Policja szuka świadków wypadku w Tatarowcach, w którym zginął mężczyzna z trójką synków. Rodzina i znajomi w żałobie

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Droga w miejscu wypadku przez kilka godzin była zablokowana
Droga w miejscu wypadku przez kilka godzin była zablokowana KWP Białystok
Cała wieś modli się o życie matki chłopców, która jako jedyna przeżyła wypadek. - To wspaniała rodzina. Nie zasłużyła na to, co ją spotkało - mówią zszokowani sąsiedzi.

Krasne Stare w gminie Jasionówka. To tam mieszkała pani Monika i Patryk. Oboje pochodzą z tych okolic.

- Znałam Monikę od dziecka. Widziałam jak dorastała. Pogodna, wesoła, religijna. On zawsze miły, uczynny, uśmiechnięty człowiek - mówi Agata Suhak.

- Zakochani byli w sobie do tej pory - dodaje ciocia pani Moniki. Oboje uwielbiali naturę i rośliny. Od niedawna prowadzili wspólnie centrum ogrodnicze w Przewalance. - Chłopcy nosili te doniczki z roślinkami, nawet 3-latek - ta kruszynka.

Czytaj też: Katrynka. W wypadku zginęło małżeństwo z Korycina. Rok więzienia i zakaz prowadzenia pojazdów dla sprawcy (zdjęcia)

Małżeństwo 29-latki i o rok starszego mężczyzny doczekało się trzech synów: Kornela, Aleksandra i Gabriela. Chłopcy mieli po 3,5 i 9 lat. Najstarszy Gabryś to wzorowy uczeń, wspaniały kolega. - Typ przywódcy. Organizator zabaw - wspominają nauczyciele ze Szkoły Podstawowej nr 11 z Oddziałami Integracyjnymi im. Kornela Makuszyńskiego w Białymstoku.

Uwielbiał czytać książki, niektóre czytał po kilka razy. Ale miał też umysł ścisły. Wygrywał konkursy matematyczne, interesował się przyrodą.

- Był bardzo inteligentny. Miał rozległą wiedzę. Często zaskakiwał nas różnymi ciekawostkami na temat zwierząt i roślin - mówią Jolanta Krasowska-Stasiukiewicz i Katarzyna Kołomycka, wychowawczynie klasy III B. - Dzieci go szanowały i liczyły się z jego zdaniem. Był barwnym ptakiem naszej klasy. To dziecko, którego się nie zapomina.

Chłopiec lubił grać w piłkę. Ostatni mecz na szkolnym boisku rozegrał z kolegami w piątek 17 września. Dwa dni później doszło do tragedii.

W niedzielę 19 września, jak wynika z naszych informacji, chłopiec z rodzicami i braćmi wybrał się w odwiedziny do pradziadka. Jechali w kierunku Gródka. Na drodze panowały trudne warunki. Długo padał intensywny deszcz. Jezdnia była mokra. Także na dk 65, którą zmierzała rodzina. Nadal nie wiadomo dlaczego, ale na wysokości m. Tatarowce (gm. Zabłudów), ich opel zafira kierowany przez 30-latka zjechał na prostym odcinku drogi na przeciwległy pas jezdni. Tam zderzył się czołowo z tirem. Było około godziny 13. Gdy na miejsce przyjechały służby cztery osoby już nie żyły: pan Patryk i trójka jego dzieci. Dwie osoby zostały ranne. Prócz niegroźnie rannego 38-latka kierującego ciężarówką, do szpitala trafiła pani Monika. Jej stan wciąż jest bardzo ciężki.

Zobacz także: Drohiczyn. Wypadek śmiertelny. Kierowca zginął w pożarze samochodu

- To wielka tragedia dla naszej rodziny, z której nigdy się nie otrząśniemy. Rodzice już swoje łzy wypłakali. Ale Monika ma wspaniałą opiekę lekarską. Liczymy, że "wróci" do nas, opowie, co dokładnie wydarzyło się tam na drodze - wciąż nie traci nadziei ciocia rannej.

Sąsiedzi ofiar są poruszeni. Wielu z nich o wypadku dowiedziało się z mediów już w niedzielę.

- Oczywiście ogarnęło mnie współczucie. To takich ludzki odruch. Gdy okazało się, że chodzi o naszych mieszkańców, długo nie mogłem w to uwierzyć. Całą noc nie spałem. Nadal nie mogę się powstrzymać od łez. Znam rodziców Moniki i Patryka. Rodzice nie powinni chować swoich dzieci - podkreśla Jerzy Żukowski z m. Krasne Stare.

- Nie jestem w stanie się z tym pogodzić. To naprawdę dobrzy ludzie, cudowne dzieci. Może dlatego Pan Bóg zabrał ich do siebie - kwituje Agata Suhak.

Na razie nie jest znana data pogrzebu zmarłych. Powodem jest oczekiwanie na sekcję zwłok, jaką zarządziła prokuratura.

Śledztwo dotyczące przyczyn i okoliczności wypadku wciąż trwa. Białostocka policja poszukuje świadków. Wszystkie osoby, które posiadają wiedzę na temat zdarzenia z okolic miejscowości Tatarowce, proszone są o kontakt pod numer telefonu 47 711 24 22 lub 47 711 24 73.

Więcej w piątkowym Magazynie.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie