Eustachy Rylski - Szara lotka

Jerzy Doroszkiewicz
Wielbiciele polskiej prozy mieli już okazję zobaczyć nawet sfilmowane przez Antoniego Krauzego opowiadanie "Dziewczynka z hotelu Excelsior”.
Wielbiciele polskiej prozy mieli już okazję zobaczyć nawet sfilmowane przez Antoniego Krauzego opowiadanie "Dziewczynka z hotelu Excelsior”. Wielka Litera
Udostępnij:
Jeden z najważniejszych polskich pisarzy ma własny, lakoniczny acz zmysłowy styl. Z mistrzowską lekkością porusza sprawy ostateczne.

Często w najróżniejszych testach wiedzy ogólnej układający je erudyci cytują pierwsze zdania sławnych powieści czy opowiadań. Do takich właśnie zdań ma szansę dołączyć fraza "Nic wbrew pozorom, o których wspomnimy później, nie zapowiadało nagłego końca tej rodziny, więc nastąpił, bo rzeczy na tym świecie mają to do siebie, że następują bez przyczyny". I już w tym miejscu - zamiast pędzić dalej, by starać się poznać sekret katastroficznego wstępu, możemy zatrzymać się i zadumać nad sensem lub jego brakiem nie tylko tej niezwykłej sekwencji słów, ale i ludzkiego życia. Nawet jeśli "Szara lotka" jako zbiór opowiadań jest swego rodzaju wyborem, dla niezwykłego języka opowiadania tytułowego warto ów zbiór chociaż wypożyczyć na wieczór. Wyjątkowy język, niespotykana w polskich powieściach czy opowiadaniach fraza przygważdża wręcz soją odmiennością, jednocześnie jak najbardziej sytuując się w ramach poprawnej polszczyzny.

W dziewięciu opowiadaniach inną uwodzicielską cechą jest konstruowanie postaci bohaterów. Z półsłówek, drobnych zdarzeń, gestów czy rekwizytów z karty na kartę wyłaniają się ludzie, co do których mogliśmy się początkowo mylić. A może to sam autor podpowiada, że nigdy do końca nie poznamy natury człowieka, nawet obcując z nim po śmierci. Bo o czym tak naprawdę opowiada "Jak granit". O naiwności małomiasteczkowej gęsi, o uporze w walce o miłość, czy o strachu przed samotnością i upokorzeniem. Znaczeń i sposobów interpretacji może być tyle, ilu czytelników. Sam Eustachy Rylski nie pomaga i nie ułatwia czytania. Pisze tak, by pobudzić do refleksji, do myślenia, a może przynajmniej do zatrzymania pędu życia. Wszak nieuchronnie zmierza ono do śmierci, częstej bohaterki jego prozy.

"Szara lotka" to znakomity prezent wydawnictwa Wielka Litera i dla zaprzysięgłych wielbicieli Rylskiego i dla osób, które wcześniej nie miały czasu, by poznać pióro autora "Stankiewicza", czy wydanej przed rokiem "Obok Julii".

Czytaj e-wydanie »

Zaplanuj wolny czas - koncerty, kluby, kino, wystawy, sport

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie