Nowe ścieżki rowerowe są już gotowe

Aneta Boruch
Nowe ścieżki rowerowe są już gotowe
Nowe ścieżki rowerowe są już gotowe Wojciech Wojtkielewicz/Archiwum
Wszystkie nowo powstające drogi rowerowe są asfaltowe, niektóre mają kolor czerwony, zaczynają też pojawiać się na nich urządzenia ułatwiające jazdę. W tym roku w Białymstoku przybędzie blisko 20 km ścieżek. Do tej pory łączna długość takich tras w mieście wynosiła 43 km.

Ścieżki rowerowe budowane są teraz praktycznie przy każdej inwestycji drogowej w mieście. Tak dzieje się przy okazji modernizacji ulic: gen. Maczka, Lodowej, Tysiąclecia.

Gotowe są już te ścieżki, które zaplanowane były przy okazji przebudowy ulic w centrum. Kolejna powstała przy 27 Lipca. Do nich dojdą jeszcze te przy przebudowywanych właśnie ulicach Plażowej i Suchowolca. W sumie modernizacje ulic przyniosą w tym roku 15 km nowych tras dla rowerów.

Dodatkowo w tym roku miasto przeznaczyło milion złotych specjalnie na drogi rowerowe. Za to uzupełniane są i przedłużane ścieżki w innych miejscach Białegostoku. Te inwestycje dadzą w sumie ponad trzy kilometry tras.

- Rozstrzygnęliśmy przetarg na budowę ścieżki na ulicy Mickiewicza, od Wiewiórczej do Zwierzynieckiej, a także na dokończenie tych na Wiejskiej i Kawaleryjskiej do Pułaskiego - wymienia Janusz Ostrowski, szef miejskiego Zarządu Dróg i Inwestycji.

Przedłużana jest już ścieżka na ulicy Berlinga do ul. św. Kazimierza. Na wybudowanie czeka droga dla rowerów na Składowej. Ta, która powstała na Produkcyjnej w tej chwili jest przedłużana aż do Wodociągów Białostockich. Nowa budowana jest też na Piastowskiej, po lewej stronie jadąc od ronda Antonowicza.
Wszystkie nowo powstające trasy rowerowe są asfaltowe, niektóre nawet według najnowocześniejszych standardów są w kolorze czerwonym. Zaczynają się też na nich pojawiać urządzenia ułatwiające poruszanie się.

- Na ulicy Wiejskiej zainstalowana jest wideodetekcja - mówi Janusz Ostrowski. To znaczy, że nadjeżdżającemu rowerzyście kamera włącza zielone światło, jeśli nie ma kolizji z ruchem aut.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 35

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Maximiqs
Po co wywalać pieniądze w błoto?
Wzdłuż jedni wybudowano ścieżki rowerowe, a cykliści jeżdżą ulicą obok ścieżki lub chodnikiem po przeciwnej stronie ulicy w stosunku do ścieżki rowerowej.
Marnowanie więc pieniędzy.
Policja tez nie egzekwuje prawa i nie wystawia za takie błazeństwa mandatów.

Hopie co ty fandzolisz znosz sie wogole? powim ci ze jo se nie wyobrazom jak kolaz zapie... droga rowerowa .... 40km a na przecil leci bajtel i co ??? rowerowe ja zgadzom sie jeszcze jakby te ludziska nie wlazily na te sciezki i laza jak krowy wiec jo jada se ulica ,,,, jak nie mom czasu i chca szybko dojechac tak wiync pomysl zamim cos parskiesz

nara
R
Rowerzysta
...jestem pełnoprawnym obywatelem tego kraju więc dla czego mam być dyskryminowany.
Choćby dlatego, że słowo "dlaczego" pisze się tak, jak napisałem.

Prawo drogowe, choć nadal ułomne i zagmatwane nieco, tudzież stosowne znaki drogowe, określa w miarę jasno, kiedy i gdzie rowerkiem nie można, ani zaprzęgiem ani traktorkiem, a nawet pieszo nie wolno czasem chodzić po określonych jezdniach (drogi tylko dla pojazdów samochodowych zdolnych rozwinąć określoną szybkość itp.).
Wyobrażasz sobie rowerzystę, jako "pełnoprawnego obywatela na rowerku", na autostradzie lub innej ekspresówce drogowej? To tak jakby "pełnoprawny pieszy obywatel" pełnoprawnie szedł wzdłuż niezbyt szerokiej ścieżki rowerowej, po której prują naprzeciw siebie dwa rowery...
G
Gość
Człowieku, asfaltu lanego od lat się nie stosuje, a to właśnie z niego są zrobione stare chodniki, które podczas upałów płyną. Teraz buduje się tylko i wyłącznie nawierzchnie z betonu asfaltowego w rożnych wiariacjach, zależnych od przeznaczenia, obciążenia itd. Wytłumacz mi, tam budują ścieżkę z kostki, bo asfaltowa popłynie, a winnych częściach miasta już nie płynie?
To mamy w tym miejscu jakiś biegun ciepła?

A teraz usiądź, uspokój się i przeczytaj jeszcze raz to co napisałem:
Taki ktoś wyleje zwyklą smołe, która przy dużych upałach zacznie być miękka i ulegnie odkształceniu. Posmaruje komu trzeba, do faktury wpisze najdroższe materiały, i będzie miał to w głębokim poszanowaniu bo to tylko "ścieżka rowerowa". Po roku zapłaci 10 tys kary, a na inwestycji zarobi kilka razy tyle - Polska rzeczywistość.
Pożyjesz troche, spadną Ci z oczu różowe okulary to poznasz życie. Człowieku nawet nowo powstajace bloki mieszkalne są budowane z największego i najtańszego syfu jaki tylko jest dostępny. A Ty myślisz że ktoś Ci wybuduje solidną ścieżke rowerową zeby zadowolić sezonowych rowerzystów. Jak wierzysz że nikt nie będzie chcial zrobić na tym interesu to gratuluje frajerstwa.
k
koczisss
Ja uważam że kostka jest lepsza dla tego że szybciej schnie po deszczu i dobrze zrobiona lepiej odprowadza wodę, natomiast na asfalcie tworzą się kałuże.

To jest jedyny jej plus, reszta to same minusy.
Oczywiście można zbudować idealnie, ale taka kostka musiałaby być ułożona na ławie betonowej, a niestety tak nie jest.

Choćby ścieżka przy Popiełuszki jest coraz bardziej nierówna, a dzieje się tak, gdyż po pierwsze, była od początku niechlujnie ułożona kostka, po drugie leży ona na zagęszczonym kruszywie, kolejny problem to wypłukiwany przez opady piasek, no i jeszcze jeden, na który mało kto zwróci uwagę, a tym problemem są mrówki.
Otóż te zwierzątka lubią zakładać mrowiska właśnie w takich miejscach, pod kostką brukową, bo mają ciepło, sucho i mogą budować otwory wyjściowe gdzie im się tylko podoba. Wyrzucają piasek na powierzchnię, który woda później wymywa. Po jakimś czasie kostka zaczyna się zwyczajnie zapadać na dużej powierzchni, bo mrówek tam są miliony.
k
koczisss
Wiem doskonale co pisze, w przeciwieństwie do Ciebie, bo temat asfalt/beton/kostka przerabiałem na własnej skórze, na podjeździe pod moim domem. Ale jak mniemam Ty masz tytuł mgr. inz z budownictwa drogowego z politechniki w ułan bator ukończony korespondencyjnie także zapraszam do wypowiedzi.

Człowieku, asfaltu lanego od lat się nie stosuje, a to właśnie z niego są zrobione stare chodniki, które podczas upałów płyną. Teraz buduje się tylko i wyłącznie nawierzchnie z betonu asfaltowego w rożnych wiariacjach, zależnych od przeznaczenia, obciążenia itd. Wytłumacz mi, tam budują ścieżkę z kostki, bo asfaltowa popłynie, a winnych częściach miasta już nie płynie?
To mamy w tym miejscu jakiś biegun ciepła?
G
Gość
ty naprawde taki głupi jesteś czy to tylko taki kamuflarz ?

miało być do zielonego sory ;P
G
Gość
autostrady mają inne przeznaczenie więc i sposób ich wykonania jest zupełnie inny wiesz o tym dobrze wiec po co piszesz takie głupoty?

ty naprawde taki głupi jesteś czy to tylko taki kamuflarz ?
49
autostrady mają inne przeznaczenie więc i sposób ich wykonania jest zupełnie inny wiesz o tym dobrze wiec po co piszesz takie głupoty?

Jak on dobrze wie. G.ówno je i tyle wie. On jedynie wie jak oprotestować i kasę złoić, reszta to roślinny bełkot.
m
miskoziolek
Ja uważam że kostka jest lepsza dla tego że szybciej schnie po deszczu i dobrze zrobiona lepiej odprowadza wodę, natomiast na asfalcie tworzą się kałuże.

pewnie że tak... do tego jak nawet z czasem sie zdeformuje ścieżka to zawsze można ją zdjąć,poprawić podłoże i ułożyć na nowo
g
gość
Ja uważam że kostka jest lepsza dla tego że szybciej schnie po deszczu i dobrze zrobiona lepiej odprowadza wodę, natomiast na asfalcie tworzą się kałuże.
T
Tom
Wejdź sobie na stronę Rowerowego Białegostoku - a może choć trochę cię oświeci.
Nie mam zamiaru marnować czasu na jakies głupoty, swoja opinie wyjaśniłem. Znam poprostu życie i wiem jak jest. Nie macie ścieżek rowerowych z prawdziwego zdarzenia - trudno. Również nad tym ubolewam bo z całym szacunkiem ale im mniej Was na drogach tym lepiej. Magistrat ma wazniejsze sprawy na głowie niż martwienie się o ścieżki rowerowe dla rowerzystów - zjawiska występującego sezonowo. Spójrz prawdzie w oczy 2giej Holandii z Białegostoku, ani z Polski nie zrobisz, będziesz jedynie śmiesznym człowieczkiem na rowerze. A tymczasem jeżeli chcecie byc pełnoprawnymi uczestnikami ruchu i używać dróg po których poruszają się samochody, zdajcie egzaminy z ruchu drogowego, wyposażcie rowery w lusterka i odblaski bo na drogach stwarzacie jedynie zagrożenie swoją głupotą i bezmyślnością. Wypisujesz te swoje mądrości bo podejrzewam że nie jesteś czynnym kierowcą. Zrób prawo jazdy zobaczysz jak sie sprawy mają z "naszej" perspektywy. Odrazu zmienisz zdanie.
prawy pas szerszy o jakieś 80-100 cm i to by wystarczyło żeby spokojnie mógł jechać rowerzysta, nie mówcie o braku miejsca można to wygospodarować kosztem szerokiego trawnika, tu będzie korzyść bo będzie tańsze utrzymanie węższego trawnika.

Wporządku, ścieżka rowerowa kosztem trawnika, nie ulicy, z tym sie moge zgodzic. Ale coś za coś jeżeli chcecie byc pełnoprawnymi uczestnikami ruchu i używać dróg po których poruszają się samochody, zdajcie egzaminy z ruchu drogowego, wyposażcie rowery w lusterka i odblaski bo na drogach stwarzacie jedynie zagrożenie swoją głupotą i bezmyślnością.
g
gość
Co próbuję wytłumaczyć od dawna, a nikt zdaje się tego nie przyjmować do zakutych łbów to fakt, że drogi dla rowerów powinny być wydzielane z pasów komunikacji kołowej (pasy na skrzyżowaniach ze światłami też), a nie wydzielone z chodnika innym kolorem polbruku - ani to bezpieczne, ani nie umożliwia sprawnej komunikacji rowerem. Takie rozwiązanie istnieje w większości krajów, gdzie od dawna powszechnie używana jest komunikacja rowerowa (Włochy, Austria, Szwajcaria). Dlaczego projektowaniem tras rowerowych zajmują się ludzie, którzy na rowerze siedzieli dwadzieścia lat temu i to na wycieczce po lesie? Ścieżki rowerowe w Białymstoku są zaprojektowane jako rekreacyjne, a nie komunikacyjne.
Jedna przyzwoita wypowiedź na tym forum, chciałbym tylko zwrócić uwagę na fakt wydzielania pasa na jezdni, wszystkie ulice które są remontowane czy robione nowe powinny mieć prawy pas szerszy o jakieś 80-100 cm i to by wystarczyło żeby spokojnie mógł jechać rowerzysta, nie mówcie o braku miejsca można to wygospodarować kosztem szerokiego trawnika, tu będzie korzyść bo będzie tańsze utrzymanie węższego trawnika.
A teraz odnośnie DDR i bezpieczeństwa, ilu jest w tym mieście kierowców, którzy wyjeżdżając z bramy, czy z wąskiej uliczki, zatrzyma się bezpośrednio przed chodnikiem czy DDR, dla ułatwienia podpowiem wam że jest może kilku takich kierowców a reszta to się zatrzymuje dopiero przed ulicą i to nie zawsze, ale oczywiście to rowerzysta musi na nich uważać i to jest jeden z powodów dla czego jest bezpieczniej jechać ulicą.
Druga sprawa, nie wiem dla czego ale 99 procent ludzi woli chodzić po DDR niż po chodniku, przypadkowo zajechałem na Kalinowskiego, nowa piękna ścieżka asfaltowa i wyobraźcie sobie, wszyscy ludzie których mijałem szli po DDR a żaden chodnikiem, a jedna pani z wózkiem to była nawet bardzo zdziwiona dla czego ja tą ścieżką jadę, no i oczywiści nie należy zapominać o osobach wyprowadzających psy, często bez smyczy i kagańca, no i oczywiście obowiązkowo po DDR.
T
Tom
no cóż z tym asfaltem to musze sie z Toba zgodzić...choć ulice są nielepsze koła samochodu nieraz miałem oblepione smołą a ten zielony pajac to co by nierobić to i tak bedzie przeciw.... a ja to co on by nie zrobił to ja bedę przeciw niemu
zapraszam do spółeczki w zwalczaniu tego chwasta

