Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Oszustwo "na wnuczka". Jeden z przestępców podawał się za komendanta. 86-latka straciła pieniądze i biżuterię

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Przy rozmowie telefonicznej seniorki z oszustem była jej córka. 86-latka nie chciała powiedzieć z kim i o czym. Gdy krewna przejęła słuchawkę, było już za późno
Przy rozmowie telefonicznej seniorki z oszustem była jej córka. 86-latka nie chciała powiedzieć z kim i o czym. Gdy krewna przejęła słuchawkę, było już za późno KMP Białystok/ zdjęcie ilustracyjne
Reklamówka zawieszona na płocie, a w niej 30 tys. zł i biżuteria warta około 10 tys. zł. To miała być kaucja za wnuczka, który spowodował wypadek. Tak sądziła 86-letnia mieszkanka gm. Juchnowiec Kościelny. W rzeczywistości był to łup oszustów podających się za policjantów.

Oszustwo "na wnuczka". Przestępcy nie odpuszczają. Kolejna ofiara w tym tygodniu

Policjanci i prokuratorzy nigdy nie informują telefonicznie o prowadzonych czynnościach. Nie żądają też pieniędzy, nie proszą o udział w prowokacjach i obławach na oszustów. Te komunikaty śledczy powtarzają niczym mantrę. Wszystko po to, by uczulić mieszkańców i przestrzec przez przestępcami, którzy próbują wyłudzić gotówkę. Szczególnie narażone są na to osoby starsze.

Czytaj też:

Wiele reaguje wzorcowo - odkłada słuchawkę, najpierw weryfikuje podane telefonicznie informacje. Zgłaszają też sprawę policji o próbie oszustwa.

Niestety zdarza się, że jest to już po fakcie. W tym tygodniu podlaska policja upubliczniła historię seniorki z gm. Korycin. Kobieta zapakowała w foliową torbę 160 tys. zł i przekazała nieznajomemu. 64-latka sądziła, że pomaga bliskiej osobie. W tamtym przypadku chodziło o córkę i wypadek.

We wtorek (27.02) oszuści "uderzyli" ponownie. Tym razem ofiarą jest mieszkanka podbiałostockiej gm. Juchnowiec Kościelny. Legenda oszustów była podobna.

Oszustwo "na wnuczka". 86-latka oddała pieniądze i kosztowności w obecności córki

Do 86-latki zadzwonił mężczyzna podający się za funkcjonariusza policji. Powiedział, że jej wnuk potrącił kobietę w ciąży i potrzebuje pieniędzy, by uniknąć więzienia.

Zobacz także:

- W czasie rozmowy zabronił jej rozłączyć się i informować kogokolwiek z rodziny. Mówił, że jest komendantem i że może stracić pracę, kiedy wyjdzie na jaw, że jej to powiedział - relacjonuje mł. asp. Malwina Trochimczuk z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku. - Seniorka wierząc w opowiedzianą historię, spakowała do foliowej reklamówki 30 tysięcy złotych i pudełko z biżuterią. Kobieta nie przerwała połączenia, odłożyła tylko słuchawkę, wyszła przed dom i zawiesiła spakowane pieniądze i kosztowności na płocie.

Po kilku minutach torbę zabrał mężczyzna, który pojawił się przed jej domem. W środku była córka seniorki. Dopytywała matkę, z kim rozmawia. 86-latka cały czas ukrywała, o co chodzi. Dopiero, gdy córka podniosła słuchawkę, zorientowała się, że jej matka padła ofiarą oszusta. Niestety, było już za późno. Seniorka straciła nie tylko 30 tys. zł w gotówce, ale również biżuterię wartości blisko 10 tys. zł.

od 7 lat
Wideo

Dziennik Bałtycki. Pod Chojnicami wykopano samolot z II wojny

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny