Zakaz handlu w niedziele. eraz Polacy jeszcze bardziej podzieleni. Przybywa zwolenników zamknięcia wszystkiego bez przywilejów: 13.10.2021

OPRAC.:
Zbigniew Biskupski
Zbigniew Biskupski
Zwolenników sklepów otwartych we wszystkie niedziele przybywa, bo... Po pierwsze, sporo osób pracuje w tygodniu do późna. Po drugie, małe sklepiki działające w niedziele mają ograniczony asortyment produktów, do tego dostępny w wyższych cenach.[/b] Po trzecie, z uwagi na sytuację pandemiczną, konsumenci prawdopodobnie chcieliby uniknąć tłoczenia się na małych powierzchniach
Zwolenników sklepów otwartych we wszystkie niedziele przybywa, bo... Po pierwsze, sporo osób pracuje w tygodniu do późna. Po drugie, małe sklepiki działające w niedziele mają ograniczony asortyment produktów, do tego dostępny w wyższych cenach.[/b] Po trzecie, z uwagi na sytuację pandemiczną, konsumenci prawdopodobnie chcieliby uniknąć tłoczenia się na małych powierzchniach Lucyna Nenow / Polska Press
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Handel w niedziele nadal mocno dzieli Polaków. Niemal co drugi uważa, że w niedzielę powinny być otwarte wszystkie sklepy spożywcze. Niewielu mniej jest biegunowo odrębnego zdania: w imię równości gospodarczej należy zamknąć wszystkie sklepy, by nikt nie był uprzywilejowany!

Jak wynika z najnowszego badania opinii publicznej, ponad połowa Polaków opowiada się za całkowitym przywróceniem handlu w niedziele. Z kolei przeciwne stanowisko w tej sprawie reprezentuje niemal co trzecia osoba. Ponadto prawie co drugi respondent uważa, że niedzielny zakaz nie powinien dotyczyć wszystkich sklepów. Ale niewiele mniej ankietowanych chce obostrzeń bez wyjątków. Zdaniem badanych, ulgowo traktowane powinny być przede wszystkim placówki z żywnością.

Blisko 55 proc. Polaków chce przywrócenia handlu w niedziele. Najpotrzebniejsze są sklepy z żywnością

Z badania, przeprowadzonego w II połowie września br. przez UCE RESEARCH dla Grupy AdRetail na reprezentatywnej próbie 1017 Polaków w wieku 18-80 lat, wynika, że 54,9% społeczeństwa opowiada się za całkowitym powrotem handlu w niedziele. Natomiast 35,8% jest przeciwnego zdania. Z kolei 9,3% ankietowanych nie zajmuje stanowiska w tej kwestii.

Szanować swobody konsumenckie!

Jak zaznacza Karol Kamiński, współautor badania z Centrum Analiz Grupy AdRetail, od dłuższego czasu wyniki utrzymują się na podobnym poziomie. We wrześniu ub.r. za likwidacją zakazu handlu w niedziele było 53,5% respondentów. Odmienną opinię miało 33,7%. Natomiast 12,8% ankietowanych zachowywało do tego neutralny stosunek lub nie potrafiło się określić.
– Rosnąca liczba przeciwników zakazu handlu w niedziele dowodzi, iż Polacy coraz bardziej świadomie domagają się poszanowania ich swobód konsumenckich oraz odebranego im prawa do robienia zakupów w niedziele. Decydują o tym też względy praktyczne. Po pierwsze, sporo osób pracuje w tygodniu do późna. Po drugie, małe sklepiki działające w niedziele mają ograniczony asortyment produktów, do tego dostępny w wyższych cenach. Po trzecie, z uwagi na sytuację pandemiczną, konsumenci prawdopodobnie chcieliby uniknąć tłoczenia się na małych powierzchniach – komentuje Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

Zamknąć wszystkie bez wyjątku

Z badania płyną też inne ciekawe wnioski. 40,9% respondentów uważa, że zakaz handlu w niedziele powinien dotyczyć wszystkich sklepów. Natomiast 49,2% jest przeciwnego zdania, a 9,9% nie zajmuje stanowiska w tej kwestii. Jak zaznacza Andrzej Wojciechowicz, ekspert Komisji Europejskiej, przedstawiciele pierwszej z tych grup są zwolennikami pewnego rodzaju równości gospodarczej. Wychodzą oni z założenia, że nie może być uprzywilejowania. Ale zapewne nie przeanalizowali tego, że przy całkowitym zakazie nie będą mogli np. zatankować pojazdu, kiedy zabraknie im paliwa. Nie kupią też żywności czy pamiątek podczas imprez masowych. Dlatego, w opinii eksperta, wyłączenia są konieczne.
– Podnoszony przez POHiD postulat prawnego zagwarantowania pracownikom handlu dwóch wolnych od pracy niedziel w miesiącu pogodziłby respondentów reprezentujących przeciwstawne stanowiska. Zwolennicy handlowych niedziel zyskaliby prawo do robienia zakupów przez siedem dni w tygodniu. Natomiast Polacy opowiadający się za sprawiedliwym prawem także powinni być usatysfakcjonowani, gdyż firmy funkcjonowałyby na równych zasadach w majestacie prawa. Dotyczyłoby to także zatrudnionych w nich pracowników – mówi prezes Juszkiewicz.

Zdecydowana większość mieszkańców miast borykała się z problemami z ekipami remontowymi – takie deklaracje złożyło ponad 62% ankietowanych.

Trend na remont jesienią: 13.10.2021. Ile trzeba wydać na re...

W niedziele za mało sklepów z żywnością

Respondenci wskazali też, których sklepów nie powinien obejmować zakaz handlu w niedziele. Do wyboru było 9 typów placówek uwzgledniających oferowany asortyment. Zdecydowanie najwięcej wskazań dotyczyło tych z żywnością – 67,6%. Jak stwierdza Karol Kamiński, to wyraźnie pokazuje, że Polakom brakuje takich sklepów otwartych w niedziele. Ustawodawca powinien pochylić się nad tym problemem, bo jak widać, jest on dość istotny. Szczególnie może to dotyczyć punktów sprzedaży z szerszym asortymentem.
– Ustawa ograniczająca handel w niedzielę, wchodząc w życie, od samego początku zawierała ponad 30 wyjątków. Część sklepów może na ich podstawie być otwarta w ten dzień. Kluczowy jest tu wyjątek pozwalający działać placówkom, gdzie właściciel sam staje za ladą. Korzysta z niego wiele mniejszych sklepów działających m.in. w branży spożywczej. Myślę, że konsumenci mają tego świadomość, bo regulacje obowiązują od ponad trzech lat. Natomiast w pandemii przekonaliśmy się, jak ważne jest to, żeby móc zaopatrzyć się w pobliżu domu w małym, lokalnym sklepie – podkreśla Maciej Ptaszyński, wiceprezes Polskiej Izby Handlu.

WARTO WIEDZIEĆ. Kliknij i przeczytaj!

Drogerie też otworzyć!

Na kolejnych miejscach widzimy drogerie – 25%, sklepy budowlane – 24,4%, a także odzieżowe – 17,2%. Jak podkreśla ekspert Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, potrzeby konsumentów związane są m.in. z zaspokojeniem bezpieczeństwa sanitarnego. Stąd też wynika wskazanie drogerii oferujących środki czystości i artykuły higieniczne. Natomiast Andrzej Wojciechowicz zaznacza, że trwa boom budowlany. Firmy wykończeniowe mają mnóstwo pracy. Prawdopodobnie często wykonują swoje obowiązki również w niedzielę, żeby terminowo skończyć. Chcą mieć lepszy dostęp do materiałów, bo to jest zabezpieczenie ich zaplecza.
Natomiast najmniej wskazań uzyskały sklepy z art. sportowymi – 5,6%, chemicznymi – 7,2%, a także oraz z obuwiem – 7,8%. Jednocześnie 5,2% respondentów wskazuje na inne placówki niż wymienione przez autorów badania. Powyższe towary nie są często kupowane, a więc niedziela nie jest jakimś szczególnym dniem, w którym koniecznie trzeba je nabyć – dodaje ekspert z Centrum Analiz Grupy AdRetail.
Jak przekonuje Maciej Ptaszyński, ta lista sklepów raczej odpowiada oczekiwaniom konsumentów. Jeśli ktoś nie zaopatrzył się przed weekendem w akcesoria przydatne do spędzania wolnego czasu, to robienie tego w niedzielę mija się z celem. Wówczas mamy przeważnie do czynienia z falą powrotów do domów. Artykuły sportowe czy obuwie są zazwyczaj zakupami planowanymi, a nie robionymi pod wpływem impulsu. Zdaniem wiceprezesa PIH, trzeba też pamiętać o bardzo intensywnym rozwoju handlu internetowego we wszystkich segmentach, który przyspieszyła pandemia.

Co składa się na cenę paliwa?

Wideo

Materiał oryginalny: Zakaz handlu w niedziele. eraz Polacy jeszcze bardziej podzieleni. Przybywa zwolenników zamknięcia wszystkiego bez przywilejów: 13.10.2021 - Strefa Biznesu

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Polak
W Niemczech zamknięte a Polsce przedstawiciele niemieckich sieci chcą pracujących niedziel? Niedoczkanie Polacy szanujcie się bo jak My się nie będziemy szanować to nikt za nas tego nie zrobi.
G
Gość
Pamiętam jak Solidarnośč prosiła u pracodawców o 2 wolne niedziele i extra poeniądze dla pracowników za niedziele i butę przedsiębiorców. Bardzo dobrze że zmieniono przepisy i dziś ludzie majá choč jeden dzień wolnego w tygodniu!
G
Gość
zamnkąc wszystko bez wyjątku ! i modlić się o nawrócenie ! od dobrobytu i głowach a nawet du.pach się poprzewracało !
G
Gość
12 października, 11:53, Gość:

Mam wrażenie że temat otwierania sklaepów w niedzielę wraca ale głównie za sprawą tych co mają tu biznes czyli włascicieli galeri i najemców. Ludzie przyzwyczaili się do zamknietych sklepów, a nawet zobaczyli ze spacer w parku czy lesie, przejążdżka rowerem jest o wiele przyjemniejszya niż czas spedzony w sklepie. Niedziela jest jakby bardziej dla nich, a ta tzw wolnośc konsumencką to tylko "pustosłów"

Zgadza się tym bardziej że kierownictwo tych wielkopowierzchniowych w niedzielę nie pracuje.

G
Gość
Mam wrażenie że temat otwierania sklaepów w niedzielę wraca ale głównie za sprawą tych co mają tu biznes czyli włascicieli galeri i najemców. Ludzie przyzwyczaili się do zamknietych sklepów, a nawet zobaczyli ze spacer w parku czy lesie, przejążdżka rowerem jest o wiele przyjemniejszya niż czas spedzony w sklepie. Niedziela jest jakby bardziej dla nich, a ta tzw wolnośc konsumencką to tylko "pustosłów"
W
Wstyd mi za PO
Jakim trzeba być tumanem żeby sobie wiecej jedzenia nie kupić w piątek czy sobotę i zmuszać innych do pracy w niedzielę?
j
już emeryt
Jedn dzień potrzebny jest na odpoczynek i spędzenie go z rodziną. Dlaczego w Niemczech sieci handlowe mogą być pozamykane a ich niemieckie przedstawicielstwa w Polsce chcą Polaków i Polki pozbawić tego jednego jedynego dnia?
G
Gość
Pracując w handlu do 16 nie mam kiedy pójść do urzędu. Otwórzcie urzędu w niedzielę. Będę e niedzielę chodziła załatwiać sprawy urzędowe i na pocztę. W tygodnie nie ma obsady na wszystkich zmianach to tym bardziej w niedzielę nie będzie komu przyjść. Sami sobie niech przyjdą w niedzielę zamiast z rodziną to za kasa w markecie niech staną w tą niedzielę. Pracując od poniedziałku do soboty niedziela mi się poprostu należy wolna jak psu buda, o ani mi się śni w niedzielę pracować. To już było o nie wróci, no może z wyjątkiem prymitywnej biedronki.
J
Joanna Grabowska
Ludzie tłumaczą się że pracują do późna to nie jest żadna wymówka bo sklepy w tygodniu są czynne od 6 do 23 czyli 17 godzin nie wierzę że ktoś tyle codziennie pracuje i nie ma czasu na zakupy. Jest to pusta wymówka. Skoro handel ma być w niedzielę to urzędy też mogą być otwarte. Poza tym przez 3 lata było pozamykane i dawali sobie radę.W całej Unii są sklepy pozamykane w niedzielę i poczta też.
G
Gość
5 października, 19:35, jacek:

a co to inne zawody ,mają zapier...lać,jak wszyscy to wszyscy,

Myślę że masz na myśli wszyscy czyli urzędników też....

G
Gość
5 października, 19:41, Gość:

"Blisko 55 proc. Polaków chce przywrócenia handlu w niedziele. Najpotrzebniejsze są sklepy z żywnością" - ciekawe ilu z tych 55 proc. chce iść w niedzielę do pracy... Zapraszam chętnych.

Proponuję urzędnicy którzy mają weekendy, święta i wydłużone weekendy przyjęli się do handlu bądź innej branży i pracowali w niedzielę

G
Gość
Myślę że jeżeli handlowcy mają zapierdzielać 7 dni w tygodniu to może pomyślmy by wszystkie Urzędy też były otwarte bo kiedy handlowiec ma załatwiać sprawy urzędowe. Czy Urzędy mają inne przywileje niż handlowcy czy inne branże
j
jacek
a co to inne zawody ,mają zapier...lać,jak wszyscy to wszyscy,
Dodaj ogłoszenie