Mandat za brak biletu. Rejestracja w mPay za późno. Konto było puste.

Fot. Mpay.pl
Mandat za brak biletu. Kontroler nie uznał mPay.
Mandat za brak biletu. Kontroler nie uznał mPay. Fot. Mpay.pl
Mandat za brak biletu komunikacji miejskiej. Maja chciała zapłacić za pomocą telefonu komórkowego. Zdążyła się tylko zarejestrować w usłudze mPay, gdy kontrolerzy wypisali jej mandat za brak biletu.

- Kilka dni temu biegłam na ósemkę na przystanku naprzeciwko kościoła św. Wojciecha - mówi pani Maja (nazwisko do wiadomości redakcji). - Wiedziałam, że nie zdążę kupić biletu. Wsiadłam jednak o autobusu i za przejazd postanowiłam zapłacić z komórki przez usługę mPay.

To jednak, jak się okazało, nie jest takie proste. Kobieta zaczęła rejestrację przez telefon. Doładowała konto i czekała na potwierdzenie wpłaty. Traf chciał, że do autobusu wsiedli kontrolerzy.

- Kontrolerka podeszła do mnie i poprosiła o bilet. Wyjaśniłam, że chcę zapłacić, ale czekam na potwierdzenie rejestracji - relacjonuje pani Maja.

Kontrolerka nie chciała słuchać.

- Nie interesowało jej to, że pierwszy raz korzystałam z tego udogodnienia. Nie uwierzyła, nawet kiedy w połowie rozmowy na mój telefon doszedł sms z potwierdzeniem rejestracji - kończy pani Maja. - Mimo dobrych chęci i uczciwości otrzymałam mandat. Kiedy miałam zarejestrować się, jeśli do tej pory nie była mi potrzeba usługa mPay?

Mandat za brak biletu był słuszny. Konto było i tak puste.

- Samo zarejestrowanie usługi nie oznacza, że od razu możemy wykupić bilet - mówi Jarosław Wyszkowski, zastępca dyrektora Białostockiej Komunikacji Miejskiej. - Założone konto najpierw należy zasilić pewną kwotą pieniędzy - tłumaczy. - A to można zrobić przelewem z konta bankowego lub na poczcie.

Właśnie dlatego rejestrowania się w usłudze mPay nie należy odwlekać do ostatniej chwili, gdy wsiądziemy do autobusu. Wtedy zdążymy założyć konto i otrzymać numer, na którym można uzupełniać pieniądze do wykorzystania na przejazdy. Dopiero po jego doładowaniu można sms-em zapłacić za przejazd autobusem.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 77

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość
Ja również zostałem okradziony przez tą firmę, wpłaciłem na konto pieniądze żeby mieć na czarną godzinę bo zazwyczaj nie jeżdżę komunikacją i pieniądze przepadły bo konto trzeba aktywować w ciągu 14 dni, tzn, bez potrzeby musiał bym wsiąść to autobusu i wykupić pierwszy bilet żeby aktywować konto, oczywiście nie zrobiłem tego bo nie wiedziałem, ale na szczęście dowiedziałem się o tym zanim wsiadłem do autobusu, bo raptem by się okazało że nie mam pieniędzy na koncie, no i 25 zł. poszło się je...ć.
j
jolon
O tym, czego nie jesteś w stanie zrozumieć. Mianowicie, że system jest słaby właśnie dlatego, że ludzie nie wiedzą jak działa i nie mogą się nim skutecznie posłużyć. Intuicyjnie przecietnemu klientowi wydaje się, że będzie łatwo: wchodzisz, wysyłasz sms, masz bilet. A tu taka przykra niespodzianka. Gdyby wcześniej wiedziała, jak działa mPay to pewnie poszłaby do kiosku.

Dokładnie ten system jest bardzo słaby. Ja ostatnio korzystając z tego systemu straciłem ponad 18 złotych przy okazji parkowania przez 15 wartego 1zł. Okazało się, że po przesłaniu wyraźnego żądania zatrzymania transakcji, trzeba to żądanie jeszcze potwierdzać. Żeby było śmieszniej dodatkowe trzy złote straciłem wysyłając żądanie zatrzymania naliczania należności za parkowanie, gdy wcześniej to nalicznie nie zostało uruchomione (poprostu chciałem zatrzymać ewentualne naliczanie). Reasumując, zostało uruchomione komendą, która powinna to naliczanie zatrzymać. W biurze obsługi powiedziano mi, że wszystko jest OK, a strata ponad 20 zł to tylko moja wina . Zatem jak to zwykle bywa z wadliwymi systemami, działa on poprawnie dla jego twórcy, gdyż dostarcza mu więcej pieniędzy niż system działający naprawde poprawnie .
d
daniel
nie wien jak jest z biletami, ale ja korzystam z roznych doladowan w mpayu. teraz obnizyli prowizje z 50gr do 3 gr za doladowanie pomiedzy uzytkownikami i stworzyli nowa promocje dla uzytkownikow mastercard - doladowujesz tel i dsostajesz 100% kwoty doladowania jako bonus.
g
gość
ale MPAY NIE WYMAGA DOSTEPU DO NETU...gdy juz raz zarejestrujesz sie i doladujesz konto, to kupujac ten przyslowiowy bilet wklepujesz w tel bezplatny kod, dzwonisz i tyle. nie musisz miec do tego zadnego neta, wlasnie dlatego mpay jest o wiele bardziej praktyczny niz inne tego typu firmy...to JEST SYSTEM WYSYLANIA JEDNEGO SMSA, ktory potem zatwierdzasz swoim pinem...
Ale właśnie cały problem polega na tym że to konto trzeba mieć, trzeba być zarejestrowanym i mieć doładowane konto, a ta osoba nie miała takiego konta a bilet chciała kupić.

@bolek
Takie konto nie boli, a bilet możesz mieć w każdej chwili, pieniądze z konta nie przepadną. To o czym piszesz to mogłaby wprowadzić któraś z sieci komórkowych bo to właśnie pieniądze musiały by być pobierane z abonamentu czy z karty SIM, ewentualnie jakieś numery specjalne a to za sobą pociąga koszty i musiał byś przepłacać za bilet może więcej jak u kierowcy że musisz kupować po 3 zł.
b
bolek
Nie może byc tak, że wchodząc do autobusu nie wiem czy kupie bilet czy nie. Mpay to taki system, że najpierw muszę się zarejestrowac w domu-przelewac kasę z konta itp. Ale przecież to bez sensu bo w zasadzie łatwiej mi wczesniej bilet kupic-jeżeli wiem ze mam jechac np jutro, a nie bawic się w mpay. Z kolei jeżeli nie wiem czy będe np jutro jechał -a nagle musze i nie mam gdzie kupic biletu, to chcę po prostu z miejsca kupic bilet przez sms-a, a TEGO ZROBIC NIE MOGĘ. Co smieszniejsze wprowadzający zdawał sobie sprawę z tego, że taki system kupowania biletów to niepraktyczny bubel-bo po co w takim razie ta sprzedaż biletów przez kierowców (tez ułomna-bo zależąca od ich dobrej woli)?????Przecież nie licząc staruszków jezdzących bezpałtnie jakies 98% populacji ma komórki. Ten system to bubel, który nie spełnia swojej funkcji czyli szybkiego i prostego kupienia biletu w autobusie i tyle.
b
bonifacy
ale MPAY NIE WYMAGA DOSTEPU DO NETU...gdy juz raz zarejestrujesz sie i doladujesz konto, to kupujac ten przyslowiowy bilet wklepujesz w tel bezplatny kod, dzwonisz i tyle. nie musisz miec do tego zadnego neta, wlasnie dlatego mpay jest o wiele bardziej praktyczny niz inne tego typu firmy...to JEST SYSTEM WYSYLANIA JEDNEGO SMSA, ktory potem zatwierdzasz swoim pinem...
x
xxx
Mpay nie jest systemem aż tak bardzo powszechnie używanym, nie jest tez praktyczny. Do licha ja chce tylko kupic bilet, tzn moge wysłać jeden sms a nie bawić się w tego typu bzdury...Praktyczny system to system PROSTY tak by każdy mógł z niego korzystać BEZ PROBLEMU. Nie mając np dostępu do netu (bo nie każdy ma tą usługę ustawioną w komórce)czy nie mając karty bankomatowej itp To powinien byc system polegający na wysłaniu jednego smsa, inaczej nie ma to żadnego sensu.
a
arielka
zgadzam sie, ze jest absorbujacym pilnowac ilosci pieniedzy na swoim koncie, ale z drugiej strony, jezeli wejdzie nam to w nawyk(tak, jak kontrolujemy stan konta telefonu, czy karty bankowej), to uwazam, ze mpay jest bardzo praktyczne. a rejestrowania sie bez uprzedniego zapoznania ze sprawa nie rozumiem. to tak, jakby sie ubezpieczyc w jakiejs firmie, nie zapoznawszy sie uprzednio z warunkami ubezpieczenia.
z
zzz
Wbrew bełkotowi paru osob wpisujących się na forum system mpay jest bardzo niepraktyczny. Osobiście nie mam ochoty rejestrowac się w necie, zakładac konta Mpay, przelewac kase z mojej karty/konta i jeszcze w nerwach czekac czy mnie nikt nie skontroluje w międzyczasie. Ten system jest zbyt skomplikowany i zbyt zawodny by z niego korzystać. Po prostu zainstalowano za grube pieniądze bubel, podobnie jak system każdorazowego przybijania e-karty.
m
mariusz
Uważam za niuzasadnione karanie Pani gdyż jak ktoś już wcześniej zauważył usługa powinna być opisana dokładnie według polskiego prawa, jej brak to łamanie prawa przez komunikację miejska. To że nie którzy nie korzystają z usługi i kasyna bilet to tylko ich sprawa i nie powinni zabierać głosu w dyskusju, kiedyś przekonają się na własnej skórze bo w końcu te papierowe znikną i dopadnie ich obecna rzeczywistość. Ją na codzień poruszamy się samochodem, zdążyło się że musiałem oddać samochód do warsztatu, idąc na przystanek nie zauważam żadnego punktu sprzedaży biletów, wiem że jest usługa płatnością sms, wsiadamy wbijam kod i nie działa. Czytam że z ery należy zadzwonić i dopiero wstukac kod co czynię. Niby wszystko ok dostaje sms o aktywowaniu usługi , doczytuje że celem okazania biletu wystarczy zadzwonić na numer który posiada kontroler. Całą procedura zajęła mi podróż dwóch przystanków. Sprawdzam sobie w domu co to za usługa dokładniej i się dowiaduje że mimo postępowania zgodnie z niekompletną instrukcja w autobusie jechałem na gapę. No cóż POlska.
z
zgoda
zgadzam się z przedmówcą - dobry post.
2012
1.Maju ! pszczółko ... nie martw się . Nie jesteś jedyna , wiedź o tym że akcja płatności za jazde z biletem w MPK , mandat karę , płaciło niesłusznie dużo osób zapytaj sie o to swoich znajomych. Zalecenie : Posiadając bilet (dotyczy także prawdziwego biletu z kiosku oczywiście skasowanego) , możesz jak sama widzisz i po opowieściach znajomych , zapłacic tę karę. W twoim imieniu i wszystkich pozostałych j.w. przepraszam za skasowane lub niedowierzanego uczciwego skasowania biletów wszystkich sumiennych pracowników.

2. Panie i Panowie kontrolerzy , prosimy was wszyscy (uczciwi pasażerowie) o traktowanie nas tak jakbyście chcieli by was traktowano , czyli po ludzku.

3. Zainwestujmy w ludzi t.j.kierowców (finansowo i motywująco), was kontrolerzy (szkolenia dotyczące oceniania prawdziwych sytuacji oraz kursy dotyczące nowych technologii ( wady i zalety ich stosowania) ), sama elektronika nie odpowiada za bezpieczeństwo pasażerów lecz kierowca , ale plusem tej całej elektroniki dla pasażerów będzie brak kontrolerów , gdyż jak widać ich pracą zajmie się system elektronicznie, a sami się przekwalifikują w firmie , możliwe że poniektórzy właśnie na kierowców .

Miłej podróży w "rozreklamowanym na zewnętrznej stronie " autobusie.

Aby do celu.
G
Gość
Nie jestem pewny, ale to chyba dotyczy tylko linii 106.

Raczej nie. To jest ogólny regulamin.
a
amra
"Nie znajomość przepisów nie upoważnia nas do ich nie przestrzegania. Rozumiem, że nie zrobiłaś tego specjalnie, ale ... . "

Jesteś już którąś osobą, która to napisała i rzeczywiście - wszyscy macie rację, nie będę polemizowała. Jednakże tym samym - zadaję po raz kolejny pytanie - gdzie jest napisane, że 'prosi się o rejestrację przed wejściem do autobusu' ? Gdzie jest napisane, że rejestracja zajmuje dłużej i w ogóle powinno się ją planować przed sytuacją awaryjną? A tak w ogóle to jaki człowiek planuje sytuacje awaryjne? Dla mnie mpay to była deska ostatniego ratunku, wsiadając do autobusu pomyślałam - dobra, nie zdążyłam kupić biletu normalnie, ale przynajmniej jest mpay to zaraz zapłacę żeby się nie stresować. I co? I mandat

Naprawdę u nas można bilety kupować u kierowcy? Pierwsze słyszę.

Reasumując - wprowadza się nowinki techniczne, zatrudnia się niesympatycznych ludzi, a najprostsze rozwiązanie to system londyński/amerykański. Wsiadasz przednimi drzwiami, płacisz u kierowcy/skanujesz ekarte/kasujesz jednorazowy bilet, ktos wejdzie bez płacenia - autobus nie ruszy. Przystanki powinny być na żądanie - oprócz tych głównych (chociaż u nas i tak tych przystanków jest dosyć przykra ilość).

Czytając ze zrozumieniem zasady tej usługi wiadomo, że:
1. trzeba się zarejestrować
2. trzeba doładować
3. trzeba wysłać zgłoszenie.
Nawet dzieci wiedzą, że to trwa. A w sprawach awaryjnych (brak biletu) jest taki stary sposób: poprosić o odsprzedanie biletu jakiegoś pasażera. W 90% się uda odkupić (chociażby z mała dopłatą).
G
Gość
Jest to absurdalny przepis i dlatego, gdy była mowa o wprowadzeniu jego w życie to się wypowiedziałam krytycznie na tym forum. Nie może być tak, że sprzedaż biletu w autobusie jest uzależniona od czegoś. Pasażer musi wiedzieć czy może kupić bilet czy nie u kierowcy. Opóźnienie autobusu nie występuje z winy pasażera, a więc pasażer nie może ponosić konsekwencji. Przepis w takiej formie nie powinien był być wprowadzony w życie i powinien byc natychmiast wycofany.

Absurd kolejny pochodzący z BKM. Trwa nagonka na kupno karty miejskiej. Natomiast NIKT nie potrafi określić KIEDY te karty zostaną wprowadzone? W zamian za to jest straszenie, ze jak się nie złoży wniosku do 31 stycznia to bedą problemy z terminowym wydaniem karty. Tylko o jaki termin chodzi? Cyrk na kółkach.
Dodaj ogłoszenie