VII Międzynarodowe Targi Książki w Białymstoku. Krzysztof Varga spotka się z czytelnikami w operze

Jerzy Doroszkiewicz
Krzysztof Varga będzie podpisywał swoje książki w niedzielę, 22 kwietnia od godz. 14 przy stoisku nr 7
Krzysztof Varga będzie podpisywał swoje książki w niedzielę, 22 kwietnia od godz. 14 przy stoisku nr 7 Anna Kaczmarz
Po prostu innej opcji nie ma. Wydany niedawno „Sonnenberg”, który napisał Krzysztof Varga to fantastycznie przedstawiona stolica Węgier od podszewki, a przy tym kawał dobrego, zajmującego pisarstwa.

Krzysztof Varga ma wiele twarzy. Jedni lubią go jako recenzenta i krytyka oraz felietonistę o ostrym piórze, inni wolą czekać na jego książki. Kiedy wydał trzy reportażowe książki o Węgrzech, wreszcie zdecydował się, by Budapeszt stał się bohaterem jego najnowszej powieści – „Sonnenberg”.

To urzekający hołd złożony stolicy Węgier i przy okazji wyraz uznania dla życia osobnego. Inteligenta, singla, niedoszłego pisarza, leniwego badacza literatury. A zatem, być może, marzenia niejednego humanisty z aspiracjami, acz bez wymiernych sukcesów.
Inną twarzą Krzysztofa Vargi jest duża dawka ironii i sarkazmu, z jaką ów Budapeszt opisuje. Jedne dzielnice hołubi, po innych się prześlizguje, ale naturalne znawstwo tematu przelewa na papier w sposób, który wielbicieli miejskiego zgiełku, tramwajów, metra, placów i samochodów, zmusza do kompulsywnego poszukiwania biletów do Węgier w internecie. Wszak Polacy jeździli tam już za PRL-u, raczej w celach handlowych, teraz, ci umiejący czytać nie tylko metki, mogą pojechać w ślad za Vargą.

Mnóstwo dygresji, które pojawiają się w prozie Vargi to kolejna wartość jego nowej powieści. Wątków jest zatrzęsienie, ale uwagę zwracają choćby znakomite opisy zamieszek ulicznych z 2006 roku. Kiedy się je czyta, a Varga rzeczywiście był wtedy w Budapeszcie, włos jeży się na głowie. Policja strzela gumowymi kulami, leje się prawdziwa krew, pojawiają się i zwolennicy Wielkich Węgier.

Jest też femme fatale, niejaka Agnes, będą też inne kobiety, tajemnice młodości, opisy węgierskich pyszności kulinarnych – sporo tego, ale i książka ma niemal 500 stron. A czyta się z uśmiechem na twarzy.

Czytaj całą recenzję: Krzysztof Varga – Sonnenberg. Seks w Budapeszcie, czyli opowieść o mieście

Krzysztof Varga spotka się z czytelnikami 22 kwietnia o godz. 12.30.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie