Jak zacząć żyć normalnie po odbyciu kary?

Andrzej Kozioł
Fot. KWP Białystok
Kradną, trafiają do aresztu, później wychodzą na wolność, a tam nie mają co ze sobą zrobić. I znowu kradną. I ponownie wracają do aresztu - mówi podinspektor Jacek Dobrzyński, rzecznik podlaskiej policji. - Chcemy to zmienić.

- Bez alkoholu najdłużej udało mi się wytrzymać 4 lata i 7 miesięcy. Ale jeden niewłaściwy krok i wszystko może lec w gruzach. I znowu wrócę tutaj... - opowiada pan Ryszard. On i inni osadzeni z Aresztu Śledczego w Białymstoku uczestniczyli w spotkaniu z policjantami z Wydziału Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku. Wszystko w ramach programu: "Bez domu, ale nie bez pomocy", który ma im pomóc wrócić do normalnego życia, poza murami więzienia.

- Cieszymy się, że pojawiła się taka inicjatywa - mówi major Jarosław Kopczuk, zastepca dyrektora Aresztu Śledczego w Białymstoku. Wspólnymi siłami chcemy ich przygotować, żeby nie wrócili. Tymczasem wielu z nich wraca do aresztu głodnych i w złym stanie zdrowia. Mówią, że więzienie ocaliło im życie, że jest tutaj lepiej niż w domu opieki. Chcemy to zmienić i pokazać, że jest życie poza murami.

Policjantom pomagają studenci z pięciu białostockich uczelni o profilach prawnym i pedagogicznym.

- Chcemy zapobiec sytuacji, w kórej osadzony opuszcza areszt i nie wie, co ze sobą zrobić - mówi Ewa Cichoń z białostockiej prewencji. - Pokazujemy im gdzie mogą szukać pomocy i do kogo można się zwrócić z prośbą o wsparcie. Wszystko po to, by mogli normalnie żyć.

Najtrudniej jest zacząć żyć normalnie

- Dla wielu osadzonych więzienie to tak naprawdę jedyny prawdziwy dom. Tutaj są zamknięci w czterech ścianach i wszystko jest łatwiejsze. Nie są zdani sami na siebie. Na wolności mają problemy z akceptacją, sąsiedzi ich unikają i boją się, rodzina nie zawsze toleruje. Nie każdy jest w stanie sobie z tym poradzić.

- Najtrudniej jest wyrwać się ze złego towarzystwa i wygrać z nałogiem - mówi pan Ryszard, jeden z osadzonych. - Ale wiem, że jeżeli sam sobie z tym nie poradzę, to nikt inny za mnie tego nie zrobi.

Pan Ryszard jest alkoholikiem, od wielu lat walczy z nałogiem. W takich spotkaniach upatruje szansy na odzyskanie normalnego życia:

- Dobrze jest porozmawaić z kimś kto człowieka wysłucha, zrozumie i doradzi. Trzeba do wszystkiego podejść spokojnie, przemyśleć i wyciagnąć wnioski. Niekoniecznie w tak dużym gronie...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie