Jak wybrać zawód? - międzynarodowa debata w wasilkowskim gimnazjum

Piotr Czaban pczaban@poranny.pl tel. 085 7489 555
Kiedyś znowu przyjadę do Polski – mówi Laura (na zdjęciu pierwsza z lewej, obok stoją Ewelina i Karolina)
Kiedyś znowu przyjadę do Polski – mówi Laura (na zdjęciu pierwsza z lewej, obok stoją Ewelina i Karolina)
Przygotowanie uczniów do wyboru zawodów - o tym debatowali w wasilkowskim gimnazjum młodzi goście z Włoch i Niemiec oraz gospodarze spotkania.

To już trzeci rok naszej współpracy w ramach projektu Socrates-Commenius - mówi Barbara Borkowska, dyrektor wasilkowskiego gimnazjum. Do Wasilkowa przyjechali uczniowie i nauczyciele z dwóch szkół: z włoskiego Bagnolo Mella i niemieckiego Stadtbergen. Chociaż główny cel wizyty dotyczył przygotowania uczniów do wyboru zawodu, to jednak przy okazji udało się zrealizować wiele innych.

- To bardzo fajne doświadczenie - mówi Ewelina. - Porozumiewamy się z gośćmi w obcym języku, dzięki temu możemy go ćwiczyć. Poznajemy też kulturę, tradycję innych narodów.

- Dla mnie zaskoczeniem było to, że Niemcy piją herbatę z mlekiem - dziwi się Karolina.

- O zawodach, o pracy raczej nie rozmawiamy po zajęciach - dodaje Ewelina. - Koncentrujemy się za tona zainteresowaniach takich jak kino, muzyka.

A jak się okazuje, te nie zawsze są takie same, choć często podobne.

- Nie lubię muzyki rockowej, ale podoba mi się hip hop, techno - tłumaczy Laura z Niemiec.

Ją z kolej w Wasilkowie zaskoczyła m.in. pogoda.

- Jest dosyć zimno - uważa Laura. - Niespodzianką dla mnie była też szkoła w Wasilkowie. Nasza jest mniejsza. W Polsce nauczyciele mówią, a uczniowie piszą.
W Niemczech nauczyciele piszą razem z uczniami.

Okazji do wzajemnego poznania zwyczajów było sporo. - Mieliśmy kulig. Byliśmy w zakładzie pracy - wylicza Karolina.

- Była też dyskoteka - uzupełnia Ewelina. - Cały czas spędzamy razem. Wychodzimy wspólnie na pizzę. Nasi koledzy z Niemiec i z Włoch bardzo lubią pizzę.
Uczniowie przyznają, że chcą kontynuować znajomość w przyszłości.

- Z Karoliną spotkam się w Niemczech w maju. Przyjedzie do mnie - mówi Laura. - Sama też chcę wrócić do Polski może za rok albo dwa.

Swoimi spostrzeżeniami z pobytu w Wasilkowie dzieli się też nauczyciel z Niemiec Bernhard Pietzowski (jego rodzina pochodzi z Gliwic): - Tu uczniowie mają każdy przedmiot w innej sali. W Niemczech, uczniowie są w jednej klasie. To nauczyciele przechodzą z sali do sali.

Jak mówi Pietzowski, w jego szkole może wykładać kilka przedmiotów. - Ja uczę na przykład matematyki, informatyki, niemieckiego i historii. Specjalizacja nauczycieli jest w szkołach średnich - tłumaczy Pietzowski. W szkole w Stadtbergen uczniowie ostatnich klas mają już praktyki w wybranych zakładach pracy. - Uczą się pisać listy motywacyjne, przygotowują się do rozmów z pracodawcą - informuje gość z Niemiec. - Wśród moich uczniów najbardziej popularnym zawodem jest mechanik samochodowy.

Jak przyznaje Pietzowski, on i jego uczniowie byli zaskoczeni gościnnością polskich rodzin, u których zamieszkali. - W Polsce rodzina spędza czas razem. W Niemczech już to zatraciliśmy - uważa Pietzowski.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie