Myśliwy zastrzelił rasowego psa. Chart rosyjski zdechł u stóp właścicielki

(mw)
nie przypomina puszczańskiego zwierza
nie przypomina puszczańskiego zwierza Wikipedia
Myśliwy zastrzelił psa rasy chart rosyjski. Zdechł u stóp właścicielki. Rodowodowe zwierzę warte było kilkanaście tysięcy złotych

Prokuratura Rejonowa w Hajnówce skierowała do Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskimakt oskarżenia przeciwko 50-letniemu Krzysztofowi W. Mężczyzna odpowie za zabicie psa rasy chart rosyjski. Okazało się, że pies był rodowodowy i odnosił sukcesy na psich wystawach. Jego wartość oszacowano na 13 tysięcy złotych.

Śledczy ustalili, że pod koniec października ubiegłego roku właścicielka charta wyszła z nim na spacer w okolice Puszczy Białowieskiej. Spuściła zwierzę ze smyczy. W pewnej chwili pies wbiegł do lasu i właścicielka straciła go z oczu. Po kilku minutach usłyszała głośny strzał. Z lasu wybiegł jej pupil. Był poważnie ranny. Ktoś do niego strzelił. Zwierzę położyło się u stóp kobiety i zdechło.

Myśliwy nie przyznał się do winy

Zaraz z lasu wyszedł mężczyzna. Okazało się, że był myśliwym.

Według prokuratury, był to oskarżony Krzysztof W. i to on zastrzelił rodowodowego charta. Zdaniem śledczych, 50-latek zdawał sobie sprawę, że biegnący przez las pies nie był dzikim, puszczańskim zwierzęciem, na odstrzał którego miał pozwolenie.

W toku śledztwa Krzysztof W. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień. Za zabicie zwierzęcia grozi mu kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 152

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Czy właścicielkę charta skazano za to, że jej pies zagryzł jakieś dzikie zwierzęta? Nie przypominam sobie, więc pisząc że coś takiego miało miejsce, pomawiasz tą panią. To już nie o to chodzi, że za to można stanąć przed sądem, ale jak to o tobie świadczy?

A jak twoje problemy z rozumieniem czytanego tekstu świadczą o tobie? Gdzie niby tłumoku napisałem, że coś takiego miało miejsce?
G
Gość

Czy właścicielkę charta skazano za to, że jej pies zagryzł jakieś dzikie zwierzęta? Nie przypominam sobie, więc pisząc że coś takiego miało miejsce, pomawiasz tą panią. To już nie o to chodzi, że za to można stanąć przed sądem, ale jak to o tobie świadczy?

G
Gość

A więcej zwierzyny to wiecej do zagryzania przez bezpańskie i puszczone luzem psy.

G
Gość

Na szczęście żyjemy w państwie prawa, w którym zarówno niezawisłe jak i branżowe sądy znają się na przepisach, wykroczeniach i przestępstwach a także tym co naprawdę jest groźne, znacznie lepiej od myśliwych.
Pan myśliwy, któremu się wydawało że skoro ma strzelbę to stoi ponad prawem i może robić za egzekutora, dostał wyrok. Jako prawomocnie skazany nie może używać broni. Jednego myśliwego mniej. Więcej będzie zwierzyny.

j
jo
Powinni go surowo ukarać! Niech będzie to ostrzeżenie dla innych którzy się czują zbyt pewnie!

Przede wszystkim karać należy właścicieli za spuszczanie psów ze smyczy poza swoją posesją. Według nich wszystko im wolno, najważniejsze są ich zachcianki, a bezpieczeństwo innych zwierząt oraz ludzi to sprawa drugorzedna
G
Gość
Te myśliwy to Ty? Mało ci wyroku, to jeszcze na forum publicznym chcesz udowodnić że to nie Twoja wina? Masz wyrok, ciesz się ze taki niski, bo na miejscu sądu to bym wsadził cię za kratki.

Nie, to nie on.
p
pies
Ten pies też już na szczęście nie będzie biegał bezkarnie luzem po lesie. Dzięki właścicielce. I nie ma znaczenia, że przerzuciła odpowiedzialność na myśliwego. Pies nie żyje.
Ani ona, ani inni właściciele psów pewnie nadal niczego się nie nauczyli. Psy będą nadal biegać luzem i srać po chodnikach. Od czasu do czasu jakiegoś człowieka czy inne zwierzę pogryzą lub zagryzą, ale ten i pewnie żaden inny myśliwy nie strzeli do biegającego psa. Cieszmy się!

Te myśliwy to Ty? Mało ci wyroku, to jeszcze na forum publicznym chcesz udowodnić że to nie Twoja wina? Masz wyrok, ciesz się ze taki niski, bo na miejscu sądu to bym wsadził cię za kratki.
G
Gość
Cieszmy się. Cieszmy się podwójnie. Bo teraz jeśli jakiś zakompleksiony impotent, który niepowodzenia w sypialni kompensuje sobie odbierając życie zwierzętom, tchórliwie, z odległości, bez żadnego ryzyka, jeśli więc taki impotent spróbuje komuś zastrzelić psa, to pójdzie pierdzieć w pasiak. Więc jest powód do radości.

Zapomniałeś się podpisać, impotencie umysłowy
G
Gość
Cieszmy się. Cieszmy się podwójnie. Bo teraz jeśli jakiś zakompleksiony impotent, który niepowodzenia w sypialni kompensuje sobie odbierając życie zwierzętom, tchórliwie, z odległości, bez żadnego ryzyka, jeśli więc taki impotent spróbuje komuś zastrzelić psa, to pójdzie pierdzieć w pasiak. Więc jest powód do radości.

To co robimy balangę z radości,... że nie jesteśmy zakompleksionymi impotentami?
G
Gość
Ten pies też już na szczęście nie będzie biegał bezkarnie luzem po lesie. Dzięki właścicielce. I nie ma znaczenia, że przerzuciła odpowiedzialność na myśliwego. Pies nie żyje.
Ani ona, ani inni właściciele psów pewnie nadal niczego się nie nauczyli. Psy będą nadal biegać luzem i srać po chodnikach. Od czasu do czasu jakiegoś człowieka czy inne zwierzę pogryzą lub zagryzą, ale ten i pewnie żaden inny myśliwy nie strzeli do biegającego psa. Cieszmy się!

Cieszmy się. Cieszmy się podwójnie. Bo teraz jeśli jakiś zakompleksiony impotent, który niepowodzenia w sypialni kompensuje sobie odbierając życie zwierzętom, tchórliwie, z odległości, bez żadnego ryzyka, jeśli więc taki impotent spróbuje komuś zastrzelić psa, to pójdzie pierdzieć w pasiak. Więc jest powód do radości.
G
Gość
Oczywiście że piękne. Już nie będą mogli bezkarnie mordować kolesie, którym już nie staje bez zabijania. Bo na tym przecież polega polowanie, na czerpaniu satysfakcji z odbierania życia.

Ten pies też już na szczęście nie będzie biegał bezkarnie luzem po lesie. Dzięki właścicielce. I nie ma znaczenia, że przerzuciła odpowiedzialność na myśliwego. Pies nie żyje.
Ani ona, ani inni właściciele psów pewnie nadal niczego się nie nauczyli. Psy będą nadal biegać luzem i srać po chodnikach. Od czasu do czasu jakiegoś człowieka czy inne zwierzę pogryzą lub zagryzą, ale ten i pewnie żaden inny myśliwy nie strzeli do biegającego psa. Cieszmy się!
G
Gość
No to niech kobieta i jej podobni puszcza następnego psa luzem po lesie, bo ten myśliwy i żaden inny prawdopodobnie nie będzie strzelał. Będzie mogła "olewać" dalej regulamin. Piękne prawo.

Oczywiście że piękne. Już nie będą mogli bezkarnie mordować kolesie, którym już nie staje bez zabijania. Bo na tym przecież polega polowanie, na czerpaniu satysfakcji z odbierania życia.
W
Wilk

Selekcja wskazana.

G
Gość
To ty nie rozumiesz. Pies by nadal żył, gdyby myśliwy przestrzegał prawa. A że nie przestrzegał, to pies nie żyje, facet ma wyrok i nie wolno mu polować.

No to niech kobieta i jej podobni puszcza następnego psa luzem po lesie, bo ten myśliwy i żaden inny prawdopodobnie nie będzie strzelał. Będzie mogła "olewać" dalej regulamin. Piękne prawo.
G
Gość
Bo tak sobie ustalili właściciele psów.

Nadal nie rozumiesz. Myśliwy sobie może być skazany, a pies nadal nie żyje. Gdyby był na symczy, to by żył. Rozumiesz teraz?

To ty nie rozumiesz. Pies by nadal żył, gdyby myśliwy przestrzegał prawa. A że nie przestrzegał, to pies nie żyje, facet ma wyrok i nie wolno mu polować.
Dodaj ogłoszenie