MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Ziemowit Szczerek – Tatuaż z tryzubem

Jerzy Doroszkiewicz
Ziemowit Szczerek zachwycił w 2013 roku czytelników książką „Przyjdzie Mordor i nas zje” będącą fabularyzowanym i niezwykle zabawnym przy tym  reportażem na temat Ukrainy.
Ziemowit Szczerek zachwycił w 2013 roku czytelników książką „Przyjdzie Mordor i nas zje” będącą fabularyzowanym i niezwykle zabawnym przy tym reportażem na temat Ukrainy. Wydawnictwo Czarne
Świetnie napisany współczesnym językiem aktualny reportaż z Ukrainy. Państwa, które wciąż tworzy się na nowo.

Polacy co jakiś czas zwracają oczy ku Ukrainie. A to pomarańczowa rewolucja, a to Euromajdan, teraz aneksja Krymu i wojna w Donbasie. Jednak każdy podróżnik, czy rasowy dziennikarz wie, że poznać kraj można nie z ekranu telewizora, ale podróżując i rozmawiając z jego mieszkańcami. Przekraczając granicę, gdzie można być upokorzonym przez pogranicznika czy celnika, który w każdej chwili może podrzucić narkotyki. Tego bał się Ziemowit Szczerek wyciągnięty z rejsowego autobusu, ale też zapisał jak podle zwracają się do ukraińskich mrówek polscy pogranicznicy w Medyce. Od czasów „Mordoru” Szczerek wydoroślał i teraz wracając na Ukrainę jeszcze bardziej boli go rozpadająca się tkanka tego kraju. „Żeby flaga naprawdę dobrze oddawała ukraiński krajobraz, to na dolny pas powinno się dodać sporo pokruszonego betonu i rozjeżdżonego błota.

Autor zjeździł Ukrainę i wcześniej i zbierając materiał do „Tatuażu z tryzubem”. Odwiedził nawet w Stanisławowie, czyli Iwano-Frankiwsku kultowego poetę Jurija Andruchowycza, ale zdaje się, że więcej wiedzy o kondycji Ukraińców zdobywa przemierzając kraj – od objętego pożogą Donbasu po ukochaną przez wiele nacji Odessę, gdzie też przecież walki zebrały tragiczne żniwo. Przy okazji Szczerek fantastycznie w swoje opowieści wplata ważne karty z dziejów historii Polski, od legendy o Szczerbcu po bon moty Piłsudskiego czy relacje Józefa Ignacego Kraszewskiego. Widzi śmieszność milicyjnych uniformów, ale z czułością pochyla się nad zwykłymi mieszkańcami, zresztą często jakże podobnymi do Polaków w swoich oskarżeniach o wszelkie zło masonów czy innych nacji.

„Tatuaż z tryzubem” to bez wątpienia nie pełny i nie piękny wzór, tylko zapis autorskich wrażeń z ostatnich miesięcy funkcjonowania sąsiadującego z Polską państwa. Ostry, i jak twierdzą sami Ukraińcy, przede wszystkim – uczciwy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny