Przed meczem Jagiellonia - Raków. Trener Ireneusz Mamrot: Nie możemy myśleć, że Raków będzie zmęczony

Wojciech Konończuk
Wojciech Konończuk
Trener Jagiellonii Ireneusz Mamrot spodziewa się trudnej przeprawy z Rakowem
Trener Jagiellonii Ireneusz Mamrot spodziewa się trudnej przeprawy z Rakowem Wojciech Wojtkielewicz
Spodziewam się trudnego meczu z przeciwnikiem, który gra na dużej intensywności. To jest jego siła i atut - mówi przed niedzielnym spotkaniem 2. kolejki PKO Ekstraklasy z Rakowem Częstochowa trener Jagiellonii Białystok Ireneusz Mamrot.

Opiekun Żółto-Czerwonych podkreśla, że przeciwnik Jagi to aktualny wicemistrz kraju, zdobywca Pucharu i Superpucharu Polski, który bardzo dobrze otworzył także nowy sezon. Duża w tym zasługi szkoleniowca i właściwej polityki kadrowej klubu spod Jasnej Góry.

- Od kilku lat trenerem jest Marek Papszun, który mocno odcisnął swoje piętno na zespole. Cały czas jest kontynuacja tego, zmieniają się trochę wykonawcy, w klubie starają się pozyskiwać coraz lepszych zawodników i to widać po ubiegłym sezonie, a także tym - uważa Ireneusz Mamrot.

Częstochowianie w czwartek rozegrali zakończony serią rzutów karnych mecz kwalifikacji Ligi Konferencji z Suduvą Mariampol. 120 minut walki z Litwinami może odbić się na dyspozycji fizycznej najbliższego rywala Jagiellonii.

- Gdyby to był grudzień i rywale mieliby taką dawkę meczów za sobą, to moglibyśmy o czymś mówić. A to jest początek sezonu i organizmy się szybciej regenerują po okresie przygotowawczym - przekonuje szkoleniowiec Żółto-Czerwonych. - Absolutnie nie będzie tego widać i nie dopuszczam do tego, by ktokolwiek w zespole myślał takimi kategoriami, że przeciwnik będzie zmęczony. To odpada - dodaje.

Czytaj też: PKO Ekstraklasa. Jagiellonia - Raków. Nie ma co liczyć na zmęczenie rywali z Częstochowy

Trener Mamrot uważa też, że w wyjściowej jedenastce gości może dojść do kilku zmian, ale zaznacza, że Raków ma szeroką kadrą i nie powinno to mieć wpływu na stopień trudności niedzielnego spotkania.

Kadra Jagi będzie natomiast przedstawiać się podobnie, jak w inauguracyjnym spotkaniu z Lechią Gdańsk, chociaż istnieje duża szansa, by do kolegów po kontuzji dołączył rumuński stoper Bogdan Tiru.

Wiele zależeć będzie w niedzielę od tego, kto opanuje środek pola, gdzie częstochowska ekipa ma bardzo groźnych zawodników.

- Środek pola jest ważny w każdym meczu i teraz też tak będzie. Mam nadzieję, że okażemy sie w tym atucie lepsi - mówi czeski pomocnik Jagi Martin Pospisil. - Raków w ostatnim czasie gra bardzo dobrze, ale skupiamy się na sobie. Wierzymy w swoją jakość i ten mecz, jak każdy inny, będziemy chcieli wygrać - deklaruje Jagiellończyk.

Czytaj też: Jagiellonia - Raków Częstochowa. Przewidywany skład Żółto-Czerwonych. Kto wystąpi w ataku?

Niedzielne spotkanie w Białymstoku rozpocznie się o godz. 20. Jagiellonia zachęca kibiców do przyjścia na stadion przy ul. Słonecznej i wsparcia z trybun dopingiem Żółto-Czerwonych.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Wygramy!
Dodaj ogłoszenie