Centrum Kopernik po białostocku

Aneta Boruch
tak zachęcała dzieci już w 2009 roku
tak zachęcała dzieci już w 2009 roku Anatol Chomicz/Archiwum
- Powinniśmy zacząć od edukacji i rozwijania zainteresowań młodego pokolenia - uważa dr inż. Jerzy Sienkiewicz. I proponuje stworzenie na terenie białostockiego parku naukowo-technologicznego miasteczka nauki i techniki dla najmłodszych.

Białostockie miasteczko byłoby czymś na wzór warszawskiego Centrum Nauki Kopernik, choć o mniejszym rozmachu. Mogłyby odbywać się w nim interaktywne zajęcia, w laboratoriach dzieci bawiąc się, dotykając, eksperymentując aktywnie poznawałyby otaczający nas świat i prawa nim rządzące - uważa dr Jerzy Sienkiewicz, prezes oddziału Towarzystwa Przyjaciół Dzieci w Białymstoku.

- W ramach miasteczka mogłyby działać różne koła zainteresowań, które systematycznie prowadziłyby zajęcia np. z robotyki, programowania komputerów i smartfonów, konstrukcji pojazdów ekologicznych, młodych odkrywców - wylicza. - Można też pomyśleć o "ruchomym" podlaskim miasteczku nauki i techniki, który na bazie dużego tira z interaktywną wystawą objeżdżałoby wiejskie szkoły w naszym regionie.

Dr Sienkiewicz uważa, że do tak ambitnego projektu potrzebne byłoby pospolite ruszenie wielu instytucji i środowisk. Jednak taka inwestycja we wspólną przyszłość opłaciłaby się wszystkim.

Przedstawiciele miasta podpisują się obiema rekami pod taką inicjatywą.

- Nie mam żadnych wątpliwości, że ten pomysł jest godny poparcia - mówi wiceprezydent Tadeusz Arłukowicz.

Magistrat chce, ale nie umiał zdobyć dofinansowania

Przypomina, że urząd miasta już w ubiegłym roku przygotował podobny projekt, na niewielką skalę. Miało to być miasteczko nauki i techniki, które znalazłoby się w zespole szkół przy ulicy Letniej. Wtedy jednak nie udało się zdobyć na to dofinansowania.

- Jestem gorącym orędownikiem takiego działania - podkreśla Arłukowicz. - Warto pomyśleć o koalicji dla takiego projektu i poszukać pieniędzy, bo wiadomo, że bez nich nic się nie uda.

Zainteresowanie takim pomysłem okazują również środowiska biznesowe.

- Jesteśmy otwarci na rozmowy - deklaruje Witold Karczewski, szef Podlaskiego Forum Biznesu.

Choć to dopiero pomysł, spotkał się z przychylnym nastawieniem przedstawicieli nauki.

- Prowadzimy teraz Politechnikę Dziecięcą i cieszy się ona dużą popularnością - zdaje sobie sprawę z zapotrzebowania na tego typu projekty prof. Tadeusz Citko, rektor Politechniki Białostockiej. - Jesteśmy otwarci na rozmowy. Jeżeli będzie potrzebna jakaś praca i wsparcie z naszej strony, jesteśmy gotowi.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.