Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Proces apelacyjny ws. zabójstwa na Jaroszówce. Oskarżony skazany nieprawomocnie na 15 lat więzienia. Prokurator żąda dożywocia

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Oskarżony Krzysztof L. nadal przebywa w tymczasowym areszcie. Został zatrzymany kilka godzin po ujawnieniu zwłok pokrzywdzonego w listopadzie 2022 r. Oskarżona Sylwia M. w procesie apelacyjnym odpowiada z wolnej stopy
Oskarżony Krzysztof L. nadal przebywa w tymczasowym areszcie. Został zatrzymany kilka godzin po ujawnieniu zwłok pokrzywdzonego w listopadzie 2022 r. Oskarżona Sylwia M. w procesie apelacyjnym odpowiada z wolnej stopy Izabela Krzewska/ Polska Press
Obrona przekonuje, że to było niemyślne spowodowanie śmierci i wnosi o złagodzenie sankcji. Pełnomocnik brata ofiary i prokuratura, że to było zabójstwo, a oskarżony jest wyjątkowo zdemoralizowany i powinien być odizolowany od społeczeństwa. Chcą dożywocia. Wyrok sądu apelacyjnego za tydzień.

Zabójstwo na Jaroszówce. Ofiara nie żyła od dwóch dni

Zwłoki białostoczanina znaleziono 26 listopada 2022 r., w piwnicy domu jednorodzinnego na osiedlu Jaroszówka w Białymstoku. Mężczyzna został pobity i dwukrotnie dźgnięty nożem w okolicy ucha oraz nadbrzusza. Gdy służby dotarły do informacji o zbrodni, 41-latek nie żył od dwóch dni.

Czytaj też:

O zabójstwo - w warunkach multirecydywy - oskarżono znajomego ofiary, 44-letniego dziś Krzysztofa L., który wynajmował ten dom. Przed sądem odpowiadała też jego 32-letnia konkubina. Kobieta, i ona była karana w przeszłości, usłyszała zarzut nieudzielenia pomocy i niezawiadomienia organów ścigania o przestępstwie.

W przypadku tego drugiego we wrześniu ub. r. sąd I instancji umorzył postępowanie (jako konkubina miała prawo chronić osobę najbliższą przed konsekwencjami karnymi). Za pierwszy skazał ją na rok więzienia. Wobec obojga oskarżonych orzekł 10 tys. zł tytułem częściowego zadośćuczynienia. Za zabójstwo Krzysztofowi L. wymierzył karę 15 lat pozbawienia wolności.

Zabójstwo na Jaroszówce. Prokurator: miejsce zbrodni wyglądało jak z horroru

- To kara rażąco niska - uważają zgodnie prokuratura i pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego.

W czwartek (1.02) przed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku ruszył proces odwoławczy w tej sprawie. Wskazane strony wnoszą o dożywocie, śledczy z dodatkowym obostrzeniem - możliwością ubiegania się o przedterminowe warunkowe zwolnienie dopiero po 25 latach.

Prokurator uzasadniał to m.in. brutalnością sprawcy. Mówił, że oskarżony znajomego "skazał na straszną śmierć w piwnicy", zamkniętej włazem, a miejsce zbrodni wyglądało jak w horrorach.

Zobacz także:

- Człowiek pobity, z ciosami od noża, wykrwawiający się. Niemający żadnych szans na ratunek, zostaje zamknięty i umiera w niewyobrażalnych męczarniach - podkreślał prokurator Marek Maliszewski.

Pełnomocnik brata zmarłego wyliczyła, że 75 procent swego dorosłego życia, oskarżony spędził za kratami (m.in za kradzieże, rozboje). Wyszedł z zakładu karnego 4 miesiące przed tragedią na os. Jaroszówka

- Dotychczasowy styl życia, działania, funkcjonowania, a w zasadzie braku funkcjonowania oskarżonego wskazuje, że nie może powrócić do społeczeństwa, bo z dużą dozą prawdopodobieństwa dopuści się kolejnego przestępstwa - uważa adw. Ewelina Blacharczyk. Dodała, że nikt nie może wykluczyć, że może to być znów zbrodnia zabójstwa.

Ona chce też surowszej kary dla Sylwii M. - nie roku a 3 lat więzienia.

Oskarżony o zabójstwo na Jaroszówce: nie chciałem zabić, nie jestem bestią

Obrońca kobiety wnosił o oddalenie apelacji. Podkreślał okoliczności łagodzące, w tym zachowanie samego pokrzywdzonego. To on z niewyjaśnionych przyczyn miał zaatakować M., kiedy jej partner wyszedł do sklepu: wepchnąć ją do piwnicy, grozić nożem. Krzysztof L. miał stanąć w jej obronie.

Warto przeczytać:

- Dożywocie to kara dla zwyrodnialców. Nie jestem żadną bestią. To był mój przyjaciel, znałem go od 30 lat. Nie spodziewałem się, że pod wpływem alkoholu zaatakuje osobę, którą kocham. Chciałem go pobić, żeby poczuł ten sam ból, co Sylwia, ale nie chciałem go zabić - zapewniał w czwartek oskarżony Krzysztof L., doprowadzony na salę z aresztu.

W imieniu jego obrońcy, aplikant Jan Górski wnosił o zmianę kwalifikacji prawnej czynu z zabójstwa na nieumyślne spowodowanie śmierci (grozi za to od 3 miesięcy do 5 lat więzienia).

Sąd apelacyjny wydanie wyroku odroczył do 8 lutego.

od 7 lat
Wideo

Wyniki II tury wyborów samorządowych (sondaż)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny