Rolnicy. Podlasie. Bohater serialu znęcał się nad psem? Sprawa trafiła do prokuratury (14.09.2021)

Olga Goździewska-Marszałek
Olga Goździewska-Marszałek
Pies z gospodarstwa Kamila T. otrzymał szansę na lepsze życie i nowe imię - Budyń. Trafił pod stałą opiekę weterynarza
Pies z gospodarstwa Kamila T. otrzymał szansę na lepsze życie i nowe imię - Budyń. Trafił pod stałą opiekę weterynarza Karolina Kosała
Miał rany na ciele, w których zalęgły się larwy. Z guza na łapie sączyła się krew, a z oczu ropa. Bohater serialu Focus TV Rolnicy. Podlasie jest podejrzewany o znęcanie się nad psem. Zwierzę zostało mu odebrane i przebywa w domu tymczasowym. Sprawę bada prokuratura.

Karolina Kosała od lat prowadzi dom tymczasowy w Łapach. Schronienie pod jej dachem znajdują zwierzęta zaniedbane, chore, zgubione. W czerwcu kobieta otrzymała informację o skrajnie zaniedbanym psie, przebywającym w jednym z gospodarstw rolnych na terenie powiatu białostockiego.

Zwierzę było wykorzystywane do zaganiania i pilnowania bydła. Pies spał w oborze razem z krowami. Był karmiony resztkami i mlekiem. Miał rany na całym ciele, w których zalęgły się larwy. Z guza na łapie sączyła się krew, a z oczu ropa.

Rolnicy. Podlasie. Bohater serialu jest podejrzewany o znęcanie się nad psem

Karolina ruszyła z pomocą. Gospodarze byli zaskoczeni jej wizytą.

- Rozmowa z gospodarzami była długa i trudna. Nie zwracali większej uwagi na cierpienie czworonoga. Nie od razu chcieli go oddać, bo był im przydatny. Zły stan zdrowia tłumaczyli podeszłym wiekiem psa. Podczas gdy weterynarz oceniła, że Budyń ma tylko kilka lat. Ostatecznie przekonałam gospodarza, by podpisał zrzeczenie się zwierzaka na moją rzecz - mówi Karolina Kosała. - Nie byłam pewna czy pomoc nie przybyła za późno. Przerażał mnie stan zdrowia psa. Zaniedbany, z ranami, niesamowicie cuchnął. Niby był leczony, ale raczej nie tak powinno to wyglądać. Pomoc zaczęliśmy od wizyty u groomera i wycięcia sierści, by odsłonić rany. Trwało to kilka godzin. Wyjmowaliśmy z ran larwy robaków - wspomina ze smutkiem Kosała.

Pies z gospodarstwa Kamila T. otrzymał szansę na lepsze życie i nowe imię - Budyń. Trafił pod stałą opiekę weterynarza
Pies z gospodarstwa Kamila T. otrzymał szansę na lepsze życie i nowe imię - Budyń. Trafił pod stałą opiekę weterynarza Karolina Kosała

Wycięcie sierści dobitnie pokazało jak bardzo skrzywdzony jest pies. Wtedy zapadła decyzja o zgłoszeniu sprawy na policję. Postępowanie prowadzone jest w kierunku Art. 35. ustęp 1A ustawy o znęcaniu się nad zwierzętami. Akta zostały już skierowane do prokuratury.

- Sprawa toczy się od czerwca, od sierpnia akta są w prokuraturze rejonowej. Właściwa zamiejscowo jednostka policji prowadzi czynności. Zbierany jest materiał dowodowy, przesłuchani zostali świadkowie. Jeśli dojdzie do skierowania aktu oskarżenia, Kamilowi T. grożą 3 lata pozbawienia wolności - poinformował Karol Radziwonowicz, szef Prokuratury Rejonowej w Białymstoku.

Były właściciel psa to postać znana z telewizyjnego programu. Wraz ze swoją rodziną występuje w popularnym formacie, dzięki któremu widzowie mogą śledzić życie podlaskich rolników.

Zobacz też:Miał rany na całym ciele, larwy zjadały go żywcem. Karolina Kosała z Łap uratowała psa i zbiera na jego leczenie [ZDJĘCIA]

Pies Kamila T. otrzymał od Kosały szansę na nowe życie i imię - Budyń. Trafił pod stałą opiekę weterynarza. Zaczęły się badania, zabiegi, opatrywanie ran, aplikowanie leków i antybiotyków. W sieci zbierane były środki na leczenie psa w warszawskiej klinice. Karolina udokumentowała stan zwierzęcia na zdjęciach (fotografie pochodzą z interwencji w gospodarstwie i z domu tymczasowego). Przedstawiła faktury za jego leczenie.

- Pewnego dnia Budyń odgryzł sobie guz przy pazurach. Wszędzie była krew. Przestraszyłam się, ale szybko zlokalizowałam źródło wycieku i z pomocą męża zatamowałam krwawienie. Pani weterynarz przyjechała na miejsce, dała Budyniowi leki przeciwbólowe i opatrzyła kolejną ranę. Okazało się, że pies ma również ropień na szyi, od którego powstała przetoka. Zaczęliśmy leczenie, które trwa do teraz. Pies przeszedł też zabiegi usunięcia guzów, które miał na łapach. Jest dzielny. A my robimy wszystko, by jego komfort życia był jak najlepszy. Część zabiegów już za nami, kolejne prawdopodobnie przed nami - martwi się Karolina.

Rolnicy. Podlasie. Nowy bohater serialu może mieć kłopoty z prawem

Paradoksalnie, problemy zdrowotne nie przeszkadzają Budyniowi w korzystaniu z uroków psiego życia. Uwielbia tarzać się w trawie i cieszy się na pełną miskę. Chętnie bawi się z pozostałymi podopiecznymi domu tymczasowego.

- Ten pies patrzy na człowieka z miłością, potrafi się cieszyć i chce żyć. Będę o niego walczyć - zapewnia Karolina. - W pewnym momencie byliśmy przekonani, że jesteśmy na dobrej drodze do wyzdrowienia, ale niestety pojawiły się kolejne problemy. Zauważyłam, że w moczu Budynia jest krew, śluz i kamyczki. Zostało zrobione USG, coś z lewą nerką i pęcherzem moczowym. Rany na stopach goją się wolniej niż u zdrowego psa. Sytuacja zdrowotna Budynia jest skomplikowana. Ale wierzymy, że najlepsze jeszcze przez nim - przyznaje Karolina. Kiedy pies wyzdrowieje, trafi do adopcji.

O sytuacji związanej z psem poinformowaliśmy produkcję programu, w którym występuje rolnik, podejrzewany o znęcanie się nad psem. Poprosiliśmy o komentarz i odpowiedź m. in. na pytanie czy rozwiążą umowę z mężczyzną, jeśli prokuratura skieruje akt oskarżenia w sprawie. Czekamy na odpowiedź.

AKTUALIZACJA.

Rolnik zabrał głos w sprawie.

- Karolina Kosała oczernia mnie. Mieliśmy już nieraz kłopoty z jej rodzina. Mój pies Bobi był w dobrej kondycji. Dbaliśmy o niego. Nie miał ran na ciele. Kiedy Kosała do nas przyjechała, był tylko trochę brudny, bo siedział w oborze. Kobieta uparła się, że chce go zabrać. Ulegliśmy. Poprosiłam o podpisanie dokumentu zrzeczenia się psa. I tak zrobiliśmy. Później zobaczyłem zdjęcia, na których trudno było poznać psa. Nie wiem co ona z nim zrobiła. Pobrudziła go bardziej, może poraniła i pokazała w internecie, żeby wyłudzać pieniądze. W moim gospodarstwie są kamery, na nagraniach było widać, że pies był w dobrym stanie - tłumaczy Kamil T. były właściciel psa.

Znamy decyzję w sprawie trzeciej dawki szczepionki.

Wideo

Materiał oryginalny: Rolnicy. Podlasie. Bohater serialu znęcał się nad psem? Sprawa trafiła do prokuratury (14.09.2021) - Gazeta Współczesna

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
13 września, 16:50, Gość:

Dowalić kosztami i ze sto tys na schronisko

Brawo Pani Karolino! Oby jak najwięcej ludzi z taką empatią było wśród nas. Tak jak pisze gość-obciążyć ich kosztami! Gdzie był weterynarz, który przecież przyjeżdża co jakiś czas do krów? A mleczarnia? Oni też nie widzieli pieska? Może należy zbadać stan zdrowia pozostałych zwierząt w tym gospodarstwie? Uważam, że w takiej sytuacji osoba powinna dostać dożywotni zakaz zbliżania się do zwierząt. Przecież minie tydzień, dwa a oni drugiego pieska, któremu zgotują podobny los, do pilnowania krów sobie znajdą! Taki wzór dzieciom dają? Co z nich wyrośnie? Tylko w naszym kraju takie rzeczy się mogą dziać... w np. USA ci ludzie nie mieliby życia. Redakcjo, bardzo proszę nie pozwolić na zamiecenie sprawy pod dywan i informowanie czytelników o postępach

G
Gość
Dowalić kosztami i ze sto tys na schronisko
Dodaj ogłoszenie