fizyczną na wolnym powietrzu - szczególnie wymagającą długotrwałego lub wzmożonego wysiłku fizycznego. Jakość powietrza jest bardzo zła i ma negatywny wpływ na zdrowie. Osoby chore, starsze, kobiety w ciąży oraz małe dzieci powinny bezwzględnie unikać przebywania na wolnym powietrzu. Pozostała populacja powinna ograniczyć przebywanie na wolnym powietrzu do niezbędnego minimum. Wszelkie aktywności fizyczne na zewnątrz są odradzane. Długotrwała ekspozycja na działanie substancji znajdujących się w powietrzu zwiększa ryzyko wystąpienia zmian m.in. w układzie oddechowym, naczyniowo-sercowym oraz odpornościowym.

Wideo

Komentarze 18

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
ObywatelRP

Do Tadzio

art. 225 ust. 1 kk Dotyczy kontroli które dokonują organy państwowe w jednostkach publicznych , samorządowych, przedsiębiorstwach gospodarczych i organach mu podległych itp. Interpretowanie i poszerzanie tych przepisów na własność prywatną obywateli z powodu jednego niejasnego zapisu i poszerzanie na sferę prywatności, która jest szczególnie chroniona przez konstytucje i międzynarodowe umowy podpisane przez Polskę jest nadużywaniem władzy przez samorządy w stosunku do obywateli. Zgodnie z twoją interpretacją każdy Inspektor w tym kraju i każdy pracownik urzędu w Polsce ma prawo mnie kontrolować we własnym domu , bo mu tak pozwolił jego przełożony bez żadnego uzasadnienia, podejrzenia popełnienia przestępstwa i nakazu ? No chyba że podejrzeniem jest ten czarny dym, ale równie dobrze wtedy powinni oni wkraczać do Watykanu jak papieża wybierają i kontrolować czym tam palą . Jak ma uprawnienie do pełnienia oskarżyciela publicznego, to może mnie oskarżać o wykroczenie albo zgłaszać przestępstwo już popełnione, ukarać mandatem. A nie nasyłać na mieszkańców miasta  Straż Miejską która nie ma prawa nawet obywateli legitymować, przeszukiwać,  a co dopiero robić najścia i oględziny w prywatnych domach i na prywatnych posesjach. No chyba że w Polsce mamy ustrój już zwany bolszewizmem wtedy tak, wtedy już władza może wszystko :)

O
ObywatelRP

Do użytkownika Komin cd.

 

art.   220 §    1 k.p.k. „przeszukania może dokonać prokurator albo na polecenie sądu lub prokuratora Policja, a
w  wypadkach wskazanych w
ustawie także inny organ”.
Także masz rację inny organ, który jest wskazany w ustawie, z tego co rozumiem z tego przepisu musi mieć taki organ także zgodę od sądu bądź prokuratora. Więc kolejne pytanie jakim prawem takie pozwolenie nie wymieniony w kodeksie postępowania karnego wydaje Prezydent Miasta który jest władzą wykonawczą a nie sądowniczą. Pytanie jest więc aktualne na jakiej podstawie prawnej został wydany nakaz przeszukiwania prywatnych mieszkań i posesji obywateli.
art.   44 §   1 Kodeksu postępowania w sprawach o
wykroczenia przewidziano możliwość przeszukania, na mocy postanowienia prokuratora lub sądu, pomieszczeń przez Policję oraz inne organy prowadzące postępowanie wyjaśniające w
celu znalezienia i zatrzymania przedmiotów podlegających
oględzinom lub mogących stanowić dowód rzeczowy, jeżeli istnieją uzasadnione podstawy do przypuszczenia, że przedmioty te lub dowody tam się znajdują. W  wypadkach nie
cierpiących zwłoki istnieje możliwość dokonania przeszukania pomimo braku takiego postanowienia,  jednak  organ  dokonujący  tej  czynności  zobowiązany  jest  niezwłocznie
zwrócić się do prokuratora o jej zatwierdzenie.
Kolejny przepis mówiący że organ dokonujący przeszukani musi zwrócić się o zgodę do prokuratora nawet po fakcie.
 

 

O
ObywatelRP

Do użytkownika Komin

 

Tak wszystko pięknie ładnie tylko jak to się ma to do konstytucji RP art.50 oraz art. 47.

I wszystko by się zgadzało z zapisem w tym artykule o którym mówisz bo konstytucja RP przyznaje ci racje w art. 31 ust. 3. 

Wszystko pięknie i ładnie tylko o przebiegu przeszukania mówi kodeks postępowania karnego a w nim masz wyraźnie wskazanie na jakiej podstawie może ono przebiegać.

 

art.   219 §    1 k.p.k. „w
celu wykrycia lub zatrzymania albo przymusowego
doprowadzenia osoby podejrzanej, a
także znalezienia rzeczy mogących stanowić dowód w  sprawie lub podlegających zajęciu w
postępowaniu karnym można dokonać przeszukania
pomieszczeń i
innych miejsc, jeżeli istnieją uzasadnione podstawy do przypuszczenia, że
osoba podejrzana lub wymienione rzeczy tam się znajdują”.

 

Tu pojawia się pytanie czy dym z komina może być taką uzasadnioną podstawą do przeszukiwania mieszkań bo bez

żadnego uzasadnienia jest to nachodzenie obywatela.

 

T
Tadzio
Malo tego, chcialbym napisac,ze jezeli nie pozwolisz wejsc i sprawdzic to wtedy popelniasz przestepsto w mysl art.225&1 KK. Nie znajomosc prawa szkodzi
B
BLA BLA
W dniu 26.01.2017 o 15:50, Fafik napisał:

Kraj interpretacji prawa,rutynowych kontroli pomilicji,niby prawa i niby konstytucji.A piszących takie .izmy z powrotem do zerówki.

Oooo, Jakiś KOD-ek dał głos, chyba już ostatni ? :P

K
Komin
W dniu 26.01.2017 o 14:29, ObywatelRP napisał:

A na jakiej podstawie prawnej prezydent miasta wydaje pozwolenie na wchodzenie na cudzą własność prywatną i od kiedy ma uprawnienia do wydawania tego czegoś? Nie słyszałem żeby konstytucja i ustawy, które muszą być z nią zgodne się zmieniły. Na podstawie jakiej ustawy w takim razie wydaje prezydent miasta organom sobie podległym prawo do wchodzenia na prywatne posesje bez nakazu sądowego lub bez przypadku bezpośredniego narażenia życia lub zdrowia osób w niej znajdujących się, ewentualnie bez bezpośredniego podejrzenia popełnienia przestępstwa do czego w Polsce ma prawo tylko policja i inne organy wykonawcze na wniosek sądu. Niech w artykule zanim ślepo napisze dziennikarz co prezydent sobie wymyślił wraz ze swoimi kolegami ze straży miejskiej poda najpierw konkretne podstawy prawne uzasadniające że mam ich wpuścić. I to w ustawach i aktach prawnych wyższej rangi niż samorządowe rozporządzenia nie mające żadnego zaczepienia w aktach prawnych wyższej rangi i konstytucji. Bo jak straż miejska nie ma sądowego nakazu rewizji w moim mieszkaniu to nie mam obowiązku ich wpuszczać, tak samo jak i policji jak nie mają uzasadnienia żadnego nie muszę ich wpuszczać i nie mam obowiązku panom niczego pokazywać bo im tak się jaśnie wielmożnym wydaje.

Oj mądryś Ty, mądry!!! Szkoda, że trochę inaczej. Proponuję przeczytać ustawę z dnia 27 kwietnia 2001 Prawo ochrony środowiska (min. art. 379) a później popisywać się znajomością (zresztą znikomą) swoich praw. Najpierw zapoznaj się ze swoimi obowiązkami a następnie pisz o prawach ....

F
Fafik

Kraj interpretacji prawa,rutynowych kontroli pomilicji,niby prawa i niby konstytucji.

A piszących takie debilizmy z powrotem do zerówki.

K
Klara

Zapraszam na Dojlidy! Tu mamy swoje prywatne cuchnące sklejki .. 

K
Kobold666
W dniu 26.01.2017 o 15:16, Gość napisał:

Być może chodzi o sytuację w której strażnik stawia ultimatum, albo wpuścisz mnie i pokażesz piec oraz opał, albo płacisz mandat ?

 

A na jakiej podstawie strażnik ma wystawić mandat, skoro nie widzial pieca i opału i nie mógł stwierdzić, że doszło do spalania substancji niedozwolonych? :)

 

Taki mandat jest nie do obronienia przed sądem. Póki co mamy jeszcze w systemie prawa domniemanie niewinności :)

G
Gość
W dniu 26.01.2017 o 15:09, Kobold666 napisał:

Zgadza się, Straż Miejska bez zgody właściciela nie ma prawa wejść do mieszkania. Prezydent miasta nie jest uprawniony do wydawania takiego przywileju strażnikom.

Być może chodzi o sytuację w której strażnik stawia ultimatum, albo wpuścisz mnie i pokażesz piec oraz opał, albo płacisz mandat ?

K
Kobold666
W dniu 26.01.2017 o 14:29, ObywatelRP napisał:

A na jakiej podstawie prawnej prezydent miasta wydaje pozwolenie na wchodzenie na cudzą własność prywatną i od kiedy ma uprawnienia do wydawania tego czegoś? Nie słyszałem żeby konstytucja i ustawy, które muszą być z nią zgodne się zmieniły. Na podstawie jakiej ustawy w takim razie wydaje prezydent miasta organom sobie podległym prawo do wchodzenia na prywatne posesje bez nakazu sądowego lub bez przypadku bezpośredniego narażenia życia lub zdrowia osób w niej znajdujących się, ewentualnie bez bezpośredniego podejrzenia popełnienia przestępstwa do czego w Polsce ma prawo tylko policja i inne organy wykonawcze na wniosek sądu. Niech w artykule zanim ślepo napisze dziennikarz co prezydent sobie wymyślił wraz ze swoimi kolegami ze straży miejskiej poda najpierw konkretne podstawy prawne uzasadniające że mam ich wpuścić. I to w ustawach i aktach prawnych wyższej rangi niż samorządowe rozporządzenia nie mające żadnego zaczepienia w aktach prawnych wyższej rangi i konstytucji. Bo jak straż miejska nie ma sądowego nakazu rewizji w moim mieszkaniu to nie mam obowiązku ich wpuszczać, tak samo jak i policji jak nie mają uzasadnienia żadnego nie muszę ich wpuszczać i nie mam obowiązku panom niczego pokazywać bo im tak się jaśnie wielmożnym wydaje.

 

Zgadza się, Straż Miejska bez zgody właściciela nie ma prawa wejść do mieszkania. Prezydent miasta nie jest uprawniony do wydawania takiego przywileju strażnikom.

g
gość

Bardzo dobrze, że są takie kontrole i takie przepisy. Od momentu nagłośnienia sprawy smogu u nas na Dojlidach Górnych powietrze jakby czystsze. Moi dalsi i bliscy sąsiedzi wzięli sobie to do serca. Teraz wystarczy jeden telefon a kontrola zjawi się w domu. Poprzedniej zimy można się było udusić tak palili śmieci, zobaczymy co będzie bliżej wiosny.

G
Gość

Skoro na 214 tego typu kontroli ujawniono zaledwie kilkanaście przypadków palenia śmieciami to skąd ten smog ?  Zastanawia mnie też na jakiej podstawie prezydent miasta może wydać uprawnienia straży do wejścia na prywatny teren i przeprowadzenia rewizji ??? Z tego co wiem chodzi o wykroczenie, a nie o przestępstwo więc chyba nawet policja miałaby z tym problem :D 
 

 
w
wsztok_fm

"ok a co z palacym sie wysypiskiem w studzankach poraz kolejny"

 

Cud, im więcej śmieci się pali tym są mniej szkodliwe.

l
lux
W dniu 26.01.2017 o 14:29, ObywatelRP napisał:

A na jakiej podstawie prawnej prezydent miasta wydaje pozwolenie na wchodzenie na cudzą własność prywatną i od kiedy ma uprawnienia do wydawania tego czegoś? Nie słyszałem żeby konstytucja i ustawy, które muszą być z nią zgodne się zmieniły. Na podstawie jakiej ustawy w takim razie wydaje prezydent miasta organom sobie podległym prawo do wchodzenia na prywatne posesje bez nakazu sądowego lub bez przypadku bezpośredniego narażenia życia lub zdrowia osób w niej znajdujących się, ewentualnie bez bezpośredniego podejrzenia popełnienia przestępstwa do czego w Polsce ma prawo tylko policja i inne organy wykonawcze na wniosek sądu. Niech w artykule zanim ślepo napisze dziennikarz co prezydent sobie wymyślił wraz ze swoimi kolegami ze straży miejskiej poda najpierw konkretne podstawy prawne uzasadniające że mam ich wpuścić. I to w ustawach i aktach prawnych wyższej rangi niż samorządowe rozporządzenia nie mające żadnego zaczepienia w aktach prawnych wyższej rangi i konstytucji. Bo jak straż miejska nie ma sądowego nakazu rewizji w moim mieszkaniu to nie mam obowiązku ich wpuszczać, tak samo jak i policji jak nie mają uzasadnienia żadnego nie muszę ich wpuszczać i nie mam obowiązku panom niczego pokazywać bo im tak się jaśnie wielmożnym wydaje.

święta racja !

Dodaj ogłoszenie