Nasze gospodarstwa nagrodzone za estetykę

bkociakowska
Nasze gospodarstwa nagrodzone za estetykęMariusz Wnorowski (w środku) ma najładniejsze i najbezpieczniejsze gospodarstwo w powiecie białostockim
Nasze gospodarstwa nagrodzone za estetykęMariusz Wnorowski (w środku) ma najładniejsze i najbezpieczniejsze gospodarstwo w powiecie białostockim Anatol Chomicz
Ładne i bezpieczne. Takie gospodarstwa mają Mariusz Wnorowski ze wsi Hermany oraz Anna i Marek Mancewicz z Pomigacz, którzy zajmują się agroturystyką.

Konkursy: „Estetyczna i bezpieczna zagroda wiejska powiatu białostockiego” oraz „Bezpieczne i estetyczne gospodarstwo agroturystyczne powiatu białostockiego” organizowane są przez Starostwo Powiatowe w Białymstoku. Mają zachęcić rolników do tego, by dbać o estetykę posesji, przestrzegać zasad bezpiecznej pracy oraz zasad ochrony środowiska.

W tym roku w kategorii „Estetyczna i bezpieczna zagroda wiejska powiatu białostockiego” zwyciężył Mariusz Wnorowski, młody rolnik ze wsi Hermany (gm. Tykocin). Wraz z rodzicami prowadzi gospodarstwo nastawione na produkcję mleka.
Ma 304 ha ziemi i 24 krowy dojne. – Moi rodzice zawsze dbali o porządek i bezpieczeństwo, a więc dla mnie jest to coś zupełnie naturalnego – tłumaczy laureat.
Na przykład wszystkie narzędzia zawsze są odkładane na swoje miejsce, a maszyny po każdej pracy polowej są dokładnie myte i smarowane.
– Gospodarstwo przejąłem dwa lata temu – opowiada Mariusz Wnorowski. – Skorzystałem z programu „Ułatwianie startu młodym rolnikom”, z którego otrzymałem 75 tysięcy złotych. Sprzedałem stare sprzęty, a kupiłem nowe: traktor New Holland, prasę rolującą, rozrzutnik, siewnik, agregat uprawowy.
Podkreśla, że są to drogie sprzęty i warto o nie dbać.

W kategorii „Estetyczne i bezpieczne gospodarstwo agroturystyczne powiatu białostockiego” bezkonkurencyjni okazali się Anna i Marek Mancewiczowie z Pomigacz. Gospodarstwo agroturystyczne prowadzą oni od sześciu lat. Wyróżnia się ono spośród innych nie tylko pięknymi, zabytkowymi budynkami. Na terenie siedmiohektarowej posesji w Pomigaczach żyje mnóstwo różnych zwierząt, między innymi: lamy, alpaki, kucyki, osiołki.
– Choć naszych zwierząt nie trzymamy na uwięzi, tylko chodzą one luzem, jest u nas bezpiecznie – tłumaczy Marek Mancewicz. – Bo wybieramy zwierzęta bardzo spokojne, takie ciapy.
Oczywiście w takim zwierzyńcu  trzeba systematycznie sprzątać.
– Nie ma z tym problemu – tłumaczy Mancewicz. – Sprząta cała rodzina. Córki, choć zawsze paznokcie mają pomalowane lakierem, też nie wymigują się od tej pracy.
W konkursach rywalizowało  osiem gospodarstw rolnych i dziewięć agroturystycznych. 

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mariusz......

Prosze o sprostowanie Mariusz Wnorowski ma "34ha" ziemi a nie jak podano "304ha" A to jest bardzo duza roznica. Pozdrawiam

Dodaj ogłoszenie