Białystok. Miasto buduje zbiornik retencyjny na Krywlanach. To najnowsza inwestycja w walce ze skutkami ulewnych deszczy

wal
Skutki ulewy z 1 lipca 2021 roku
Skutki ulewy z 1 lipca 2021 roku Kolizyjne Podlasie
Łączna powierzchnia przepuszczalna parkingów to tylko 9 tys. metrów kwadratowych, ani jednego postawionego przez miasto budynku z zielonym dachem, wieloletnie analizowanie zalewania tych samych miejsc, gdy pojawiają się nowe podtopienia – to główne zastrzeżenia mieszkańców do działań podjętych przez urzędników w celu zabezpieczenia Białegostoku na wypadek gwałtownych i obfitych opadów deszczu. Jedną z najnowszych inwestycji będzie zbiornik retencyjny na Krywlanach.

Nie możemy powiedzieć, że miasto nic nie robi, bo robi. Na wielu ulicach buduje się lub wybudowało nowe kanalizacje odprowadzające wodę, przebudowano staw w rejonie ulicy Podleśnej, wybudowano kilka zbiorników retencyjnych – wylicza Bogusław Koniuch ze Stowarzyszenia Miasto Mieszkańców.

To on na początku lipca wystąpił do urzędu miejskiego z udostępnieniem informacji o działaniach podjętych na wypadek deszczów nawalnych. Było to po ulewie, która znowu zalała główne ulice w mieście. A przecież po zatopieniach z 2017 roku samorząd opracował plan działań zabezpieczających miasto przed groźbą podtopień i zalań.  Dlatego stowarzyszenie chciało wiedzieć, co przez te kilka lat zrobiono, by zapobiec takim podtopieniom.

Z informacji Andrzeja Karolskiego, dyrektora departamentu gospodarki komunalnej i ochrony środowiska wynika, że główna działalności w zagospodarowaniu wód opadowych koncentrowała się się na przebudowie kanalizacji deszczowej w ramach inwestycji drogowych oraz budowy czterech zbiorników retencyjnych. Od 2017 r. miasto zrealizowało też siedem budynków miejskich, przy których zastosowano odprowadzanie wód opadowych do zbiorników retencyjnych lub retencyjno- rozsączających. Ponadto przy budowie Muzeum Pamięci Sybiru wykonano oczka wodne o pojemności ok. 49 m3 gromadzące wody opadowe z terenu inwestycji.

Okazuje się, że w Białymstoku zrealizowano też parkingi o nawierzchni wodnochłonnej o łącznej powierzchni ok 9000 rn2.

- Nie jest to powalająca wielkość – mówi Bogusław Koniuch. - Pełnowymiarowe boisko piłkarskie ma powierzchnię nieco powyżej 7000m2. Okazuje się też, że urzędnicy miejscy nie wiedzą też jaka jest powierzchnia zielonych dachów w budynkach wybudowanych od 2017, a samo miasto Białystok nie wybudowało żadnego budynku z takim dachem.

Kolejnym punktem budzącym zaniepokojenie stowarzyszenia jest wieloletnie już rozważanie problemu zalewania wciąż tych samych miejsc.

- W czasie gdy urzędnicy analizują pojawiły się już nowe miejsca podtopień. Tak więc, zamiast rozważać, potrzebne jest podjęcie konkretnych działań - dodaje Bogusław Koniuch.

Czytaj też: Potop, czyli raz do roku w Białymstoku. Ulewa znów zalała miasto

Najnowszą inwestycją, która planuje miasto jest budowa zbiornika retencyjnego na Krywlanach. Trwa przetarg na wyłonienie wykonawcy.

- Zbiornik ma za zadanie przetrzymanie czasowe wód opadowych w miejscu ich powstania, przede wszystkim aby chronić tereny miasta położone poniżej zlewni kanału deszczowego w ul. Czesława Hake – wyjaśnia Agnieszka Błachowska z departamentu komunikacji społecznej urzędu miejskiego.

Krajobraz po ulewie w Białymstoku i woj. podlaskim. Zalane u...

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Gdzie jest oszuście raport co obiecywałeś kilka lat temu? Mówiłeś dumnie podczas konferencji że zlecasz powstanie takiego raportu i winny zostanie osądzony.
g
gość
29 lipca, 09:57, RadaMiastaBialystok.pl:

Dlaczego „debatę” o „pseudolotnisku” zorganizowano celowo tylko dla 5 "znajomych" w sposób uniemożliwiający udział i zabranie głosu wszystkim zainteresowanym? Konstytucja Art. 54. Zasada wolności poglądów 1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Dlaczego takie same lotnisko w Suwałkach naprawdę działa i kosztowało 20 milionów złotych a w Białymstoku kosztowało 2 razy więcej, 40 milionów złotych? Dlaczego żadna firma nie dofinansowała budowy jak np. w Suwałkach połową potrzebnej kwoty? A największymi „przeszkodami lotniczymi” jest nie las Solnicki (którego 30 ha pod pozorem „lotniska” może trafić do Kościoła, na początek na cmentarz, a po 20 latach jako bardzo atrakcyjne tereny w mieście przy strefie ekonomicznej) ale Stadion Miejski i Sąd Rejonowy. Dokąd miałyby sens połączenia z Białegostoku, skoro w 2 godziny za 30 zł można być pociągiem na największym lotnisku w Polsce Warszawa Okęcie? Czy nie lepiej byłoby sprzedawać lub dzierżawić tereny lotniska dla firm, które płaciłyby podatki w Białymstoku a tak uciekają poza Białystok, a za pozyskane pieniądze wybudować na początek krótki pas w np. Topolanach koło Michałowa, gdzie jest duża rezerwa terenu Skarbu Państwa i możliwość rozbudowy pasa do wymaganej długości 2,5 km dla prawdziwego lotniska, takiej możliwości nie ma w Białymstoku, a pseudolotnisko blokuje rozwój miasta przez ograniczenia zabudowy, strefy ograniczonego użytkowania, hałasu? Wszędzie na świecie lotniska buduje się poza miastami.

Ile kosztowała akcja przygotowania druku i dystrybucji „bezpłatnego biuletynu informacyjnego Urzędu Miejskiego Bialystok.pl #OdkryjBialystok”, czy to zarejestrowany w Sądzie tytuł prasowy? („Druk Agora SA”)?

Dlaczego zdjęcie na okładce wprowadza w błąd pokazując samolot rejsowy dla kilkuset pasażerów, skoro takie samoloty nie mogą i nigdy nie będą mogły odlatywać z lotniska w Białymstoku z powodu braku możliwości przedłużenia pasa startowego do 2,5 km? Dlaczego tytuł „Jedyna szansa na lotnisko dla Białegostoku” wprowadza w błąd?

Dlaczego Urząd Miasta Białystok wbrew prawu blokuje możliwość zadawania pytań na Facebooku dla https://www.facebook.com/rafal.kosno.zielony/, nie przesyła informacji prasowych na adres [email protected]?

Dlaczego wiceprezydent Białegostoku Rafał Rudnicki: kradnie telefon dziennikarza, każe wykasować nagranie, niszczy sprzęt? nagranie! https://youtu.be/iP4cJU3zGM0 Ustawa Prawo Prasowe Art. 43. Kto używa przemocy lub groźby bezprawnej w celu zmuszenia dziennikarza do zaniechania opublikowania materiału prasowego albo do zaniechania interwencji prasowej – podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Art. 44. 1.

Weź trollu zacznij w końcu na temat pisać, a jak nie to s...aj.

Ile artykułów - tyle durnych twoich odpowiedzi, a właściwie jednej i tej samej.

A wracając do tematu, to kiedy miasto pochyli się nad ulicą Przędzalnianą? Tam prawdziwego remontu nie było od 20 lat. Najmniejszy deszczyk powoduje, że ta ulica zamienia się w zbiornik wodny, nawet TIR-y i autobusy miejskie mają poważny problem z przejazdem, bo pod woda ulica ma dziurę na dziurze.

G
Gość
Pan dyrektor niech zajmie się lepiej stanem wody wplywającej do zalewu Dojlidy
G
Gość
Prawdziwe pieniądze zarabia się tylko na drogich, słomianych inwestycjach
O
Obywatel
Odkąd Tadzio nastał i zaczął betonować Białystok, nazywając to "rewitalizacją" to miasto zaczęło tonąć. Gdyby Śródmieście leżało nieco niżej niż sławetna krzyżówka Alejki z ul. Sienkiewicza to przy Ratuszu mielibyśmy basen olimpijski i nie potrzeba by było marnować wody do schładzania tego betonowiska. Kiedyś Białystok był nazywany stolica zielonych płuc Podlasia. No ale czasy się zmieniają. Dzisiaj to stolica betonu i nie tylko tego z betoniarki ale przede wszystkim umysłowego.
G
Gość
A jak to wygląda w praktyce, np. przy trasie niepodległości. Gdy tej trasy nie było, woda opadowa wsiąkała i było jak być powinno. Gdy wybudowano rynny zbierające deszczówkę, czyli trasę niepodległości, wybudowano dwa zbiorniki "retencyjne". Zbiorniki w postaci dużych misek zbierających wodę z trasy. Spełniały swoje zadanie do momentu zapełnienia. Gdy już się napełniły to woda z trasy wpływa i natychmiast wypływa. Ze zbiornika "południowego" do Białej via Bażantarka i stawy marczukowskie. Ze zbiornika "północnego" bezpośrednio przez rowy do Białej. To są wody, których Biała nigdy by nie otrzymywała gdyby nie dzieło wybitnych inżynierów.

Wszędzie na świecie buduje się studnie chłonne by wodę zatrzymać. Tyle, że w Polsce musi być po polsku.
Dodaj ogłoszenie