Łukasz Orbitowski - Rzeczy utracone. Notatki człowieka posttowarzyskiego

Jerzy Doroszkiewicz
Jerzy Doroszkiewicz
Łukasz Orbitowski - urodził się w 1977 roku w Krakowie. W 2002 roku ukończył filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Debiutował na łamach miesięcznika Science Fiction. Poza wieloma opowiadaniami napisał mnóstwo felietonów (w tym dla "Przekroju" i "Gazety Wyborczej") i 13 książek. Był nominowany do prestiżowych nagród: Nagrody Literackiej Gdynia oraz Literackiej Nagrody "Nike". Jest laureatem Stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego "Młoda Polska" 2012 oraz Paszportu "Polityki" 2016. Prowadzi program "Dezerterzy" na antenie TVP Kultura.
Łukasz Orbitowski - urodził się w 1977 roku w Krakowie. W 2002 roku ukończył filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Debiutował na łamach miesięcznika Science Fiction. Poza wieloma opowiadaniami napisał mnóstwo felietonów (w tym dla "Przekroju" i "Gazety Wyborczej") i 13 książek. Był nominowany do prestiżowych nagród: Nagrody Literackiej Gdynia oraz Literackiej Nagrody "Nike". Jest laureatem Stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego "Młoda Polska" 2012 oraz Paszportu "Polityki" 2016. Prowadzi program "Dezerterzy" na antenie TVP Kultura. Wydawnictwo Zwierciadło
Łukasz Orbitowski to już 40-letni pisarz. Autor pełną gębą, o wyrazistym stylu, którego Wydawnictwo Zwieciadło namówiło do opublikowania części wpisów z bloga. I słusznie.

Ostatnio wielu krytyków zwraca uwagę na renesans opowiadania. Wszak napisać je prościej niż powieść rzekę, można odnieść błyskotliwy efekt, a i czytelnik mniej się zmęczy. W przypadku blogów, zdaje się, trzeba pisać jeszcze krócej, niemal felietonowo, by nie znudzić hulającego w sieci internauty. Ale można to robić byle jak, a można tworzyć literaturę, którą chce się czytać. Nawet jeśli to miniatury o spotkaniu z krakowskim kloszardem, czy podróży pociągiem z obcym facetem, który chciał z kimś pogadać.

Łukasz Orbitowski doskonale posługuje sie językiem, swoje wpisy podrasował na tyle, że pełnią rolę mikro opowiadań, często z elementami sztuki reportażu. Bo autor ma dobry słuch do Polaków, ich mowy, ale też wad i przyzwyczajeń. I sprawnie zamienia swoje obserwacje i przemyślenia w kolejne wpisy. Czasem oczywiście kryguje się, że "nigdy nie napisze normalnej książki", ale czy dziś ktoś chce czytać normalne książki? Z okładek wołają nas same wyjątkowe historie, które stworzyli geniusze za chwilę mający przyćmić Szekspira razem ze Słońcem.

Może zatem warto spojrzeć w oczy Łukaszowi Orbitowskiemu i dać się uwieść jego "notatkom człowieka posttowarzyskiego". Jest bardziej "przysiadalny" niż niegdyś Marcin Świetlicki, a pisze na tyle zajmująco, czasem nawet wręcz męsko, że ze względu na formę i styl, może trafić nie tylko do pań, ale też czytelników płci męskiej. A potem może da sie wyciągnąć na piwo?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie