MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Caritas dzieli się ciepłem z potrzebującymi

(azda)
Dzięki pomocy białostockiej Caritas pani Krystyna i jej syn nie muszą już się obawiać zimowych chłodów. W środę otrzymali około pół tony opału.
Dzięki pomocy białostockiej Caritas pani Krystyna i jej syn nie muszą już się obawiać zimowych chłodów. W środę otrzymali około pół tony opału. Andrzej Zgiet
Dziękuję Bogu, że na świecie są jeszcze dobrzy ludzie, którzy pamiętają o potrzebujących - mówi Krystyna Maciejczuk z Białegostoku. - W końcu będę miała co włożyć do pieca. Samej nie byłoby mnie stać na kupno drewna czy węgla. Ta pomoc jest mi bardzo potrzebna.

Mieszkam z chorym synem, sama zresztą też choruję - mówi pani Krystyna. - Renty, które dostajemy ledwie starczają na opłatę mieszkania, leki i skromne wyżywienie. Bez pomocy nie dalibyśmy sobie rady.

25-letni syn pani Krystyny ma tętniaka i wymaga stałej opieki. Pani Krystyna również jest schorowana i nie może pójść do pracy. Dotychczasowe życie przysporzyło jej mnóstwa cierpień, a i teraz ma problem ze związaniem końca z końcem.

- Na szczęście wspiera mnie opieka społeczna i organizacje pomocowe - mówi. - Mam też nadzieję, że wkrótce dostanę mieszkanie komunalne.

Ale na razie opał jest jej bardzo potrzebny, bo ma dwa duże piece. W środę otrzymała od Caritas około pół tony węgla. Jak mówi starczy jej to na całą zimę.

W podobnej sytuacji jest mnóstwo osób, którym od lat pomaga Caritas.

- Chcemy podzielić się z potrzebującymi ciepłem i to dosłownie - mówi Sebastian Wiśniewski, dyrektor Domu dla Bezdomnych prowadzonego przez Caritas. - Dzięki dofinansowaniu z Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej w Białymstoku mamy do rozdania 12 ton węgla, a dokładniej ekogroszku.

To właśnie opał często jest dla potrzebujących jedną z najbardziej potrzebnych rzeczy, szczególnie zimą. Koszt jego zakupu dla wielu rodzin jest zbyt wysoki i często na co dzień muszą one zmagać się z zimnem.

Opał przygotowany przez Caritas trafi do rodzin, które złożą podanie do białostockiej Caritas. Podania będą przyjmowane do końca roku. - Do tej pory z prośbą o tego rodzaju wsparcie zgłosiło się do nas dziesięć rodzin - mówi Wiśniewski. - To jednak dopiero początek akcji. Wkrótce będzie ich więcej.

Pakowaniem opału, jego załadunkiem i rozładunkiem zajmowali się mieszkańcy domu dla bezdomnych Caritas. Dla nich była to forma aktywizacji i sposób na odwdzięczenie się za opiekę.

Caritas oprócz doraźnej pomocy potrzebującym zajmuje się prowadzeniem m.in. dom matki i dziecka, domu dla bezdomnych, noclegowni (oddzielnej dla kobiet i mężczyzn) oraz ogrzewalni dla bezdomnych. Do tej ostatniej przyjmowane są osoby bez względu na stan trzeźwości. Szczególnie zimą tego typu instytucje są dla wielu osób jedynym ratunkiem przed zamarznięciem.

W Centrum Pomocy Samarytanin działającym pry domu dla bezdomnych przy ul. Sienkiewicza potrzebujący mogą otrzymać odzież oraz skorzystać z porady psychologa, lekarza lub osoby, która pomoże wypełnić podanie. W tym samym budynku wydawane są także ciepłe posiłki.

Caritas prowadzi swoją działalność przede wszystkim dzięki hojności ludzi dobrej woli.

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny