Jagiellonia Białystok rozpoczęła zgrupowanie w Turcji

ted
Rafał Grzyb (na pierwszym planie) i Alexis Norambuena biegali w czwartek na plaży nad Morzem Śródziemnym.
Rafał Grzyb (na pierwszym planie) i Alexis Norambuena biegali w czwartek na plaży nad Morzem Śródziemnym. Maciej Gromek/Jagiellonia.pl
Czternaście godzin - tyle trwała podróż do Turcji piłkarzy i sztabu szkoleniowego Jagiellonii Białystok.

Żółto-czerwoni przez najbliższe dwa tygodnie będą przebywać na drugim tegorocznym zgrupowaniu. W Side zostali zakwaterowani w hotelu Grand Aqua.

- Zdecydowaliśmy się na ten ośrodek, bo przebywaliśmy w nim także przed rokiem i niczego nam nie brakowało. Warunki mieliśmy idealne i mam nadzieję, że teraz też tak będzie - mówi Tomasz Hajto, trener białostockiego zespołu.

Jagiellończycy dotarli do Side w nocy ze środy na czwartek. W czwartek w południe mieli już pierwsze zajęcia. Trener Hajto zarządził trening na nadmorskiej plaży.

- Bieganie po piasku jest jednym z elementów treningu - kwituje Hajto.

Piłkarze na koniec czwartkowych zajęć wykąpali się w Morzu Śródziemnym, choć temperatura wody nie była o tej porze roku zbyt wysoka.

- Trener ma swoje sposoby. Jak grał w Schalke, to pewnie też jeździł do Turcji i też tak biegał. Już wtedy pewnie pomyślał sobie, że kiedyś też będzie robił takie treningi - komentuje Ebi Smolarek na oficjalnej stronie internetowej białostockiego klubu. - Tak ciężko nie było, to początek i pewnie powinno to tak wyglądać. Za tydzień będzie już lżej, ale trzeba pamiętać, że aby odnosić sukcesy trzeba się sporo namęczyć. Pogoda dopisuje i zajęcia były fajne - dodaje.

Białostoczanie w Turcji będą ćwiczyć dwa, a nawet trzy razy dziennie. Do tego dojdą sparingi, których jak na razie zakontraktowano cztery, choć szkoleniowiec białostockiego zespołu czyni starania, żeby zagrać sześciokrotnie.

W pierwotnych planach wśród rywali żółto-czerwonych znalazły się FC Gagra (Gruzja), Szachtar Karaganda (Kazachstan), Vysocizna Jihlava (Czechy) i FC Koszyce (Słowacja). Z doświadczenia wiadomo jednak, że już na miejscu często dochodzi do zmian sparingpartnerów, dlatego niewykluczone, że białostoczanie zmierzą się z innymi przeciwnikami.

- Wiemy, że w tym samym czasie na zgrupowaniu w Turcji będzie Terek Grozny, w którym gra m.in. Maciek Makuszewski. Może uda się zorganizować sparing właśnie z nimi - tłumaczy Hajto.

Czytaj e-wydanie »

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

o
oldboy
Wcale nie przesadzam, podaj gdzie drużyna miała by rozgrywać mecze kontrolne, oraz treningi na pełnowymiarowym boisku. Widzisz w tym tylko Jagiellonię? A może spójrz na całą ligę. A ogólnorozwojówka o której piszesz to pikuś, w porównaniu do tego co mają ćwiczyć zawodnicy, a zwłaszcza zespołowo. Tak strasznie wam przeszkadza że klub jest wspierany przez firmy które zwą się sponsorem. Za tym idzie reklama która jest potrzebna firmom jak powietrze. Tak jest na całym świecie. Miasto płaci, wcale nie musi, ale chce. A promocja miasta? Poniekąd za granicą też reprezentują miasto, firmy ect. Wystarczy tylko to zrozumieć.

Drużyna kontrolnie i zespołowo to najczęściej ćwiczy branie kasy niezależnie od wyników. Treningi na pełnowymiarowym boisku? Nie rób śmiechu. Po całym cyklu zgrupowań, sparringów i przygotowań do kolejnego sezonu zawsze jest tak, że zawodnicy mają pretensje do całego swiata o to że do bramki przeciwnika było pod górę albo pod wiatr, że za gorąco na stadionie (słaba klima) albo w koncu że przeciwników było jakby więcej. Z reklamą to już całkiem ostro pojechałeś po bandzie:)) Chłopie jakie powietrze?? Szanująca się firma zaprezentuje się w porządnym biuletynie branżowym, a nie na stadionowych opłotkach dla tłumu wyjących chuliganów. W takich warunkach może sprawdzić się reklama piwa, aby kibole nie zapomnieli nażłopać się go w odpowiedniej ilości celem "godnego" reprezentownia lokalnej drużyny grającej akurat na wyjeździe. Reszta to kolorowe banery-śmiecie na które mało kto zwraca uwagę. Ot i cała filozofia sportowego ducha rywalizacji.
~Gość~
Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Wiadomo że każdy zgarnia do siebie. Tak samo łapią za kasę ci "przy korycie" również sportowym i tak samo szybko i chętnie piłkarze których tak bronisz. Jedni i drudzy nie powinni tego robić tak jak teraz. A z brakiem warunków nie przesadzaj. Na zimowych zgrupowaniach doskonale można robić ogólnorozwojówkę, kondycję czy szybkość. Wystarczą szczere chęci.

Wcale nie przesadzam, podaj gdzie drużyna miała by rozgrywać mecze kontrolne, oraz treningi na pełnowymiarowym boisku. Widzisz w tym tylko Jagiellonię? A może spójrz na całą ligę. A ogólnorozwojówka o której piszesz to pikuś, w porównaniu do tego co mają ćwiczyć zawodnicy, a zwłaszcza zespołowo. Tak strasznie wam przeszkadza że klub jest wspierany przez firmy które zwą się sponsorem. Za tym idzie reklama która jest potrzebna firmom jak powietrze. Tak jest na całym świecie. Miasto płaci, wcale nie musi, ale chce. A promocja miasta? Poniekąd za granicą też reprezentują miasto, firmy ect. Wystarczy tylko to zrozumieć.
o
oldboy
A to bardzo ciekawe, za jakie twoje, za jakie podatników. Jeśli już to za sponsorów. Nie doszukuj się ważnych i ważniejszych spraw, Jagiellonia jest spółką akcyjną, a nie charytatywną i gdyby sponsorzy chcieli dać pieniądze nie na klub który ich reklamuję (bo o to tu chodzi) to dali by bezpośrednio do.... Ale nie dają bo nic w zamian nie dostaną. Trzeba zrozumieć schemat. Natomiast jeśli chodzi o szkolenie i treningi po za naszym krajem, powstaje prosta odpowiedz: w Polsce nie ma warunków, a zwłaszcza zimą. A gderanie co jest potrzebne a co nie, trzeba zacząć rozliczać tych co najwięcej kradną siedząc przy korycie, łącznie z tym co wcześniej napisałem o premiach marszałków.

Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Wiadomo że każdy zgarnia do siebie. Tak samo łapią za kasę ci "przy korycie" również sportowym i tak samo szybko i chętnie piłkarze których tak bronisz. Jedni i drudzy nie powinni tego robić tak jak teraz. A z brakiem warunków nie przesadzaj. Na zimowych zgrupowaniach doskonale można robić ogólnorozwojówkę, kondycję czy szybkość. Wystarczą szczere chęci.
G
Gość
Na przykładzie kilku wypowiedzi jasno zaprezentował się poziom kibciców (kiboli?) Jagiellonii. Nic dziwnego, że po meczach mamy to co mamy. O ortografii nie wspomnę, bo to trochę trudniejsze niż gra w piłkarzyki...

Z twojej wypowiedzi wynika że jak się nie ma nic do powiedzenia to rzuca się myśl zastępczą.
Nawet o ortografii której jakoś tu nie widać.
G
Gość

Na przykładzie kilku wypowiedzi jasno zaprezentował się poziom kibciców (kiboli?) Jagiellonii. Nic dziwnego, że po meczach mamy to co mamy. O ortografii nie wspomnę, bo to trochę trudniejsze niż gra w piłkarzyki...

G
Gość
Jeżeli dokładniej przyjrzec sie sprawie to kluczowym sponsorem klubu jest miasto Białystok, więc nie o całkiem prywatnych pieniądzach mówimy. Oprócz tego do grona darczyńców zalicza się kilka firm/spółek, które pakując kasę w to bagno uciekają w ten sposób od podatków. Schemat polega na wyprowadzaniu kasy z firmy w sposób dopuszczalny przez kulawe prawo tego kraju. Jest sporo racji w stwierdzeniu, że naszym "gwiazdom" przewraca się w głowach, a to niestety nie ten czas i nie miejsce na gwiazdorzenie - nie mówiąc już o wynikach.

najpierw sprawdź ile klub ma budżetu rocznie i skąd bo widzę że jesteś totalnie nie zorientowany. Miasto płaci za promocje klubu bo chce miasto promować. Jeśli nie to chętni na jej miejsce się znajdą bo to miejsce na koszulce. Możesz sobie pieprzyć o wyprowadzaniu pieniędzy, póki zgodnie z prawem nie ma przestępstwa, tak jak te s---ny wyprowadzają pieniądze legalnie z kasy państwa. Wiesz o kim mowa? Dobrze i tam kieruj swoje kroki gdyż ryba psuje się od głowy. Pomyśl zanim ominiesz główne g.ówno i będziesz się srał nie mając absolutnie racji. Rację bym ci przyznał pod jednym warunkiem. Gdyby to było wszystko państwowe. Liczyć prywatnych pieniędzy ci nie wolno, a jeśli nawet to na końcu po rozliczeniu politycznych złodziei. To tyle waść.
k
kibic
A to bardzo ciekawe, za jakie twoje, za jakie podatników. Jeśli już to za sponsorów. Nie doszukuj się ważnych i ważniejszych spraw, Jagiellonia jest spółką akcyjną, a nie charytatywną i gdyby sponsorzy chcieli dać pieniądze nie na klub który ich reklamuję (bo o to tu chodzi) to dali by bezpośrednio do.... Ale nie dają bo nic w zamian nie dostaną. Trzeba zrozumieć schemat. Natomiast jeśli chodzi o szkolenie i treningi po za naszym krajem, powstaje prosta odpowiedz: w Polsce nie ma warunków, a zwłaszcza zimą. A gderanie co jest potrzebne a co nie, trzeba zacząć rozliczać tych co najwięcej kradną siedząc przy korycie, łącznie z tym co wcześniej napisałem o premiach marszałków.

Jeżeli dokładniej przyjrzec sie sprawie to kluczowym sponsorem klubu jest miasto Białystok, więc nie o całkiem prywatnych pieniądzach mówimy. Oprócz tego do grona darczyńców zalicza się kilka firm/spółek, które pakując kasę w to bagno uciekają w ten sposób od podatków. Schemat polega na wyprowadzaniu kasy z firmy w sposób dopuszczalny przez kulawe prawo tego kraju. Jest sporo racji w stwierdzeniu, że naszym "gwiazdom" przewraca się w głowach, a to niestety nie ten czas i nie miejsce na gwiazdorzenie - nie mówiąc już o wynikach.
~Gość~
Trudno nie zgodzić się z przedmówcą. Mówimy o pieniądzach a klub ich nie zarobił tylko dostał z różnych źródeł w formie wsparcia, dotacji, funduszy itp. Sęk w tym, że są to również pieniądze z podatków i nie wzięły się znikąd. Nie jestem przekonany czy należy traktować piłkarzy jak swoistych nadludzi. Owszem - niech się szkolą, niech szkolą młodych ale niekoniecznie w ciepłych krajach za nasze wspólne pieniądze. Mamy stadiony mamy wiele boisk na których można z powodzeniem kopać piłkę aż do upojenia. Zgadzam się ze stwierdzeniem przedmócy, że w kraju są inne potrzeby ważniejsze niż piłka. Tu należy najpierw zrobić porządek, a później pozostałe fundusze wydawać na wojaże piłkarzy. Obawiam się, że efekty sportowe będą takie same zarówno przy treningach na naszych stadionach jak i na ciepłomorskich plażach... A z marszałkami i ich nagrodami racja - to też należy doprowadzić do normalności.

A to bardzo ciekawe, za jakie twoje, za jakie podatników. Jeśli już to za sponsorów. Nie doszukuj się ważnych i ważniejszych spraw, Jagiellonia jest spółką akcyjną, a nie charytatywną i gdyby sponsorzy chcieli dać pieniądze nie na klub który ich reklamuję (bo o to tu chodzi) to dali by bezpośrednio do.... Ale nie dają bo nic w zamian nie dostaną. Trzeba zrozumieć schemat. Natomiast jeśli chodzi o szkolenie i treningi po za naszym krajem, powstaje prosta odpowiedz: w Polsce nie ma warunków, a zwłaszcza zimą. A gderanie co jest potrzebne a co nie, trzeba zacząć rozliczać tych co najwięcej kradną siedząc przy korycie, łącznie z tym co wcześniej napisałem o premiach marszałków.
G
Gość
No i co ty tu mądrego kolego napisałeś. Chcesz powiedzieć że ciebie nie interesuje piłka nożna to znaczy że trzeba ją zlikwidować? A dlaczego klub miałby nie szoklić i nie przygotowywać się do rundy wiosennej, dlaczego niby miałby pieniądze oddać na co innego?
Powiedz nam, co ty do tej pory zrobiłeś w tym kierunku, bo jeśli mowa o pieniądzach to przecież mowa o prywatnych pieniądzach.
Marszałkowie sejmu biorą twoje pieniądze z podatku na premie po 50 tysięcy, a ty przyszedłeś bredzić dlaczego Jagiellonia wydaje swoje pieniądze na szkolenie zawodników. Proszę ciebie przestań bo aż ciebie żal.

Trudno nie zgodzić się z przedmówcą. Mówimy o pieniądzach a klub ich nie zarobił tylko dostał z różnych źródeł w formie wsparcia, dotacji, funduszy itp. Sęk w tym, że są to również pieniądze z podatków i nie wzięły się znikąd. Nie jestem przekonany czy należy traktować piłkarzy jak swoistych nadludzi. Owszem - niech się szkolą, niech szkolą młodych ale niekoniecznie w ciepłych krajach za nasze wspólne pieniądze. Mamy stadiony mamy wiele boisk na których można z powodzeniem kopać piłkę aż do upojenia. Zgadzam się ze stwierdzeniem przedmócy, że w kraju są inne potrzeby ważniejsze niż piłka. Tu należy najpierw zrobić porządek, a później pozostałe fundusze wydawać na wojaże piłkarzy. Obawiam się, że efekty sportowe będą takie same zarówno przy treningach na naszych stadionach jak i na ciepłomorskich plażach... A z marszałkami i ich nagrodami racja - to też należy doprowadzić do normalności.
~Gość~
Kolejne przegięcie w naszym chorym kraju to piłka nożna i związana z tym otoczka: prezesi, związki, stowarzyszenia i cały wianuszek ludzi, którzy nie wnoszą nic do naszej gospodarki a czerpią całkiem pokaźnie korzyści wynikające z bycia okołopiłkarskim celebrytą. Czy w wyniku kolejnego rozegranego przez drużynę piłkarską meczu zatrzyma się krajowa gospodarka, czy załamie sie giełda, a może poprawi się byt naszego społeczeństwa? Na pewno nie. Uważam że za pieniądze wydane na pobyt "piłkarzy" w Turcji można by np. wyleczyć parę osób które miesiącami czekają na wizytę u specjalisty, można dołożyć do każdej innej dziedziny życia i spowodować ogólnie pożyteczną poprawę waruków życia. Uważam że w obecnej sytuacji w kraju pakowanie ciężkiej kasy w wycieczki dla "gwiazd piłkarskich" jest zwykłym marnotrawstwem i niegospodarnością.

No i co ty tu mądrego kolego napisałeś. Chcesz powiedzieć że ciebie nie interesuje piłka nożna to znaczy że trzeba ją zlikwidować? A dlaczego klub miałby nie szoklić i nie przygotowywać się do rundy wiosennej, dlaczego niby miałby pieniądze oddać na co innego?
Powiedz nam, co ty do tej pory zrobiłeś w tym kierunku, bo jeśli mowa o pieniądzach to przecież mowa o prywatnych pieniądzach.
Marszałkowie sejmu biorą twoje pieniądze z podatku na premie po 50 tysięcy, a ty przyszedłeś bredzić dlaczego Jagiellonia wydaje swoje pieniądze na szkolenie zawodników. Proszę ciebie przestań bo aż ciebie żal.
K
Krzyś

Kolejne przegięcie w naszym chorym kraju to piłka nożna i związana z tym otoczka: prezesi, związki, stowarzyszenia i cały wianuszek ludzi, którzy nie wnoszą nic do naszej gospodarki a czerpią całkiem pokaźnie korzyści wynikające z bycia okołopiłkarskim celebrytą. Czy w wyniku kolejnego rozegranego przez drużynę piłkarską meczu zatrzyma się krajowa gospodarka, czy załamie sie giełda, a może poprawi się byt naszego społeczeństwa? Na pewno nie. Uważam że za pieniądze wydane na pobyt "piłkarzy" w Turcji można by np. wyleczyć parę osób które miesiącami czekają na wizytę u specjalisty, można dołożyć do każdej innej dziedziny życia i spowodować ogólnie pożyteczną poprawę waruków życia. Uważam że w obecnej sytuacji w kraju pakowanie ciężkiej kasy w wycieczki dla "gwiazd piłkarskich" jest zwykłym marnotrawstwem i niegospodarnością.

b
bobek

Bardzo ładnie kopiujecie materiały ze strony Jagiellonii.
Za co Wy kasę bierzecie? Za kopiuj - wklej?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3