Za muzykę trzeba płacić

Ewa Abramczyk-Boguszewska, ewa.abramczyk@pomorska.pl
Fot. sxc
- Jestem właścicielem zakładu fryzjerskiego. Często jest w nim włączone radio. Czy muszę wnosić opłaty z tytułu praw autorskich? - pyta nasz Czytelnik.

- Mój zakład jest mały i działa od wielu lat - opowiada nasz Czytelnik. - Wiadomo, że gdy są klienci, zazwyczaj w zakładzie włączone jest radio. Od lat nic się pod tym względem nie zmienia. Tymczasem teraz dostałem pismo ze stowarzyszenia STOART wzywające mnie do wniesienia opłat z tytułu spraw autorskich. Czy rzeczywiście obowiązują mnie takie opłaty? Przecież płacę już abonament rtv.

Niestety, opłacanie abonamentu rtv nie zwalnia od konieczności wnoszenia opłat z tytułu praw autorskich. Jak informuje ministerstwo kultury, jeżeli w zakładzie fryzjerskim, kosmetycznym, sklepie itp. jest włączone radio, trzeba uiszczać opłaty z tytułu praw autorskich. Jest to bowiem publiczne odtwarzanie muzyki.

Publiczne odtwarzanie utworów

Oznacza (...) odtworzenie utworu z płyty lub kasety lub innego nośnika za pomocą odtwarzacza płyt, kaset, płyt DVD i innych urządzeń technicznych i w ten sposób poszerzenie grona odbiorców utworu.

Do publicznego odtworzenia dochodzi najczęściej w przypadku odtwarzania muzyki w dyskotekach, klubach, restauracjach, zakładach usługowych (fryzjerskich, kosmetycznych), sklepach, a także przy okazji różnego rodzaju imprez publicznych - rozrywkowych czy sportowych. Także publiczny odbiór utworów nadawanych przez radio lub telewizję stanowi formę publicznego odtworzenia utworów. Obowiązek uiszczania opłat z tego tytułu jest niezależny od opłacania abonamentu radiowo-telewizyjnego.

W przypadku utworu muzycznego wynagrodzenie przysługuje zarówno twórcy muzyki, jak i tekstu, a także wykonawcy - piosenkarzowi, muzykowi - instrumentaliście oraz producentowi. Oznacza to, że o wniesienie opłat mogą wystąpić różne stowarzyszenia i organizacje (muszą mieć pozwolenie ministerstwa kultury).

Najbardziej znane to m.in. ZAIKS (reprezentuje interesy autorów tekstów i kompozytorów), SAWP (zrzesza głównie artystów starszej generacji) i ZPAV (producenci).

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
adrian

Z taką muzyką to ludzie mają co robić?

f
fifi

Na utworach muzycznych zeruje 16 związków , które z nich żyją. Zwiazki nie artyści. Bo artyści mają z płyt.
A poza tym to co mam miec sprzeet i płytę, ale już słuchanie płyty jest zakazane, bo np usłyszy mój pies , żona czy wpadnie kolega i słuchając stecy czy dody wypijemy piwo. I jak takiemu matołowi mam wyjaśnic jak na picie tego piwa wpływ miała muzyka .
Jak w warsztacie słucha ktos mużyki/?????????/ i naprawia auto lub spawa to co słucha publicznie . G... prawda. Publiczne to musi byc zarobkowe .
Bo jak na weselu syna puszcze z płyty "Kolorowe jarmarki" to wara. Ale jak puszcze na dyskotece to ----trzeba płacić.

Dodaj ogłoszenie