Parkowa: Wybuch gazu ulatniającego się z butli

JAN
Pożar domu przy ul. Parkowej był największą tragedią, jaka rozegrała się z zeszłym roku w Bielsku Podlaskim. Zginęli poparzeni podczas wybuchu dwaj Białorusini. Dużo szczęścia miał właściciel domu, który tuż przed pożarem wyjechał po swoją żonę. <br>
Pożar domu przy ul. Parkowej był największą tragedią, jaka rozegrała się z zeszłym roku w Bielsku Podlaskim. Zginęli poparzeni podczas wybuchu dwaj Białorusini. Dużo szczęścia miał właściciel domu, który tuż przed pożarem wyjechał po swoją żonę. Krzysztof Jankowski
Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie pożaru, który latem zeszłego roku wybuchł w domu jednorodzinnym

Tragiczny w skutkach pożar wybuchł 10 lipca, po południu, w jednym z domów w okolicach bielskiego stadionu. Budynek spłonął całkowicie, a w szpitalu w Łęcznej zmarli przebywający w nim w trakcie wybuchu dwaj 24-letni Białorusini: Alaksandr K. i Alaksiej K.

Zdaniem śledczych bezpośrednią przyczyną wybuchu był gaz propan-butan ulatniający się z butli znajdującej się w kuchni.

- Po dokonaniu oględzin miejsca pożaru biegły ocenił, że do wybuchu doszło w garażu - mówi Adam Naumczuk, a Prokuratora Rejonowego w Bielsku Podlaskim.

Kuchnia z butlą gazową znajdowała się jednak nad tym pomieszczeniem. - Propan-butan jest cięższy od powietrza, więc przedostał się do pomieszczenia garażowego przez otwory w stropie i ścianach, przez które przeprowadzone były instalacje użytkowe - tłumaczą śledczy.

Właściciele spalonego budynku mówili zaraz po pożarze, że dwaj Białorusini przyjechali do nich po wcześniej zamówione plastikowe okna, które czekały na nich w garażu.
- Bodźcem energetycznym, który spowodował wybuch, była iskra powstał w momencie włączenia światła w garażu - mówi prokurator.

Śledztwo nie przyniosło odpowiedzi na pytanie dlaczego gaz ulatniał się z butli. - Biegły nie był w stanie określić tego w sposób jednoznaczny. Jego zdaniem pod uwagę trzeba brać kilka możliwości: połączenia butli, reduktora, węża, kuchenki, wreszcie pozostawienie odkręconego kurka - przyznaje Adam Naumczuk. - W tej sytuacji nie sposób kategorycznie rozstrzygnąć, czy pożar był przez kogokolwiek zawiniony. Czy był wynikiem lekkomyślności lub niedbalstwa, czy też powstał samoczynnie, np. na skutek awarii lub wyjątkowo nieszczęśliwego splotu okoliczności. Dlatego śledztwo należało umorzyć, bo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa.

W pożarze właściciele domu stracili cały dorobek życia. Przy pomocy bielszczan i organizacji charytatywnych dom już odbudowano. Nie udało się uratować młodych Białorusinów. Alaksandr K. doznał oparzeń 91 proc. powierzchni ciała i zmarł po ośmiu dniach. Po 17 dniach od pożaru zmarł też Alaksiej K. Obu próbowano ratować z Centrum Leczenia Oparzeń w Łęcznej.

Czytaj e-wydanie »

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3