Mietek Szcześniak nagrał Signs, czyli świetne Znaki

(dor)
Mietek Szcześniak - Signs
Mietek Szcześniak - Signs
Mietek Szcześniak to wokalista niezwykły. Jego największym atutem jest wyjątkowy, natychmiast rozpoznawalny głos. Od początku lat 90. intryguje, a wielbiciele dobrej wokalistyki wyglądają jego nowych nagrań i zawsze przychodzą na koncerty.

Szcześniak wydawał się do tej pory wokalistą soulowym, o skłonnościach gospel, mocno uduchowionym. Teraz, korzystając ze studiów nie tylko w Polsce, ale i w Los Angeles, w Nashville i w Londynie pokazuje odnowione oblicze.

Już w "You Can Hear" słychać jego uwielbienie dla folku, to że znakomicie sprawdza się z gitarą i przede wszystkim od pierwszych nut śpiewa z pasją.

W "Build That Boat" aranżacje sięgają brzmieniami fantastycznych lat 80., ale też Szcześniak kłania się amerykańskim wokalistom.

W "Never Be The Same" możemy usłyszeć także głos Wendy Waldman. A że Szcześniak balladzistą jest wybornym, to jedna z większych pereł albumu "Signs". A to dopiero trzeci utwór.

Tytułowe "Signs" brzmią tak, jakby skomponowane zostały gdziekolwiek - gdyby nie słowiańska melancholia w głosie wokalisty, trudno byłoby domyślić się, że są po części polskie.

"Illusions" to już znakomity, kameralny utwór pani Waldman, podobnie "No Angel". Utwór płynie za utworem a my coraz bardziej przekonujemy się, że fuzja polsko-amerykańska w muzyce jest możliwa. W "Every Body and Soul" śpiewa z genialnym gospelowym chórem, a gitarzysta elektryczny pokazuje prawdziwy pazur.

Z kolei "Long Way", a jeszcze bardziej "Up Down" to piękne śpiewanie, bliskie folkowi.

Kiedyś Vanessa Williams rozdzierająco śpiewała "Save The Best For The Last". Szcześniak, w dodatku w duecie z Basią Trzetrzelewską, pokazują, że tę piosenkę można zaśpiewać zupełnie inaczej.

"Rzeczy zmieniają się" nie powstydziłby się zaś na koncertach nawet Bruce Springsteen. Wokalista dobrze czuje się w klimacie pop rocka, a ze swoim głosem nie ma problemów z osiągnięciem należnej dynamiki.

"Piece of Mind" przypomina amerykańskiego gitarowego pop rocka, a "Blessing" czarnej wokalistyki najwyższej klasy. Podobnie jak ballada "Dreamer In You".

"Signs" to nie jest krążek dla słuchaczy masowych stacji radiowych. To muzyka dla osób wrażliwych, kochających dobry głosi szczerość w sztuce. I taka płyta to może być naprawdę szczery prezent, wprost z serca.

Czytaj e-wydanie »

Zaplanuj wolny czas - koncerty, kluby, kino, wystawy, sport

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kristos
Witam!

Właśnie godzinę niecałą temu wróciłem z koncertu w Polskim radiu Wrocław i powiem wam, że MIAZGA! koleś wraca w potężnym stylu, OJOJ będzie głośno :D
Dodaj ogłoszenie