Za błędy sędziów cierpią piłkarze

Tomasz Dworzańczyk tdworzanczyk@poranny.pl
- Nie jestem od oceniania ich pracy. Od tego są inni - kwituje Probierz.
- Nie jestem od oceniania ich pracy. Od tego są inni - kwituje Probierz. Archiwum/Anatol Chomicz
Nie milkną echa piątkowej porażki Jagiellonii Białystok z Górnikiem Zabrze 0:3. Wszystko przez sędziego, który popełnił rażące błędy.

[galeria_glowna]
Arbiter Mariusz Złotek ze Stalowej Woli podyktował bardzo kontrowersyjny rzut karny oraz uznał gola, który padł z pozycji spalonej. I choć żółto-czerwoni przegrali zasłużenie, będąc zespołem gorszym, to jest to już kolejny przypadek w tym sezonie, kiedy są krzywdzeni niezrozumiałymi decyzjami sędziów.

- Mamy czwartą kolejkę, a puściłem już trzy bramki, które nie powinny zostać uznane. Poprzednio w spotkaniu z Lechią Gdańsk padł gol z dwumetrowego spalonego, a teraz ten dziwny karny, którego moim zdaniem też nie było oraz offsajd przy trzecim trafieniu dla Górnika. To boli, bo za jakiś czas nikt nie będzie pamiętał w jakich okolicznościach padały te gole, a ja za to cierpię, bo jestem bramkarzem i rozlicza się mnie za skuteczność między słupkami - mówi Krzysztof Baran, golkiper Jagi.

Już w poprzednim sezonie białostoczanie wielokrotnie padali ofiarą pomyłek sędziowskich, że wystarczy przypomnieć dokonania Pawła Pskita (także w meczu z Górnikiem), czy Szymona Marciniaka (w pucharowej potyczce z Zawiszą Bydgoszcz). Ówczesny trener Jagi Piotr Stokowiec za każdym razem głośno o tym mówił, ale skutek był żaden. Obecny szkoleniowiec białostockiego zespołu Michał Probierz postanowił przyjąć inną taktykę. Na konferencji prasowej po meczu z Górnikiem poproszony o ocenę pracy sędziów odparł, że sędziowali bardzo dobrze i nie ma do nich pretensji.

- Nie jestem od oceniania ich pracy. Od tego są inni - kwituje Probierz.

Problem w tym, że szef arbitrów Zbigniew Przesmycki wziął w obronę sędziego Złotka. Przekonywał, że podjął prawidłową decyzję i właściwie zareagował przy rzekomym zagraniu ręką Marka Wasiluka w polu karnym. Na szczęście w niedzielnym programie Liga + Extra do całej sytuacji odniósł się Sławomir Stempniewski, który pełni tam rolę eksperta, wyjaśniając kontrowersje sędziowskie.

- Czytałem interpretację pana Przesmyckiego, i powiem szczerze, że to jakiś stek bzdur. Tego typu tłumaczenie, to jakaś karykatura - komentuje Stempniewski.

To marna pociecha dla białostoczan, którzy prawdopodobnie w Zabrzu i tak by polegli, bo po prostu zagrali najsłabszy mecz w tym sezonie. Być może byłoby inaczej, gdyby Górnik nie wykorzystał jedenastki.

- Miałem tę piłkę już na rękach. Szkoda, bo gdybym obronił, to być może byłby to taki impuls dla zespołu i zaczęlibyśmy grać lepiej - mówi Baran.

Bramkarz Jagi wrócił w Zabrzu do podstawowego składu, gdyż w 3. kolejce pauzował i w meczu z Cracovią zastąpił go zresztą z dobrym skutkiem Jakub Słowik.

- Jeszcze wcześniej w Bydgoszczy złamałem palec ręki. Z Zawiszą jednak dograłem mecz do końca, później okazało się, że muszę odpocząć, żeby wyleczyć uraz. Czy czuję się numerem jeden? Nie wiem, to trener o tym decyduje - kwituje Baran.

Białostoczanie muszą szybko pozbierać się po porażce z Górnikiem, bo już w piątek czeka ich jeszcze trudniejszy przeciwnik. Do stolicy Podlasia przyjeżdża Legia, która ostatnio jest w imponującej formie. Mistrzowie Polski dwukrotnie ograli w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów słynny Celtic Glasgow, a w miniony weekend rozbili Górnika Łęczna 5:0.

- Na pewno wyniki warszawskiego zespołu mogą robić wrażenie, ale my patrzymy tylko na siebie i przygotowujemy się tak, jak do kolejnego meczu ekstraklasy. Nie możemy bać się przeciwnika tylko dlatego, że nazywa się Legia. Jeśli się ich przestraszymy, to nie ma sensu w ogóle wychodzić na boisko. Ja na pewno nie pęknę i mam nadzieję, że moi koledzy także - przekonuje Baran.

Jagiellończycy mogą być pewni, że w piątek nie będą sami. Za nimi stanie siedem tysięcy kibiców, którzy z pewnością postarają się o gorący doping. Wczoraj po południu w sprzedaży zostało już tylko 200 biletów, co oznacza, że na stadionie przy Słonecznej będzie komplet.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Ritz

Pan redaktor wskazal na wstepie winnego porazki piszac "Wszystko przez sedziego"

 

A za chwile...

 

 

"I choć żółto-czerwoni przegrali zasłużenie, będąc zespołem gorszym(...)"

 

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3