Meandryzacja rzek. Powódź w Białymstoku nie grozi.

Adrian Kuźmiuk
Poziom wody w rzece Białej podniósł się po ostatnich roztopach. Woda rozlała się w okolicach ronda Lussy.
Poziom wody w rzece Białej podniósł się po ostatnich roztopach. Woda rozlała się w okolicach ronda Lussy. Fot. Adrian Kuźmiuk
Podziemne zbiorniki retencyjne, studnie chłonne, systemy wykorzystujące wodę deszczową w mieszkaniach - to nowinki technologiczne stosowane w naszym mieście. Dzięki nim gwałtowne opady nie trafiają bezpośrednio do rzek, a te nie występują z koryt.

Z powodu ostatniej odwilży poziom wody w białostockich rzekach gwałtownie się podniósł. Główną przyczyną są opady i topnienie śniegu, który spływa z dróg i terenów utwardzonych do kanalizacji deszczowej. Ta woda z kolei trafia do rzek. Aby ich poziom nie przekroczył stanu alarmowego magistrat inwestuje w technologię, która odprowadza wodę do gruntu lub zagospodarowuje ją w sposób przyjazny środowisku.

- W wydawanych warunkach nakłaniamy inwestorów do budowy oczek wodnych, studni chłonnych, podziemnych zbiorników do magazynowania wód deszczowych - wymienia Andrzej Karolski, dyrektor Departamentu Ochrony Środowiska i Gospodarki Komunalnej. - A także zbiorników rozsączających wody deszczowe, zielonych dachów czy budowy dużych zbiorników retencyjnych, wokół których mogą powstawać tereny rekreacyjne.

Deszczówka wykorzystywana do mycia naczyń

Podziemnych zbiorników retencyjnych, do których odprowadzane są wody deszczowe mamy w Białymstoku bardzo wiele. Jeden z nich wyposażony w pompy i system nawadniający wykorzystywany jest do podlewania roślin wokół skateparku w Parku Dziekońskiej. Podziemne kanały retencyjne zastosowała spółdzielnia TBS przy ul. KEN i ZSZ. Instal przy ul. Transportowej wykorzystuje wodę deszczową do podlewania trawników, a Szkoła Podstawowa przy ul. Niskiej do utrzymania boiska i zieleni wokół budynku. Zarząd Mienia Komunalnego przy ul. Borsuczej zbudował system oczek wodnych.

- Inne wykorzystanie takich zbiorników to pobieranie wody do mycia, czy spłukiwania nieczystości w sanitariatach - dodaje Andrzej Karolski. - Jeden z deweloperów buduje apartamentowiec przy ul. Nowy Świat i planuje takie właśnie zagospodarowaniem wód deszczowych.

W Białymstoku można też znaleźć podziemne zbiorniki rozsączające, które gromadzą dużą ilość wody, a następnie powoli odprowadzają ją do gruntu. Woda trafia tam, gdzie jest jej miejsce i nie obciąża kanalizacji deszczowej. System takich zbiorników został zaprojektowany dla budowy al. 1000-lecia PP. Podobnie działają studnie chłonne, do których wody są odprowadzane poprzez system rur, a następnie wsiąkają w głąb gruntu.
Rzeki będą meandryzowane

Głównymi odbiornikami wód deszczowych na terenie miasta są rzeka Biała, Dolistówka i Bażantarka. Aby zapobiegać w przyszłości lokalnym podtopieniom, jakie zdarzają się w okolicach ronda Lussy, rzeka na odcinku między ul. Miłosza a Ciołkowskiego, zostanie zmeandryzowana.

- Wody napływające z terenów powyżej mają być na tym odcinku zatrzymane po to, aby umożliwić odprowadzenie wód z części środkowej i dolnej zlewni - mówi Andrzej Karolski.

Aby odciążyć białostockie rzeki realizowana jest też budowa dużego zbiornika retencyjnego przy ul. Fredry i planowana odbudowa zbiorników przy “Sklejkach" na Dojlidach Fabrycznych i stawów przy ul. Marczukowskiej. Magistrat zastanawia się również nad odbudowaniem sieci rowów na terenie Dojlid Górnych, które odprowadzałyby wody z dróg. W przyszłości podczas zagospodarowywania Parku Antoniuk koryto rzeki Białej również zostanie uregulowane, aby nie dochodziło tam więcej do podtopień.

Nowoczesne rowy odwadniające wzdłuż dróg

Nowością w odprowadzaniu wody deszczowej z ulic będzie budowa rowów biegnących wzdłuż drogi wypełnionych w całości specjalnym materiałem porowatym o dużej chłonności.

- Taki rów oprócz przejęcia wód wpływa również na poprawę bezpieczeństwa kierowców stanowiąc tzw. martwy pas ruchu - dodaje Andrzej Karolski.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

v
van helsing

[quote name='

A KIEDY BĘDZIE SIĘ MOŻNA KĄPAĆ LUB PIĆ WODĘ? RZEKA POWINNA BYĆ RZEKĄ A NIE BETONOWYM KANAŁEM BEZ ROŚLIN NABRZEŻNYCH

No i kiedy będzie można jeść rośliny nadbrzeżne...no pytam...

a
amra
przy Miłosza będą meandryzować a przy Antoniukowskiej regulować ? czy to nie przeciwstawne działania?

Jeśli tak samo rozumujesz jak czytasz to się nie dziwię, że wypisujesz takie rzeczy. Po pierwsze: nie przy Antoniukowskiej tylko przy Parku Antoniuk, a to jest przy Wierzbowej. Po drugie: są to dwa różne odcinki rzeki i dwie różne rzeczy są potrzebne. To tak jakbyś stękał rano: po co mam wstawać, przecież wieczorem trzeba będzie się położyć.
g
gość

No to teraz już wiem dla czego mam w kranie taką wstrętną i śmierdzącą wodę.

G
Gość

przy Miłosza będą meandryzować a przy Antoniukowskiej regulować ? czy to nie przeciwstawne działania?

Dodaj ogłoszenie