Dariusz Adamowski, białostocki poeta: Swoje Indie mam też w Białymstoku

Tomasz Mikulicz
Dariusz Adamowski
Dariusz Adamowski Andrzej Zgiet
Kiedy wyjeżdżam do Indii, to przywożę je ze sobą - mówi Dariusz Adamowski. Jego tomik poetycki aż pęka od odwołań do filozofii dalekiego Wschodu.

Nagroda Kazaneckiego

Nagroda Kazaneckiego

To kolejna rozmowa z nominowanym do nagrody literackiej im. Wiesława Kazaneckiego. Ubiegają się o nią: Mira Łuksza (Biały stok), Dariusz Adamowski (Gub, trać, porzucaj), Wojciech Roszkowski (Dworzec św. Łazarza), Krzysztof Gedroyć (Piwonia, niemowa, głosy), Tadeusz Słobodzianek (Śmierć proroka i inne historie o końcu świata).

To, co na pierwszy rzut oka widać w Pańskich wierszach to głębokie zainteresowanie kulturą Dalekiego Wschodu.
Dariusz Adamowski:
- Jeżdżę trochę po świecie, chociaż muszę przyznać, że jestem w tych podróżach dość monotematyczny. Przeważnie wybieram Indie. Jest to związane z moimi zainteresowaniami, jeżeli chodzi o duchowość i filozofię życia.

Porusza Pan też m.in. motyw reinkarnacji i życia pozagrobowego. Utwór "Tybetańska księga umarłych" kończy się słowami: "Pozostanie pusta przestrzeń i światło. I nie będzie puenty". Po drugiej stronie czeka na nas pustka?

- To dla mnie wielka zagadka, z którą próbuje się uporać. Co do reinkarnacji, to - choć nie ma na to żadnych dowodów - jestem skłonny w nią uwierzyć. Przechodzenie dusz z ciała do ciała wydawałoby się sensowne, chociażby ze względu na odkrycia naukowe, które pojawiły się w XX wieku. Fizyka kwantowa mówi, że informacja we wszechświecie nigdy nie ginie. Coś musi się z nią dziać. Myślę, że w XXI i XXII wieku nauka wejdzie w takie sfery, które do tej pory były zastrzeżone dla religii. Bardzo bym chciał, żeby tak się stało.
W wierszu "Gub, trać, porzucaj" pisze Pan, że po każdym z nas pozostaną marzenia i wizje. Co do całej cywilizacji, w utworze "Pocztówki z Efezu" stawia Pan zaś tezę, że: "Archeologia to często zbyt mało. Gdy wszystkie miękkie tkaniny pożrą larwy, pewnie nikomu nie będzie się chciało, pozbierać puzzli, ułożyć nas w całość.

- Wszystko zależy od perspektywy. Jeśli pomyślimy o najbliższych stu latach, to z każdego z nas nie zostanie zbyt wiele, oczywiście oprócz kości. Co do całej cywilizacji, to w perspektywie najbliższego tysiąclecia myślę, że zostanie po nas wiele zabytków architektonicznych, których do tej pory nikt nie wybudował - na przykład 800-metrowy wieżowiec. Powinny po nim zostać przynajmniej jakieś ruiny. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę to ile lat ma wszechświat i ile jeszcze potrwa, to dojdziemy do wniosku, że po niczym, co nas otacza nie zostanie pewnie ani śladu.

Stąd powtarzające się w Pańskich wierszach pytanie o sens naszego życia?

- Na pewno każdy z nas postawił sobie kiedyś takie pytanie. Nie ma na nie jednej prostej odpowiedzi. Dlatego w moich wierszach nie wskazuję celu naszego życia. Myślę, że odbiega on daleko od tego, co na co dzień się z nim kojarzy, czyli na przykład zrobienie kariery i założenie rodziny. Wszystkie tego typu cele są tylko grą iluzji. Tak naprawdę wszystko to się kiedyś skończy. Tymczasem celem naszego życia jest - moim zdaniem - szukanie czegoś co jest pod skórą tej rzeczywistości, czegoś co tak naprawdę ją tworzy.

Podobne tezy są też prezentowane w wierszu "Bodhgaya Calling", gdzie podmiot liryczny szuka prawdziwej miłości. Mówi, że "Skóra nas starannie przykrywa i każdy dotyk się kiedyś kończy".

- Mam ogromny szacunek do ludzkich uczuć. Na dłuższą metę one również jednak zmieniają się i blakną. Trudno wyobrazić sobie miłość, która trwa przez wiele lat i nigdy w jakiś sposób nie umrze. Każdy też musi sam określić co ma na myśli mówiąc "miłość". Dla jednego będzie ona oznaczała nagły poryw serca, dla drugiego - stabilny i długotrwały związek.

Mnie najbardziej przypadł do gustu wiersz "Jihad", w którym pisze Pan o permanentnej wojnie, w której bezwiednie bierzemy udział. Zginąć można w samochodzie - pułapce, czy "bankowej katastrofie".

- Wojna trwa każdego dnia. Dzięki mediom mentalnie bierzemy w niej udział na co dzień. Chciałbym, aby ludzie mieli świadomość, że nasze życie w pokoju jest okupione krwią, która przelewa się w innych zakątkach świata.

Czyli niezwykle modne w ostatnich latach twierdzenie, że żyjemy w czasach końca historii można włożyć między bajki?

- Zachód żyje w pewnej iluzji - szklanej bańce przywilejów, spokoju i dostatku. Tymczasem, z uwagi na kryzys gospodarczy, ta bańka zaczyna powoli pękać. Jeszcze do niedawna mieliśmy przeświadczenie, że Europa jest rajem na Ziemi. A dziś również Europejczycy wychodzą na ulicę protestować. Jak to się skończy, nie wiadomo. Pewne jest za to, że świat już nie będzie taki, jaki był przed kryzysem.

W Pana wierszach tylko raz pada nazwa "Białystok". Podmiot liryczny opisuje skąpaną w deszczu ulicę Lipową tylko po to, by zaraz zacząć snuć opowieść o Gangesie.

- Kiedy wyjeżdżam do Indii to przywożę je ze sobą. Mam takie swoje Indie w Białymstoku.

A dlaczego akurat Lipowa?

- Bo lubię tę ulicę.

Czytaj e-wydanie »

Koronawirus fake news. Oto największe absurdy.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3