WERTEP 2017. Trzytygodniowa wertepowa wędrówka dobiegła końca (zdjęcia)

(adek)
WERTEP 2017
WERTEP 2017 Magdalena Kleban
Weretep po raz kolejny pokazał, że nie ma sensu ufać własnej „głupocie”, uprzedzeniom, Bo jak coś jest rzetelne, prawdopodobne – a nie wydumane oszukaństwo – to bez względu na to, czy ogląda to wiejska gospodyni po 70-tce, czy młody chłopak z Warszawy – to się ogląda. Ludzie po prostu ciągle chętnie słuchają historii i w tym tkwi cała tajemnica Wertepu – mówi Dariusz Skibiński, pomysłodawca i dyrektor Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego WERTEP.

Zakończona w niedzielę 13 sierpnia w Białowieży IX edycja MFT Wertep była wyjątkowa pod wieloma względami. Przede wszystkimi – trwała trzy, a nie jak dotąd dwa, weekendy. Festiwal jak każdego roku rozpoczął się w Starym Dworze nad Siemianówką (28.07), by potem powędrować do Narwi (29.07), Bielska Podlaskiego (30.07), Policznej (3.08), Dubicz Cerkiewnych (4.08), Orli (5.08), Hajnówki (6.08), Kleszczeli (12.08) i na końcu Białowieży (13.08).

Tegoroczny program był też bardzo zróżnicowany – jak zwykle bardzo bogaty program atrakcji dla dzieci uzupełnaiły w tym roku wyjątkowe wydarzenia artystyczne.

Widzowie Wertepu z pewnością zapamiętają niezwykła paradę Deborah Hunt „Dance Macabre”. Dla tej niezwykłej artystki przygoda z Wertepem, ale i podlaską wsią rozpoczęła się kilka tygodni temu. Wszystkie niezwykłe maski powstały bowiem w czasie dwutygodniowych warsztatów poprzedzających Wertep. Wzięli w niej udział wolontariusze z Ukrainy i Polski.

Widzów zachwyciły też akrobatyczne popisy La Cirque Jaffarson. Trójka młodych Francuzów także przyjechała do naszego województwa dużo wcześniej i swój program tworzyli na miejscu, chcąc swoje wrażenia, przeżycia z tego przyjazdu wpleść w treść swojego przedstawienia. Powstało niezwykłe widowisko: zabawne i wzruszające jednocześnie.

Tegoroczny Wertep to też świetne przedstawienie polskich teatrów ulicznych: teatru A3, teatru Feta z Gdańska. Ale i cieszące oko i zmysły przedstawienia zza wschodniej granicy: Mewy, lwowskiegoTeatru Woskresinnia z Ukrainy oraz Mignone - petersburskiej grupy Mr.Pejo's Wandering Dolls.

Nie można też zapomnieć i o niezwykle klimatycznym koncercie Elżbiety Rojek i Karoliny Cichej. W niezwykłych wnętrzach orlańskiej synagogi usłyszeć mogliśmy mieszankę pieśni wszystkich mniejszości etnicznych i religijnych, które od wieków zamieszkują Podlasie.
To tyle i aż tyle wydarzyło się w czasie tegorocznego Wertepu.

- A co do przyszłości – za rok świętować będziemy X edycję Wertepu. Podzielcie się z nami Waszymi sugestiami, co do kształtu tej rocznicowej edycji. Puśćcie wodze fantazji i stwórzcie własne menu. Niech składa się z tego, co ulubione, doprawione nutą nowości i marzeń – zaprasza Dariusz Skibiński.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie