Kino Helios. Roman Polański - Prawdziwa historia. Thriller w...

    Kino Helios. Roman Polański - Prawdziwa historia. Thriller w stylu mistrza

    Zdjęcie autora materiału

    Jerzy Doroszkiewicz

    Kurier Poranny

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    Emmanuelle Seigner i Eva Green na planie filmu "Prawdziwa historia", czyli "D'après une histoire vraie"

    Emmanuelle Seigner i Eva Green na planie filmu "Prawdziwa historia", czyli "D'après une histoire vraie"

    Piękne Eva Green i Emmanuelle Seigner toczą na ekranie zajmujący pojedynek. A Roman Polański cytuje sam siebie, utrzymując widzów w nieustannym napięciu.
    Emmanuelle Seigner i Eva Green na planie filmu "Prawdziwa historia", czyli "D'après une histoire vraie"

    Emmanuelle Seigner i Eva Green na planie filmu "Prawdziwa historia", czyli "D'après une histoire vraie"

    Roman Polański uwielbia książki. Uwielbia też je filmować. I nawet, kiedy skutek może być nieco poniżej oczekiwań, jego autorska pieczęć daje gwarancję fantastycznego kina.

    Niby wszystko już było. Opowieści o niemocy twórczej, o psychofanach, o przejmowaniu osobowości. Jednak kiedy bierze się za to Roman Polański, może nie będzie spektakularnych pogoni i rozlewu hektolitrów krwi, ale niepokój nie opuści widzów do samego końca. A o to przecież w solidnym thrillerze chodzi (nie mylić z nieudanym kryminałem, który trzeba włożyć do jakiejś szufladki).

    "Prawdziwa historia" to także znakomite studium zmieniającej się relacji pomiędzy dwiema kobietami. Sławna pisarka ubiera się zupełnie zwyczajnie - swetry, ciepłe skarpety, wygodne buty. Psychofanka o świcie wygląda już jak po wizycie w salonie piękności. Nie chce się zdradzać szczegółów, bo autoironiczne drobiazgi podkreślają dystans samego Polańskiego do swoich filmów, ale będzie tu i trawestacja "Lokatora" i coś z "Pisarza widma", a i "Wstręt" zagości przez kilka kadrów. Dla kinomanów to wystarczająca zachęta, dla innych - nuda.

    Znakomicie zniuansowane Eva Green i Emmanuelle Seigner, prowadzone po mistrzowsku przez reżysera i sfilmowane przez Pawła Edelmana zanurzone są w muzyce Alexandre Desplata. Może momentami zbyt dosłownie komentującej to, co się dzieje na ekranie, ale trzymającej niezwykle wysoki poziom tego kompozytora. Solidne kino.

    Roman Polański na premierze swojego nowego filmu w Zurychu: Nigdy czegoś takiego nie robiłem



    Źródło: Cover Video

    Czytaj treści premium w Kurierze Porannym Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Poranny.pl poleca

    Targi pracy. Profile firm i oferty pracy. Szukaj swojej!

    Targi pracy. Profile firm i oferty pracy. Szukaj swojej!

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Białystok w latach 60-tych i teraz. Zobacz, jak bardzo zmieniło się nasze miasto

    Białystok w latach 60-tych i teraz. Zobacz, jak bardzo zmieniło się nasze miasto

    Poszukiwane przez podlaską policję. Oszustka, złodziejka, szpieg, dilerka

    Poszukiwane przez podlaską policję. Oszustka, złodziejka, szpieg, dilerka