reklama

Yesterday. Danny Boyle wciska przeboje The Beatles do komedii romantycznej

Jerzy Doroszkiewicz
Jerzy Doroszkiewicz
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (4 zdjęcia)
Danny Boyle, reżyser kultowego "Trainspotting" i nagrodzonego Oscarem "Slumdoga - milionera z ulicy" wziął się za komedię romantyczną. Jest zabawnie, jeśli nie doszukiwać się w tym sensu. No i są piosenki Wielkiej Czwórki z Liverpoolu.

Na początek wiadomość dobra albo zła. Scenariusz "Yestreday" napisał Richard Curtis, ten od filmu "Cztery wesela i pogrzeb" czy "Dziennika Bridget Jones". Zatem jest zabawnie, nie brakuje śmiesznych dialogów, gorzej z sensem. Bo pomysł na "Yesterday" jest dosyć futurystyczny. Nagle na kuli ziemskiej przez 12 sekund braknie prądu i cały świat zapomina o The Beatles, Oasis, nie wie co to papierosy i pije tylko... Pepsi. Za to wielbi niejakiego Eda Sheerana. I umie wypromować każdy produkt.

Takim produktem ma być Jack Malik. Hindus, który zamiast uczciwie pracować w szkole, rozkłada towar na półkach w jakimś dyskoncie, by mieć czas występować w klubach ze swoimi piosenkami. "Tak słabymi, że nawet się nie chce myśleć, dlaczego" mówi Kate McKinnon grająca demoniczną menadżerkę "produktu". Słabymi - w porównaniu do kompozycji The Beatles. Zatem piosenki Wielkiej Czwórki z Liverpoolu będą "odkrywane" przez owego Malika, jednego z nielicznych Ziemian, którzy pamiętają te hity. Pamiętają też widzowie, przynajmniej ci, którzy kochają pop, zatem robi im się przyjemnie na sercu są wyróżnieni.

Wyróżniona za to - głównie do wysłuchiwania utyskiwań na kiepski los i obwożenia Malika po spelunach jest jego menadżerka Ellie, zagrana przez Lily James, piękną aktorkę pasującą do kolejnej, po Sandrze Bullock "girl next door". I oczywiście ona go kocha, a on ją traktuje jak najlepszą kumpelę, bo... przecież jest menadżerką. I w tym cały ambaras... Co dalej? Ed Sheeran zauważy Malika w telewizji śniadaniowej, zaproponuje mu support i śnieżna kula ruszy. Tyle, że "odkrywca" muzyki The Beatles będzie przerabiany na produkt, tytuły płyt jak "Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band" będzie za długim tytułem, a "White Album" - niepoprawnym politycznie. "Yesterday" skrzy się perełkami brytyjskiego humoru, zaś wszystkich przebijają ultracyniczne teksty menadżerki.

Oczywiście w końcu szara myszka nauczycielka spiknie się z megagwiazdorem, który wyzna urbi et orbi prawdę o autorach piosenek. I jeszcze jedna optymistyczna wiadomość. W "Yesterday" John Lennon żyje, bo przecież kto zabiłby nieznanego malarza?

"Yesterday" to typowy feel good movie ze zgranymi do bólu kliszami z komedii romantycznych, ale jeśli The Beatles przybędzie po nim choć jeden fan to i tak dużo. Bo zapomnieć o nich, to jakby zapomnieć całą historię współczesnego popu i rocka.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3