reklama

Polskie wojsko: Kobiety w armii radzą sobie świetnie (zdjęcia)

RedakcjaZaktualizowano 
W wojsku najważniejsza jest hierarchia i dyscyplina.
Kobiety w armii radzą sobie świetnie. Walczą cały czas ze stereotypami i niedopasowanymi mundurami. Nie dostają żadnej taryfy ulgowej.

Kapral Marzena Adamiuk

w wojsku od ponad roku

w wojsku od ponad roku

W wojsku liczy się nie tylko siła fizyczna, trzeba też umieć ruszyć głową. Żołnierz musi być sprytny i poradzić sobie w każdej sytuacji. I dlatego kobiety dają radę w armii - mówi kapral Marzena Adamiuk z 18. Pułku Rozpoznawczego w Białymstoku. Jest jedną z siedmiu kobiet służących w białostockiej jednostce.

Na każdą panią żołnierz przypada tu prawie stu panów. To mało. Ze statystyk Ministerstwa Obrony Narodowej wynika, że kobiet w polskim wojsku jest w sumie około dwóch tysięcy. Stanowią dwa procent wszystkich żołnierzy. Ale ta liczba rośnie z roku na rok.

Kobieta w mundurze

w armii od trzech lat

w armii od trzech lat

Panie służące w białostockiej jednostce trafiły tu dzięki szkole oficerskiej.

- Zawsze ciągnęło mnie do munduru. Podobała mi się służba w wojsku. To była moja pasja - opowiada kapral Monika Olszewska, także z białostockiego 18. Pułku.
Przyznaje, że nie było łatwo. Na jedno miejsce przypadało prawie siedmiu chętnych. Oczywiście w większości mężczyźni. Na pierwszy rok dostało się kilkanaście kobiet i ponad czterdziestu mężczyzn.

- To była prawdziwa szkoła życia - przyznaje.

Najtrudniejszy był czas do przysięgi. Wtedy młodzi żołnierze dostawali największy wycisk. Musieli szybko przyzwyczaić się do codziennych ćwiczeń, mieszkania w koszarach i wojskowego rygoru.
- Każdy ranek to tylko kilka minut na prysznic i toaletę, a potem już trzeba ruszać na codzienną rozgrzewkę - mówi kapral Monika. - Ciężko było też zapamiętać, kto jest kim i za co odpowiada.

Marzenę Adamiuk namówił na wojsko kolega. Zaproponował, że pojedzie z nią do szkoły oficerskiej i wspólnie spróbują swoich sił w testach.

- Pomyślałam, czemu nie. I udało się - wspomina.

Hierarchia najważniejsza

Monika Olszewska zajmuje się łącznością. Odpowiada za komunikację między dowódcą kompanii, a dowódcą jednostki. Pracuje w armii już trzeci rok. Jej mąż też jest wojskowym.

Marzena Adamiuk służy w korpusie medycznym. Pracuje w wojsku od roku.

Obie bezpośrednio dowodzą mężczyznami. Mają pod rozkazami kilkuosobowe drużyny, które muszą wykonywać ich polecenia. One z kolei odpowiadają przed starszymi stopniem kolegami.

- Zawsze na początku jest tak, że sprawdzamy się nawzajem. Badamy, na ile możemy sobie pozwolić - opowiada Monika Olszewska. - Ale nie mamy problemów z dyscypliną. Panowie słuchają rozkazów, tak samo jak u mężczyzny.

To właśnie hierarchia służbowa a nie płeć, jest w wojsku najważniejsza. Kobiety - chociaż ogólnie przyjęte zasady wymagałyby inaczej - muszą przepuścić w drzwiach i pierwsze oddać honory mężczyznom, gdy ci nimi dowodzą. Im z kolei zawsze ustępują i salutują niżsi stopniem koledzy. Dopiero poza jednostką ta sytuacja może się zmienić. Tylko na gruncie prywatnym można wrócić do zasad powszechnych w cywilu.

Stereotypy i mundury

- Ciągle walczymy ze stereotypami. Kobieta w wojsku nadal musi udowadniać, że nadaje się do tej pracy. Musi włożyć dużo więcej wysiłku niż mężczyzna w to, co robi - mówi kapral Marzena Adamiuk.

Odczuły to na własnej skórze, kiedy zdawały prawo jazdy kategorii C. W dużej ciężarówce budziły uśmieszki u panów. Szybko jednak udowodniły, że świetnie dają sobie radę za kierownicą, nawet tak dużej maszyny.

Polskie wojsko dopiero przygotowuje się na kobiety w armii. W podlaskiej jednostce już się znalazło miejsce na damskie toalety. I od razu można je poznać, nigdy tam nie brakuje mydła i ręczników.

- Panowie mówią, że czuć, że na pododdziale jest kobieta. Wystarczy, jak przejdzie korytarzem i już zostaje jej zapach - mówi kapral Monika.

Gorzej z mundurami. Te ciągle przekazywane są żołnierzom tylko w jednej wersji. Panie otrzymują więc męskie spodnie, buty, kurtki. Głównie w dużych rozmiarach. O bieliznę na szczęście mogą zadbać we własnym zakresie.

Przeszywają więc spodnie, dopasowując je do figury, zwężają w pasie bluzy i kurtki, żeby lepiej przylegały do kobiecych kształtów. Ewentualnie korzystają z szelek, jeśli ubranie spada mimo przeróbek. A kolegów w magazynie zawsze proszą o możliwie najmniejszy rozmiar wojskowych butów.

- Trzeba sobie jakoś radzić - śmieje się kapral Marzena.

Nie ukrywają, że bardzo by chciały wyjechać razem z polskim kontyngentem na misję, na przykład do Afganistanu. Kapral Monika przyznaje, że już raz starała się dostać do grupy wysyłanych tam żołnierzy. Ale zabrakło jej uprawnień ratownika medycznego, których wymagano od rekrutów. Ma jednak nadzieję, że pojawi się jeszcze okazja.

- Każdy, kto decyduje się na pracę w wojsku, tak samo kobieta jak i mężczyzna liczy się z możliwością takiego wyjazdu - dodaje Marzena.

Dziewczyny mile widziane

Od zeszłego kobiety mogą trafić do wojska nie tylko przez szkołę oficerską, ale także jako szeregowi żołnierze. Wystarczy, że zgłoszą się na służbę przygotowawczą do Narodowych Sił Rezerwowych. To nowa formacja, która ma uzupełnić szeregi zawodowych żołnierzy.

Rezerwiści na co dzień mają pracować w cywilu. Będą mobilizowani tylko w sytuacjach kryzysowych, na przykład podczas powodzi. Ale, aby się dostać do NSR trzeba mieć za sobą zasadniczą służbę wojskową. Dla tych, którzy jej nie mają, właśnie panie, stworzono służbę przygotowawczą. Po takim szkoleniu rekrut spełnia niezbędne warunki, żeby ubiegać się o przyjęcie do pracy w jednostce.

Czytaj e-wydanie »

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Kat ''D'' i galerianki   zazdroszczą

Z
Zebobia

Odnośnie kobiet w wojsku.Co wy wypisujecie Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.

G
Gość

Do garów marsz  a nie do wojska.

w
wojak

No niw wiem czy tak świetnie sobie radzą u nas wiekszosc panienek nie potrafi nie potrafi na pake samochodu ciężarowego wejść

d
dyscyplinarny

Powinny być karane dyscyplinarnie za "dopasowywanie" munduru. Przecież to szkoda w mieniu.

Z drugiej strony, załatwi taka więcej spraw w sztabie niż nie jeden oficer.

K
Konrad

Piękne uśmiechy, tyle ze uśmiechem przeciwnika nie zabijesz. 

b
babka

tak jak u nas. przychodzą, nie potrafią się poprawnie wysłowić, spędzenie służby przy grzybie w weekend to dla nich tragedia.. ale niestety, wujek półkol albo majorek dał na pagon i do przodu. A taki egzemplarz wczesniej stal na miesnym i siedzi teraz jako kpr. próbujący dowodzić trolami po trzech pobytach na 6 miesięcznych zmianach za granicami... niestety ale to rodzinny interes. nikt przy zdrowych zmysłach nie dopuściłby kogokolwiek z cywila na stopień podoficerski jeżeli w jednostce ma setki żołnierzy z średnią 10 lat wysługi wliczając w to 18 miesięcy poza granicami!!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3