https://poranny.pl
reklama

30 lat polskiej sceny techno. DJ Dtekk o białostockich secret location

Jerzy Doroszkiewicz
30 lat polskiej sceny techno
30 lat polskiej sceny techno fot. Wydawictwo Krytyka Polityczna
Jędrzej Dondziło, czyli DJ Dtekk w książce „30 lat polskiej sceny techno” opowiada o swoich początkach, organizacji imprez secret location, klubie Metro i początkach Up To Date Festival.

Jędrzej Dondziło, czyli DJ Dtekk w książce „30 lat polskiej sceny techno” opowiadający o swoich początkach, organizacji imprez secret location, klubie Metro i początkach Up To Date Festival to właściwie jedyny akcent białostocki w tej gigantycznej kompilacji wspomnień ze złotego okresu polskiego techno. To czasy, kiedy potrzeba było 11 dyskietek, by załadować do komputera system Windows 3.11, a zamiast kompaktów czy winyli musiały wystarczyć składanki goa trance i trackery dołączane do pisma „Techno party”. Bo ta esencjonalna publikacja to nie tylko wspomnienia twórców i animatorów sceny techno w Polsce, ale także opowieść o mediach techno wspierających i o techno piszących. A że redaktorzy książki: Łukasz Krajewski, Radek Tereszczuk i Artur Wojtczak oddali głos i inicjatywę zaproszonym twórcom jedne wspomnienia czyta się z większym, inne z mniejszym zainteresowaniem.

Ciekawie brzmi głos Leszka Rakowskiego, twórcy ciekawej formacji Fading Colours, który wraz z Igorem Kurowskim, szefem SPV Polska rozpoczął wydawanie właśnie pisma „Techno Party”. Później był nawet program w komercyjnej TV, audycja w kultowej Radiostacji, a później… nadszedł czas przejęć mniejszych firm przez rekiny mediów i tak znikły i pisma, i audycje i techno znów zeszło do podziemia. O erupcji mody na DJ-owanie, tworzenie własnych bitów praktycznie w całej Polsce opowiadają DJ-e i programiści z Łodzi, Trójmiasta, Poznania, Śląska. Oj działo się wówczas sporo, kto wtedy dorastał i czuł tę fascynację niezwykłymi dźwiękami i chciał uczestniczyć w tanecznych wspólnotach – miał świetną młodość i pewnie teraz też z niejaką nostalgią sięgnie po te wydawnictwo.

„30 lat polskiej sceny techno” to i wspaniałe memorabilia i praktycznie jedyna tak skondensowana, choć ze względu na różnorodność autorów, jednak wybiórcza panorama polskiej sceny. I ważny głos napominający, że ta muzyka wciąż istnieje i się rozwija. Polecam.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Polecane oferty
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny