ZNTK Łapy. Syndyk ZNTK odpiera zarzuty o niegospodarność.

Redakcja
Alina Sobolewska: po 20 stycznia 2011 roku będzie ogłoszony przetarg na sprzedaż poszczególnych części ZNTK. I zobaczymy, jaki będzie rezultat.
Alina Sobolewska: po 20 stycznia 2011 roku będzie ogłoszony przetarg na sprzedaż poszczególnych części ZNTK. I zobaczymy, jaki będzie rezultat.
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
ZNTK Łapy. Dlaczego były prezes Łupiński płaci tam tylko kilka tysięcy złotych czynszu? Ile kosztuje utrzymanie zespołu likwidacyjnego firmy i jakie są szanse na jej sprzedaż. O tym z Aliną Sobolewską, syndykiem masy upadłościowej ZNTK Łapy rozmawia Maryla Pawlak-Żalikowska.

Jeden z przedsiębiorców, który stoi w długiej kolejce po odzyskanie swoich pieniędzy z ZNTK, stwierdził w rozmowie ze mną, że czarno widzi swoje możliwości. I wiąże to z tym, co według niego w ZNTK się dzieje. Po pierwsze twierdzi, że do obsługi procesu upadłości zatrudnionych jest blisko 30 osób, których płace pochłaniają 80 tys. złotych miesięcznie. A po drugie mojego informatora irytuje zaledwie kilkutysięczny czynsz, który płaci Jacek Łupiński, dzierżawiący 2/3 dawnych hal ZNTK i zatrudniający 50 osób. Przez innych przedsiębiorców jest to odbierane jako naruszenie zasad konkurencji rynkowej, bo mając niskie koszty, firma pana Łupińskiego ma łatwiejszy start w przetargach. Pieprzyku tej sytuacji dodaje fakt, że pan Łupiński był w zarządzie upadłego ZNTK. Alina Sobolewska,syndyk masy upadłościowej ZNTK Łapy: Prawda jest taka, że nikt poza panem Łupińskim nie był zainteresowany dzierżawą tego mienia. Jest to ok. 3 tys. mkw. hali, a nie jej 2/3.

Proces zawierania takich umów odbywa się według szczegółowych procedur. Opinie wyraża też Rada Wierzycieli. Co więcej - jest już ogłoszony nowy przetarg na dzierżawę. Termin składania ofert upływa 15 grudnia. I jeżeli Rada Wierzycieli, dojdzie do wniosku, ze trzeba coś zmienić, to zmienimy. Ja samowolnie niczego nie robię. Dodam jeszcze, że te umowy podpisuje się na okresy nie dłuższe niż pół roku.

Zobacz też: ZNTK Łapy. Nie ma zgody wierzycieli na upadłość

_Czyli jest możliwość weryfikacji tych kwot. To było 5, a jest obecnie 8 tysięcy złotych bez VAT? Czy dobre mam informacje? _– Nie mogę pani tego potwierdzić, bo ta część umowy jest objęta klauzulą poufności.

_Czy korzyść syndyka z tej dzierżawy to jest owe kilka tysięcy złotych z czynszu? _– Koszty energii, woda, kanalizacji firma ponosi sama. Jednak dzierżawy, poza wymiarem finansowym, pozwalają na zachowanie substancji tego zakładu, na utrzymanie go w ruchu. Członkowie Rady Wierzycieli wyrazili opinię, że chcą, aby majątek ZNTK był dzierżawiony. I oni też mogą podjąć decyzje, że nie będziemy tych umów przedłużać.

Uważam, że lepiej zarobić te kilka tysięcy niż nic. Koszty związane z utrzymaniem tego majątku są ogromne. Sam podatek od nieruchomości to 130 tysięcy zł miesięcznie.

_Wracając do kwoty za dzierżawę. Słyszałam sugestie, że to powinno być co najmniej kilka razy tyle, ile pan Łupiński płaci. _– Jeszcze raz powtórzę: ja ten majątek stawiam do dzierżawy w sposób publiczny. Ogłoszenia o przetargu publikowane są w prasie lokalnej i krajowej. Potem zbieram oferty i przedstawiam je członkom RW do weryfikacji. Jeśli zaopiniują pozytywnie warunki umowy, to wtedy ją podpisuję. Albo negocjujemy dalej.

_Minimalna kwota dzierżawy pochodzi więc… _– Z oferty, jaką podają dzierżawcy. Oczywiście, gdyby ofert było więcej niż jedna, byłaby możliwość licytowania wyższej kwoty. Ale jeśli jest tylko jeden chętny, jak w tym przypadku, to nie bardzo jest pole manewru. Oczywiście można się też nie zgodzić na umowę dzierżawy.

_W Radzie Wierzycieli jest przedstawiciel ZUS, Podlaskiego Urzędu Skarbowego, Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, spółki Barter i urzędu gminy Łapy. Czyli najbardziej zainteresowani odzyskaniem pieniędzy jak najszybciej? _– Tak. I moim obowiązkiem jest sprzedaż majątku ZNTK. Sprzedany został już ośrodek wypoczynkowy w Sianorzętach oraz część niezabudowanych nieruchomości ZNTK na terenie Łap.

Niestety nie znalazłam nabywcy na cały zakład - to 24 hektary, więc trudno to zrobić. Dlatego przez ostatnie 5 miesięcy dokonywałam czynności związane z podziałem tej nieruchomości na mniejsze. A teraz są one wyceniane. Wycena będzie dokonana do 24 grudnia. I zakładam, że po 20 stycznia 2011 roku będzie ogłoszony przetarg na sprzedaż poszczególnych części. I zobaczymy, jaki będzie rezultat.

_A wracając do informacji o 30 osobowej grupie ludzi zatrudnionych do obsługi likwidacji? _– To nieprawda. 1 grudnia było to 14 osób, a na koniec miesiąca będzie 13. Część osób zajmuje się m.in. obsługą kadrowo-płacową osób, które były tu zatrudnione. Bo wiadomo, że nagle sobie ludzie przypominają, że nie mają RP7, że coś im trzeba do emerytury. Trzeba też prowadzić ewidencję związaną z posiadanym majątkiem i środkami trwałymi i ruchami na tym majątku.

_Czyli obecnie data bardzo ważna to przełom roku i sprzedaż wycenionych fragmentów ZNTK? _– Tak. Dotyczy ona majątku nieruchomego firmy. Ruchomy staramy się sprzedać na bieżąco. A to bardzo duży majątek. Część osób z tego 14 osobowego zespołu jest po prostu potrzebna do prowadzenia tej likwidacji. Ktoś musi zbierać oferty. Ktoś musi oprowadzać chętnych czy odpowiadać na oferty. Pomóc w załadunku czy przygotowaniu do niego. To przecież kilkadziesiąt budynków i kilka tysięcy różnych maszyn!

Ja od tych ludzi oczekuję nawet fachowej odpowiedzi, co warto z czym sprzedać a czego nie.

Pieniądze, które są przeze mnie wydawane na prowadzenie upadłości, mieszczą się w ramach preliminarza, który złożyłam w momencie ogłoszenia upadłości. Sędzia komisarz to weryfikuje na podstawie moich sprawozdań.

_Generalnie kto jeszcze czeka i na ile? _– Wierzyciele czekają łącznie na ok. 36 mln zł. W tym ok. 2,5 mln zł to należność dla pracowników. O ich zaspokojeniu nie ma co mówić, dopóki nie sprzedamy głównej nieruchomości ZNTK. A na razie nie widać, żeby ktokolwiek był zainteresowany tym majątkiem. Chociaż staramy się dotrzeć z informacjami i do mediów tradycyjnych, i elektronicznych.

Niewątpliwie minusem tego majątku jest fakt, że pozostaje on w użytkowaniu wieczystym, co skutkuje dodatkowymi opłatami. Teraz one duże nie są, ale ten akurat podatek wykazuje tendencję wzrostową.

Jest to też majątek stary. Ale za wcześnie jest jeszcze na decyzję, że należy go sprzedać tylko jako grunt.

I po trzecie - brak tu przemysłowego, inwestycyjnego zaplecza. Co z tego, że bocznice są wspaniałe i gdzie indziej za użytkowanie takich urządzeń płaci się krocie? Tu nikt o nie nie pyta.

Zobaczymy – może wystawienie do przetargu podzielonego majątku spełni jednak nasze oczekiwania.

Każdy wierzyciel, który chciałby się bliżej zapoznać z postępowaniem upadłościowym, może przejrzeć akta firmy w Sądzie Rejonowym w Białymstoku pod sygnaturą XIVGup3/09. Tam jest wszystko: o stanie postępowania, jego zaawansowaniu, kwotach, sposobach podziału.

Rządowa tarcza antyinflacyjna

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie