MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wrakami po zdrowie. Za nami kolejna edycja charytatywnego wyścigu Wrak Race w Białymstoku. Tym razem z myślą o małym Filipku

Urszula Śleszyńska
Urszula Śleszyńska
W wyścigu wzięło udział blisko 30 ekip
W wyścigu wzięło udział blisko 30 ekip Wojciech Wojtkielewicz
Wrak Race to nic innego jak wyścig aut wycofanych z eksploatacji. W niedzielę, 21 kwietnia w Białymstoku odbyła się kolejna już edycja imprezy, która przynosi też pomoc tym, którzy jej potrzebują. Nie zabrakło motoryzacyjnych emocji, ale i wielu ciekawych atrakcji dla małych i dużych. A wszystko to w szczytnym celu!

Wyścig odbył się na torze Uniwerstal Białystok. Dochód z wydarzenia tym razem będzie przekazany na pomoc w leczeniu i rehabilitacji Filipa Martyniuka, który cierpi na bardzo rzadki niedorozwój prawej kości udowej. Gdy Filipek przyszedł na świat, jego prawa nóżka była już krótsza o około 4 cm. Dziś, gdy ma 15 miesięcy różnica powiększyła się do 10 cm! Maluch chciałby normalnie funkcjonować, rodzice w opisie zbiórki na portalu siepomaga piszą, że chłopczyk z wielką determinacją próbuje stanąć przy kanapie, stoliku... Mimo przeciwności jest wiecznie uśmiechniętym chłopcem. Niestety, bez licznych operacji jego nóżka może być krótsza o nawet 30 cm. Ratunkiem może być leczenie w klinice Paley European Institute w Warszawie. Tam odbyła się pierwsza konsultacja Filipka, na której rodzice dostali plan leczenia. Lekarze zaplanowali 4, a nawet 5 operacji w odstępach kilkuletnich, które gwarantują normalny rozwój chłopca. Więcej o zbiórce można znaleźć na www.siepomaga.pl/filip-martyniuk

Wraki zapierały dech i świetnie prezentowały się na torze

W wyścigu brało udział około 30 ekip, każda z nich w specjalnie przygotowanym wcześniej pojeździe. Wśród uczestników była m.in. ekipa Kreatywny Wasilków, która wymalowała swój pojazd tak, że budził podziw wśród licznie zgromadzonej publiczności.

Dużo ludzi pyta mnie o to, która to edycja, ale naprawdę przestaliśmy liczyć i nie ma to dla nas jakiegoś wielkiego znaczenia - mówi Grzegorz Leszczyński, prezes firmy Uniwerstal Białystok. - Liczy się efekt. W wyścigu uczestniczą auta, które są wycofane z eksploatacji, nie nadają się do jazdy po drodze publicznej, ale jeszcze są w jakiś tam sposób sprawne. Można się zderzać, wypadają silniki, odpadają koła, to jest to bardzo widowiskowe i dostarcza bardzo duże emocje.

Wyścig nie był jedyną atrakcją. Chętni mogli przejechać się wrak taxi. To przejazd na fotelu pasażera z rajdowcami po torze. Wszystko z zachowaniem przepisów i środków bezpieczeństwa. Nie zabrakło też quadów, licytacji, ogniska oraz atrakcji dla dzieci.

Zobaczcie naszą galerię zdjęć z wydarzenia

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Policja radzi jak zaplanować podróż

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny