UDSK. Tomograf wymaga naprawy

Urszula Ludwiczak [email protected]
Lampę od producenta właśnie wydzierżawiono. Za ok. 25 tys. zł miesięcznie.
Lampę od producenta właśnie wydzierżawiono. Za ok. 25 tys. zł miesięcznie. Archiwum/A. Zgiet
Udostępnij:
Aparat zepsuł się pod koniec grudnia. Ale wymiana lampy to koszt około 400 tys. zł. Szpital szuka więc wyjścia z sytuacji

Po tym, gdy w grudniu ubiegłego roku lampa wysiadła, pacjenci szpitala musieli korzystać z badań w pobliskim Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym.

- Dzieci są tam wożone albo karetką, albo podziemnym korytarzem, tym samym, którym są wożone posiłki - zaalarmowali nas pracownicy Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. - Dyrekcja nie chce reperować aparatu, bo naprawa będzie kosztowała 300-400 tys. zł. Chce chyba obecny tomograf zezłomować, choć ten aparat nie był jeszcze taki zły i na potrzeby naszej placówki wystarczał.
Przedstawiciele szpitala zaznaczają, że po awarii lampy transport pacjentów na badania do USK odbywał się w bezpieczny i zgodny z przepisami sposób.

- Dotrzymane były wszelkie procedury - zapewnia Eliza Bilewicz-Roszkowska, rzeczniczka Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. I dodaje, że przez cały czas szukano najlepszego wyjścia z sytuacji. - Nowa lampa to koszt nawet 400 tys. zł, a na taki wydatek szpitala nie stać - mówi rzeczniczka.

Dlatego wybrano jeszcze inne rozwiązanie. Lampę od producenta właśnie wydzierżawiono. Za ok. 25 tys. zł miesięcznie. - Umowa jest na 4 miesiące - mówi Eliza Bilewicz-Roszkowska. - To najlepsze wyjście. Pacjenci mogą znowu korzystać z badań na miejscu, a my możemy na spokojnie teraz zastanowić się, co dalej.

W tym czasie może np. okazać się, czy szpital otrzyma z NFZ pieniądze za ubiegłoroczne nadwykonania, które sięgają 1,5 mln zł. Ale pracownicy twierdzą, że najbardziej realna jest jednak inna wersja.

- Podobno świadczenia te ma przejąć jakaś firma z zewnątrz - mówią. - Zastanawiające jest to, że innym opłaca się robić badania, a szpitalowi nie. Gdyby szpital kupił aparat ze środków własnych, mógłby też robić badania komercyjnie.

Rzeczniczka UDSK tłumaczy, że trwa analiza kilku opcji. To kupno nowej lampy, nowego tomografu lub właśnie wydzierżawienie pomieszczeń firmie, która ze swoim sprzętem mogłaby świadczyć usługi tomografem na rzecz pacjentów UDSK.

- Żadna decyzja jeszcze nie zapadła - zapewnia Eliza Bilewicz-Roszkowska.

Czytaj e-wydanie »

Słodkie okazje z wysokimi rabatami

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dno

Rodzice ponad rocznego  Bolka, który zmarł w tym szpitalu musieli sami zapłacić za zrobienie morfologii, a wam chce się tomografu?Stacza się ten szpital coraz bardziej, aż skóra ciernie na myśl o tym, co jeszcze tam walnie

f
fan

Czemu dziennikarz nie potrafi spytać o kwoty płacone z NFZ-tu za badania tomografem? Następne pytanie to ile rocznie takich badań wykonuje DSK i może się okazać, że mówimy o całkiem innych kwotach i innym wymiarze finansowym. Poza tym to jest podobno klinika akademicka. Jakieś standardy?   

P
Pan Grzegorz

a ile kosztuje nowy , podejrzewam że około. 7 millonów.

k
księgowa
Wydać 100 tys zł żeby mieć czas na zastanowienie się co dalej robić. ? i nadal mieć nie sprawny tomograf. Ekonomiczne rozwiązanie.............
Dodaj ogłoszenie