Owszem ulice są nielepsze np. droga na Wasilków, puszczamy kierownice i walimy po takich koleinach że mamy kontrole trakcji. Ale wracając do tematu.
Panowie trzeba spojrzec na to co napisałem od innej strony. Od strony polskich realiów. I zaraz wyjaśnie o co mi chozi.
Asfalt - jest to mieszanka smoły i zaledwie ułamka asfaltu w odpowiedniej proporcji żeby nadać nawierzchni odpowiednie właściwości. I teraz sięgnijmy głeboko do naszych doświadczeń, i codzienności. Skoro nasze drogi, nawet te które by remontowane rok czy 2 lata temu ponownie nadają się do remontu, to kto przy zdrowych zmysłach będzie budować ścieżki rowerowe lepsze niż nasze drogi? Nawet nawierzchnia na naszych "autostradach" pozostawia wiele do życzenia. Taki ktoś wyleje zwyklą smołe, która przy dużych upałach zacznie być miękka i ulegnie odkształceniu. Posmaruje komu trzeba, do faktury wpisze najdroższe materiały, i będzie miał to w głębokim poszanowaniu bo to tylko "ścieżka rowerowa". Po roku zapłaci 10 tys kary, a na inwestycji zarobi kilka razy tyle - Polska rzeczywistość. Tak samo byłoby gdyby ściezki robili z betonu. Życia nie znacie? Wykonawcy zawsze oszczędzali i będą oszczędzać na materiałach. Bo dla nich kasa zaoszczedzona to kasa zarobiona.
M
Marcin
Wiem doskonale co pisze, w przeciwieństwie do Ciebie, bo temat asfalt/beton/kostka przerabiałem na własnej skórze, na podjeździe pod moim domem. Ale jak mniemam Ty masz tytuł mgr. inz z budownictwa drogowego z politechniki w ułan bator ukończony korespondencyjnie także zapraszam do wypowiedzi.

Ty masz z doopy argumenty - podobnie jak i pan Ostrowski -szef wydziału dróg w białostockim magistracie - który odpowiada za te buble zwane po białostocku ścieżkami rowerowymi a nie drogami dla rowerów. Nie mam czasu na strzępienie sobie języka dla jakiegoś niepełnosprawnego intelektualnie osobnika - Wejdź sobie na stronę Rowerowego Białegostoku - a może choć trochę cię oświeci. Forum porannego to po prostu intelektualny rynsztok - brrrr.
m
miskoziolek
....chyba, że mu dobrze "srebrnikami" za milczenie sypną, to może ucichnie.

też będe przeciw niemu
Dodaj ogłoszenie