Tajemniczy spadkobiercy walczą o teren przy Pogodnej

Marta Gawina
Marta Gawina
Dyrektor podstawówki Jerzy Bołtuć chciałaby tu zbudować stadion lekkoatletyczny. Teraz to nie będzie takie proste.
Dyrektor podstawówki Jerzy Bołtuć chciałaby tu zbudować stadion lekkoatletyczny. Teraz to nie będzie takie proste. Andrzej Zgiet
Chodzi o grunt przy szkole nr 34. Postępowanie toczy się od 2015 roku. W tajemnicy

Szczegółów nie zna nawet dyrektor podstawówki przy ul. Pogodnej w Białymstoku. Choć plotki słyszał. - Jesteśmy mocno zaniepokojeni - przyznaje Jerzy Bołtuć, szef Szkoły Podstawowej nr 34 w Białymstoku.

Placówka może stracić boisko, bo zgłosili się ludzie, którzy uważają się za spadkobierców właścicieli tego kawałka ziemi. Przyszli do magistratu, do którego oficjalnie nieruchomość należy. Wczoraj okazało się, że postępowanie w tej sprawie już trwa.

- Rozpoczęło się w grudniu 2015 roku z inicjatywy osób fizycznych - przyznaje Katarzyna Ramotowska z urzędu miejskiego. Więcej powiedzieć nie chce. Wiadomo tylko, że obecnie zawiadamiane są osoby, które mogłyby przystąpić do tego postępowania. Nam udało się nieoficjalnie dowiedzieć, że spadkobierców może być od kilkunastu do nawet... setki.

Co ciekawe, o całej sprawie niewiele wiedzą białostoccy radni, także ci z osiedla Bema i Nowe Miasto. - Pierwszy raz o tym słyszę. Zainteresuję się sprawą - zapewnia nas Jacek Chańko z PiS.

Nieco lepiej zorientowany jest Zbigniew Brożek, szef komisji sportu. - Słyszałem, że jest bardzo wielu spadkobierców, a terenem już interesuje się deweloperka - przyznaje.

Wiadomo też, że w mieście jest więcej nieruchomości, o których odzyskanie starają się spadkobiercy byłych właścicieli.

Formalnie boisko nie znajduje się na terenie szkoły, tylko tuż obok. Jednak opiekuje się nim właśnie podstawówka przy Pogodnej, która doprowadziła cały teren do porządku. Stoją dwie bramki, trawa jest skoszona, choć pewnie warunki mogłyby być lepsze. SP nr 34 wie jak to zrobić. Chce w tym miejscu zbudować międzyszkolny i międzyosiedlowy zespół sportowo-rekreacyjny „Olimpijczyk”. - To byłby ministadion lekkoatletyczny z bieżnią, o obwodzie 200-metrów. W środku chcielibyśmy mieć rozbiegi do skosów wzwyż, do skoków w dal - wymienia dyrektor Jerzy Bołtuć.

Planowana inwestycja sąsiadowałaby z nowymi boiskami, które jeszcze w tym roku mają powstać na terenie szkoły. Co ważne, ze sportowego obiektu mogliby korzystać wszyscy chętni. - Obok mamy dwa przedszkola nr 48 i 49, w pobliżu jest zespół szkół ekonomicznych. Proszę zobaczyć, ile tu jest młodzieży. To jedyne miejsce w tej części miasta, gdzie można coś takiego zbudować - dodaje dyrektor SP nr 34.

Ale, jak się okazuje, są problemy z własnością terenu. Prawa do przyszkolnego boiska roszczą sobie spadkobiercy dawnych właścicieli terenu. Kto konkretnie? Tajemnica. Magistrat, do którego spadkobiercy już się zgłosili, nie chce ujawniać szczegółów, choć sprawa ciągnie się już od 2015 roku. Wtedy rozpoczęło się postępowanie z inicjatywy osób fizycznych. Ponoć spadkobierców jest kilkunastu.

Zapytaliśmy białostockich radnych. Niektórzy o sprawie dowiedzieli się dopiero od nas. - Pierwszy raz słyszę. Byłoby szkoda, gdyby szkoła straciła to boisko - mówi Jacek Chańko z PiS.

Podobnego zdania jest Janusz Kochan z białostockiego oddziału Komitetu Olimpijskiego. Jest wielkim zwolennikiem budowy stadionu lekkoatletycznego. Zapewnia, że sprawy będzie pilnował. - Stadion potrzebny jest tej szkole i tej dzielnicy. Jeśli chcemy odnosić sportowe sukcesy, to musimy zacząć od kształcenia najmłodszych - podkreśla.

Nieoficjalnie mówi się, że ziemią przy Pogodnej już interesują się deweloperzy. Mogłyby tu powstać bloki. W dodatku boisko przy SP nr 34 to niejedyna nieruchomość, o którą upominają się spadkobiercy. - To nie jest odosobniony przypadek - przyznaje Katarzyna Ramotowska z magistratu.

Do tematu wrócimy

Wideo

Komentarze 26

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 07.10.2016 o 18:12, Gość napisał:

Nie są to żadni tajemniczy ludzie, nie krasnoludki i zielone ludki była to wspólnota Słoboda z okolic ul. Wiejskiej, prawowici właściciele tych terenów. Nie są to żydzi, nie jest to majątek kościoła, nie są to tereny komunistów i nie jest to teren dewlopera dlatego tak ciężko ten teren odzyskać. Tereny które za komuny zostały odebrane prawowitym właścicielom i za które nie zostało wypłacone odszkodowanie. Podobnie był odebrany teren na ul. Pułaskiego w pobliżu stokrotki oraz za torami, przy ul Pogodnej, Świerkowej, Prostej dawnej ul. Zagumienie gdzie kiedy spadkobiercy zaczęli sie upominać o zwrot, na prędko postawiono uniwersytet. Tereny oddaje się kościołowi, żydom, ludziom z układami, ale nie tym którzy są spadkobiercami właścicieli.

Polska to kraj ku.... i szatana. Właśnie z tego powodu lepiej wyjechać.
G
Gość

Nie są to żadni tajemniczy ludzie, nie krasnoludki i zielone ludki była to wspólnota Słoboda z okolic ul. Wiejskiej, prawowici właściciele tych terenów. Nie są to żydzi, nie jest to majątek kościoła, nie są to tereny komunistów i nie jest to teren dewlopera dlatego tak ciężko ten teren odzyskać. Tereny które za komuny zostały odebrane prawowitym właścicielom i za które nie zostało wypłacone odszkodowanie. Podobnie był odebrany teren na ul. Pułaskiego w pobliżu stokrotki oraz za torami, przy ul Pogodnej, Świerkowej, Prostej dawnej ul. Zagumienie gdzie kiedy spadkobiercy zaczęli sie upominać o zwrot, na prędko postawiono uniwersytet. Tereny oddaje się kościołowi, żydom, ludziom z układami, ale nie tym którzy są spadkobiercami właścicieli.

g
gość

wszyscy dokładnie wiemy  i znamy tych tajemniczych spadkobierców

g
gość

Nie rozumiem, co znaczy że tajemnicą jest kto stara się o zwrot dziedziczonego majątku. Takie sprawy powinny być jawne i dodatkowo gdzieś ogłaszane, żeby uniknąć jakichkolwiek nieporozumień na przyszłość (żeby np. nie pominąć jakiegoś nieświadomego spadkobiercy). Inaczej to sprawa śmierdzi na kilometr.

m
mieszkanka Białegostoku

Tereny te i inne okoliczne były  własnością tzw. wspólnoty gruntowej Słoboda. Pewnie ktoś odnalazł przedwojenne dokumenty i teraz dopomina się o swoje. Wystarczy trochę poznać historię Białegostoku okresu międzywojennego i po II wojnie światowej, żeby wiedzieć, że były to grunty prywatne, które bezprawnie były zabierane właścicielom.

t
tregal

znajomi mieli dziadka, który posiadał w białymstoku dużą działkę. Przyszli urzędnicy i przez środek działki zbudowali drogę, a dziadek został z dwoma małymi działkami po obu stronach drogi, odszkodowania oczywiście nie dostał.

Inna sprawa, że dziadek zdobył działkę, zasiedlając ją po wojnie. Brał ile chciał, bo wszędzie niczyje pole było. Kiedyś pole a dziś miasto...

G
Gość

A  co z zasiedzeniem, nie ma go jeśli spadkobiercami okażą się nie Polacy?

G
Gość
W dniu 25.08.2016 o 13:29, gość. napisał:

Czy należny podatek od nieruchomości, naliczony za okres kilkudziesięciu lat nie przewyższy wartości nieruchomości. Jeżeli chodzi o płacenie podatku to spadkobiercy nie mogą wskazać konkretnego płatnika, ale jeżeli jest kupiec gotowy dobrze zapłacić to znajdzie się ktoś kto sprawę załatwi w imieniu wszystkich spadkobierców. 

Podatek od czego? Od czegoś, czego się nie posiadało? PiS musi zdecydowanie i ostatecznie rozwalić TK, żeby to było możliwe 

G
Gość
W dniu 25.08.2016 o 14:13, Czytelnik spółka z o.o. napisał:

Tak, a gdzie byli przez 71 lat?

Oglądanie TVPiS powoduje istotne ograniczenia postrzegania rzeczywistości - tzw. klapki na oczach. Tu nie chodzi o jakiegoś Żyda (jeśli kogoś uraziłem - może być przez "ż"), który nie wysuwał roszczeń od 1945, tylko o sprawy dużo "młodsze". 

G
Gość
W dniu 25.08.2016 o 13:29, gość. napisał:

Czy należny podatek od nieruchomości, naliczony za okres kilkudziesięciu lat nie przewyższy wartości nieruchomości. Jeżeli chodzi o płacenie podatku to spadkobiercy nie mogą wskazać konkretnego płatnika, ale jeżeli jest kupiec gotowy dobrze zapłacić to znajdzie się ktoś kto sprawę załatwi w imieniu wszystkich spadkobierców. 

I to jest wyjście!

C
Czytelnik spółka z o.o.
W dniu 25.08.2016 o 09:40, Tadeusz napisał:

Nie rozumiem "komunistycznego" myślenia Panów Bołtucia i Kochana: są wyraźnie "głęboko zaniepokojeni" faktem, że spadkobiercy prawowitych włascicieli tego gruntu dochodzą swoich praw. Przed II wojną światową ten obszar to pewnie była wieś. Być może to było pole uprawne, które do kogoś należało. Zawie. wojenna spowodowała wiele zmian, być może wywózkę, ucieczkę lub nawet śmierć prawowitych właścicieli. Przeszedł tez nowy ustrój w myśl którego wszystko stało się "nasze". W mentalności niektórych trwa to do dzisiaj. Nie negując potrzeb szkoły, trzeba też szanować prawa ewentualnych spadkobierców. Jeżeli ich roszczenia są zasadne i potrafią je wykazać, to mają prawo do tego terenu. Nic nie szkodzi na przeszkodzie, aby później rozmawiać już z prawowitymi właścicielami o wykupie tego gruntu przez miasto i urządzeniu tam boisk lub mini stadionu. Zakusy deweloperów może ukrócić Rada Miasta uchwalając plany zagospodarowania. To byłoby znacznie lepsze niż ciągłe jałowe polityczne spory.

Tak, a gdzie byli przez 71 lat?

G
Gość

Tu nie ma co się dziwić do kogo ta ziemia mogła należeć, wiadomo jaka część tej ludności zamieszkiwała te tereny.

Może pana Lechowskiego zapytać o właścicieli tych terenów, trochę oblatany w tych sprawach.

G
Gość

A moze pan dyrektor szkoły jesli posiada jakiś grunt to odda dla miasta! Bo tez sie niepokoje, ze czyjaś własność ktoś chce zawlaszczyc i np utrudniać wydanie terenu...
A jak pożyczy pan dyrektor podstawówki dla kolegi 100 zł- to sie nie upomina? Phii 100 zł to przeciez żaden pieniądz...? Wstyd sie upominać o taka malutka kwotę... Ciekawe czy 100 zł by podarował...

g
gość.

Czy należny podatek od nieruchomości, naliczony za okres kilkudziesięciu lat nie przewyższy wartości nieruchomości. Jeżeli chodzi o płacenie podatku to spadkobiercy nie mogą wskazać konkretnego płatnika, ale jeżeli jest kupiec gotowy dobrze zapłacić to znajdzie się ktoś kto sprawę załatwi w imieniu wszystkich spadkobierców. 

G
Gość
W dniu 25.08.2016 o 06:59, Zaniepokojony napisał:

Moim, skromnym zdaniem jest prawdopodobnie tak: Ci, pseudo spadkobiercy są wyznania mojżeszowego a reprezentująca ich kancelaria chce zrobić ewidentny "przewał" jak z niektórymi kamienicami w Warszawie.

Pejsaci w Ministerstwie Finansów o własności w Warszawie wiedzieli od 50 lat.Wie to też pejsaty PIS.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3