Jagiellonia Białystok. Czy trzeba obawiać się efektu nowej miotły?

Wojciech Konończuk
Wojciech Konończuk
Ostatnio rywale Jagiellonii polubili zmienianie trenerów przed starciem z białostoczanami Pawel Relikowski
Tak się ostatnio złożyło, że przed spotkaniami z Jagiellonią rywale Żółto-Czerwonych zmieniali trenera. Tak się stało w Śląsku Wrocław, a teraz w Wiśle Płock, jak również w zespole, z którym białostoczanie rozegrają kolejny mecz u siebie - Stali Mielec.

Czy trzeba obawiać się efektu nowej miotły? Przykład wrocławian pokazuje, że raczej tak. Po przejęciu wrocławskiego zespołu Jacek Magiera przyjechał do Białegostoku i wygrał 1:0. Zresztą o tym, że zmiana na stanowisku szkoleniowca często dobrze działa na zespół, świadczy też to, co działo się w samej Jagiellonii. Po zwolnieniu Bogdana Zająca podlaska ekipa pod wodzą tymczasowego trenera Rafała Grzyba ograła w Poznaniu Lecha 3:2.

Teraz nowa miotła ma być w płockiej ekipie. Dotychczasowego trenera Radosława Sobolewskiego pogrążyło nie tylko to, że Nafciarze ostatnio prezentują się słabo. Ich opiekun ogłosił na konferencji prasowej, że po sezonie odchodzi z Wisły. Płoccy działacze przyspieszyli bieg wypadków i rozstali się z popularnym "Sobolem" nie czekając do połowy maja. Jak dotąd nie ujawniono nazwiska nowego szkoleniowca, a treningi prowadzi duet Łukasz Nadolski i Sławomir Nazaruk.

Efektu nowej miotły w przypadku Nafciarzy raczej nie należy aż tak bardzo się spodziewać. Magiera miał na ustawienie gry Śląska po swojemu całą przerwę reprezentacyjną, a w Płocku na przygotowania do starcia z Jagą czasu będzie niewiele.

Jagiellonia Białystok. Nowy trener - to ciekawy kierunek i znane nazwiska (zdjęcia)

Z punktu widzenia Jagiellonii odejście Sobolewskiego z Płocka jest ciekawe, bo jako rodowity białostoczanin i wychowanek Żółto-Czerwonych jest łączony z pracą w stolicy Podlasia w nowym sezonie. Kto wie, czy w tych spekulacjach nie tkwi jakaś doza prawdy.

Na giełdzie trenerskiej pojawi się kolejne nazwisko, bo nieoczekiwanie Stal zwolniła trenera Leszka Ojrzyńskiego. Co prawda beniaminek zamyka tabelę, ale strata do bezpiecznych pozycji jest minimalna, a na dodatek dymisja dotknęła szkoleniowca bo zremisowanym na wyjeździe bezbramkowo meczu ze znacznie wyżej notowaną Wartą Poznań.

- Przez dziesięć dni byłem wyłączony z pracy przez koronawirusa, kilku zawodników również jest zakażonych. Był to dla nas trudny okres. Przyjaciół i ludzi, którym możesz ufać poznaje się właśnie w trudnych chwilach, a tu dostałem w głowę - skomentował całe zdarzenie w rozmowie z portalem sportowefakty.pl Ojrzyński.

W Białymstoku 21 kwietnia mielecką ekipę poprowadzi Włodzimierz Gasior. Wcześniej 72-letniego szkoleniowca czeka starcie u siebie z Zagłębiem Lubin.

W tym sezonie przynajmniej raz szkoleniowców zmieniało już połowa z 16 ekip.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie