Białostocka droga do wolności

Z Markiem Kietlińskim, dyrektorem Archiwum Państwowego w Białymstoku, rozmawia Alicja Zielińska
22 lutego 1919 roku. Uroczystości z okazji przyłączenia Białegostoku do Polski.
22 lutego 1919 roku. Uroczystości z okazji przyłączenia Białegostoku do Polski.
Udostępnij:
Do miasta wkroczyły oddziały polskie. Było bardzo uroczyście, podniośle. Przed farą odprawiono mszę świętą.

Kurier Poranny: Białystok na niepodległość musiał poczekać dłużej niż reszta kraju, bo 11 listopada 1918 roku byli tu jeszcze Niemcy. Dlaczego? Przecież tereny te znajdowały się pod zaborem rosyjskim?

Marek Kietliński: Niemcy byli dlatego, że w sierpniu 1915 roku wojska rosyjskie musiały się stąd wycofać. Weszły oddziały niemieckie, bo Białostocczyzna, z południową częścią Grodzieńszczyzny, tworzyła odrębną jednostkę administracyjno-wojskową. I zadaniem stacjonujących tu wojsk była ochrona szlaku kolejowego Kowel - Brześć - Białystok - Grajewo. Linia ta dla Niemców stanowiła najkrótszą drogę ewakuacyjną z Ukrainy. To przesądzało o jej strategicznym znaczeniu.

Przejmowanie władzy przez siły polskie na obszarach Królestwa Polskiego i Galicji oraz napływające o tych wydarzeniach wieści, a także powrót z twierdzy magdeburskiej do Warszawy Józefa Piłsudskiego, spowodowały działania niepodległościowe i w Białymstoku.

11 listopada garnizon niemiecki wypowiedział posłuszeństwo oficerom i utworzył Radę Żołnierską, tzw. Soldatenrat. Rada ta zawarła porozumienie z Centralnym Komitetem Narodowym Obwodu Ziemi Białostockiej. Istniał on od 1917 roku. Na jego czele stali ksiądz Nawrocki i aptekarz Feliks Filipowicz. Umowa między Radą Żołnierską a CKN przekazywała Białystok Polakom, a żołnierzom niemieckim gwarantowała bezpieczny odjazd.

Niemcy jednak nie dali za wygraną.

- Tak. Już 14 listopada dowództwo niemieckie przystąpiło do energicznych działań, by odzyskać stracone w Białymstoku pozycje. Rozwiązało białostocką Radę Żołnierską. Na jej miejsce powołano inną, ale już spośród oficerów. Rada ta, po otrzymaniu pomocy z Wilna i Grodna, zerwała zawartą z Polakami umowę. Niemcy nie wpuścili do miasta dwóch kompanii kapitana Targońskiego, które przybyły z Ostrowi Mazowieckiej. Cofnęły się one do Łap. Samoobrona została też rozbrojona. Niemcy przejęli na powrót w Białymstoku pełnię władzy, a okoliczne miejscowości spacyfikowali. I zaczęli wprowadzać swoje rządy, które w niczym nie przypominały niemieckiej karności sprzed kilku dni. Nastąpiło ogólne rozprzężenie, żołnierze nagminnie łamali dyscyplinę. Dochodziło do bójek pijanych żołnierzy, wojsko zaczęło okradać spokojnych obywateli. Przez Białystok rozpoczęła odwrót z Ukrainy wielka armia Mackensena.

I dni panowania Niemców były już policzone.

- Można tak powiedzieć. Pod koniec listopada 1918 roku Komenda Naczelna Polskiej Organizacji Wojskowej wysłała z Łomży "ekspedycję na Białystok". Oddział Kazimierza Wyszyńskiego dotarł do Jeżewa nad Narwią, gdzie w nocy z 23 na 24 listopada został zaatakowany przez Niemców, którzy przyjechali samochodami z Białegostoku. Atak odparto. Niemcy powtórzyli natarcie nad ranem, lecz i tym razem zostali odrzuceni. 27 listopada nadszedł rozkaz z Komendy Naczelnej POW wzbraniający wszelkich akcji zaczepnych w stosunku do Niemców.

A dlaczego?

- Spowodowane to było podpisaniem przez naczelne dowództwo Wojska Polskiego i Polską Organizację Wojskową porozumienia z Niemiecką Radą Żołnierską w Brześciu. Porozumienie to, oparte na wzajemnym kompromisie, miało doniosłe znaczenie. Przecięcie czy też nawet tylko zagrożenie przez Polaków wspomnianej linii kolejowej Brześć - Białystok - Grajewo (a Polacy właśnie zajęli Grajewo i wkroczyli do Białegostoku) wyprowadziłoby dowództwo niemieckie z równowagi i skłoniło do forsowania koncepcji przejazdu ich wojsk przez centralną Polskę. Szef sztabu generał Max Hoffman wysłał depeszę do władz polskich z żądaniem w takim razie oddania do jego dyspozycji linii kolejowej przez centrum Polski: Grodno - Warszawa - Skalmierzyce i drugiej: Brześć - Warszawa - Częstochowa. Co więcej, Niemcy żądali także obsadzenia linii kolejowych swoimi siłami aż do chwili całkowitego ukończenia ewakuacji. A to by oznaczało prawie ponowną okupację kraju.

Marszałek Piłsudski poszedł na ustępstwa.

- Wolał nie narażać wątłego pokoju i odzyskanej tylko co niepodległości. Zagwarantował Niemcom nieskrępowany przejazd przez Białystok i Grajewo do Prus Wschodnich. Wobec tego wojska niemieckie pozostały w Białymstoku do 19 lutego 1919 roku. To wynikało z sytuacji politycznej. Piłsudski wolał, i słusznie, by wojska te przerzucić skrajem przez Białystok niż przez Warszawę, bo polskie siły zbrojne nie były na tyle mocne, by w razie czego odeprzeć atak.

Wreszcie nadszedł ten upragniony dzień. 19 lutego 1919 roku Białystok został przyłączony do Polski. Jak wyglądała ta historyczna chwila?

- Do miasta wkroczyły oddziały polskie. Było bardzo uroczyście, podniośle. Przed farą odprawiono mszę świętą. Wojsko powitał komisarz rządu RP Ignacy Mrozowski. Zaakceptował on istniejący już od końca 1918 roku Tymczasowy Komitet Miejski, który stopniowo przejmował, w miarę likwidacji władz okupacyjnych, poszczególne działy gospodarki. Na jego czele stał Józef Puchalski.

W jakim stanie wchodził Białystok w niepodległość? Jakie to było miasto?

- Białystok był miastem leżącym w zachodnich guberniach imperium rosyjskiego, jednym z większych na tym terenie. Swój rozkwit miał już w XIX wieku, był znanym ośrodkiem włókienniczym. Ale zróżnicowanym bardzo etnicznie, ponad połowę ludności stanowili Żydzi, którzy niekoniecznie utożsamiali się z nową sytuacją.
I taka ciekawostka, zanim odbyły się pierwsze wybory, władze polskie zrobiły pewien manewr. 10 maja 1919 roku, na mocy rozporządzenia Komisarza Generalnego Ziem Wschodnich, obszar Białegostoku powiększono o pobliskie wioski i przedmieścia: Antoniuk, Białostoczek, Dojlidy, Dziesięciny, Horodniany, Marczuk, Ogrodniczki, Pieczurki, Skorupy, Starosielce, Wygodę, Wysoki Stoczek, Zacisze i Zwierzyniec. Powierzchnia miasta wzrosła z 2700 do 4400 hektarów. To rozporządzenie miało wzmocnić liczebność elektoratu polskiego w nadchodzących wyborach samorządowych. Chociaż trzeba dodać, że później w radzie miejskiej Żydzi mieli swoich reprezentantów.

Niedługo jednak cieszono się wolnością. 28 lipca 1920 roku do Białegostoku weszła Armia Czerwona i zajęła miasto.

- Niestety, Białystok nie był należycie broniony. Dowództwo polskie popełniło pewien błąd, bo nie obsadzono Osowca i Rosjanie sforsowali go, a następnie zajęli Białystok. Praktycznie bez jednego strzału. Generał Lucjan Żeligowski, który dowodził grupą manewrową, postanowił bronić się dopiero za Narwią, na szosie warszawskiej, koło Ostrowi Mazowieckiej. Doszło tam do bardzo zaciętych walk.
A w Białymstoku, wiemy, co było - powstał Tymczasowy Komitet Wojskowo-Rewolucyjny. Przyjechali Julian Marchlewski, Feliks Dzierżyński, Feliks Kon, Edward Próchniak. Nowi dygnitarze obrali na swą siedzibę Pałac Branickich. Na działalność otrzymali 2 miliardy rubli. Mieli tutaj tworzyć zręby nowej Polski, socjalistycznej, jako kolejnej republiki sowieckiej.

Co na to Polacy, mieszkańcy Białegostoku?

- Oczywiście część współpracowała z komunistami, w tym środowiska żydowskie, ale byli nieliczni. Większość zachowała rezerwę. Sowieci szybko się przekonali, że nie mają co liczyć na poparcie i współdziałanie. Robotnicy wrogo odnosili się do tych, którzy służyli komunistycznej Rosji.

Więc tak naprawdę wolność uzyskaliśmy dopiero po pokonaniu Rosjan.

- 21 sierpnia 1. Dywizja Piechoty przedostała się przez Narew pod Rybołami i znalazła się pod Białymstokiem, odcinając tym samym drogę odwrotu 16. radzieckiej armii strzelców. Rankiem 22 sierpnia 1920 roku 1. pułk legionów, dowodzony przez pułkownika Stefana Dąb-Biernackiego, zaatakował Białystok, rozbijając 164. brygadę strzelców, wziął do niewoli ponad 2 tys. jeńców. Mimo radzieckich kontrataków Białystok pozostał w polskich rękach. Ale to była krwawa i zażarta walka, okupiona wieloma ofiarami.

Dziękuję za rozmowę.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Przemek
"A w Białymstoku, wiemy, co było – powstał Tymczasowy Komitet Wojskowo-Rewolucyjny."

A mi wydawało się, że to był Tymczasowy Komitet Rewolucyjny Polski.
j
jorg
A ty byś chciała by historyk, doskonale znający historię Polski, zapoznany z dokumentami owego czasu antysemitą nie był! Musiałby być bardzo mało inteligentny. A Marek Kietliński inteligentnym jest. Howgh.
L
Lesio
Ale szpital psychiatryczny w Choroszczy działa.
c
cactus jack
Niby radosne swieto, a wszystkie sklepy z wodka zamkniete
k
karolina
mam nadzieje, ze to bledne wrazenie ale cos mi sie zdaje, ze autor jest antysemita
Dodaj ogłoszenie