Kawałek kości, fragment sutanny

Marta Gawina mgawina@poranny.pl tel. 085 748 95 13
Tuż przed wrześniową beatyfikacją doczesne szczątki ks. Michała Sopoćki zostały przeniesione z podziemia Sanktuarium Miłosierdzia Bożego do świątyni.
Tuż przed wrześniową beatyfikacją doczesne szczątki ks. Michała Sopoćki zostały przeniesione z podziemia Sanktuarium Miłosierdzia Bożego do świątyni.
To relikwie błogosławionego ks. Sopoćki. - Ale to są rzeczy. Jeżeli ktoś zaczyna czcić rzecz, to już bałwochwalstwo - przypomina prof. Jerzy Kopania.

Tuż przed wrześniową beatyfikacją doczesne szczątki ks. Michała Sopoćki zostały przeniesione z podziemia Sanktuarium Miłosierdzia Bożego do świątyni. To wtedy została otwarta jego trumna. Specjalna komisja kościelna wraz z ekspertami od anatomii wyjęła fragment szkieletu. Kość została podzielona na 500 małych części. Do każdej dołączono certyfikat autentyczności.

Pamiątka po kimś bliskim

Relikwie błogosławionego ks. Michała Sopoćki już powędrowały do kościołów na całym świecie. Dla zwiększenia pobożności. Tylko czy współczesnym wiernym faktycznie potrzebne są wystawione na pokaz części ciała świętych bądź błogosławionych?

- Jesteśmy istotami nie tylko duchowymi, ale także zmysłowymi, materialnymi. Dlatego potrzebujemy pewnych materialnych przekaźników. I taką rolę mogą pełnić relikwie - uważa prof. Jerzy Kopania.

- Traktujemy je jako pamiątkę po kimś bliskim. Podobnie jak gromadzimy zdjęcia po tych, którzy w naszym życiu odegrali wielką rolę. Przez relikwie nawiązujemy żywy kontakt z danym świętym, czujemy jego namacalną obecność - tłumaczy z kolei ks. Andrzej Dębski, rzecznik białostockiej kurii. - Są ludzie, którzy odbywają dalekie pielgrzymki, aby pomodlić się przy grobie świętego, którego szczególnie czczą. To ożywia ich wiarę, podtrzymuje na duchu. Z wielką pobożnością proszą Boga przez wstawiennictwo świętych o potrzebne łaski - dodaje ks. Dębski.

Złoty cielec

Ale kult relikwii może przerodzić się w bałwochwalstwo. Ludzie zamiast oddawać cześć Bogu, oddają ją osobie wyniesionej na ołtarze. Wierzą, że to relikwie zapewnią im zdrowie, powodzenie. Dlatego są w stanie zapłacić duże pieniądze, żeby zdobyć część ciała, ubrania wybranego świętego, błogosławionego. - I tu jest to niebezpieczeństwo złotego cielca. Przedmiotem kultu może być tylko Bóg. Relikwie to pośrednictwo między Nim a człowiekiem. Ale to ludziom powinien przede wszystkim tłumaczyć Kościół - podkreśla prof. Jerzy Kopania.

O to, by nie skupiać całej uwagi na danym błogosławionym czy świętym, apeluje też ks. Dębski. - Możemy za to przez jego pryzmat widzieć więcej. Podobnie, kiedy wyglądamy przez okno, nie patrzymy tylko na szybę, chociaż dzięki niej widzimy to, co jest na zewnątrz - dodaje.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

...

Zwykłe bezczeszczenie zwłok...

S
Stan

Otwierać trumnę zmarłego i dzielić szczątki na 500 części do tego z ..... certyfikatem.
Z takimi praktykami kościół cofa się conajmniej o tysiąc lat.

Dodaj ogłoszenie