MKTG SR - pasek na kartach artykułów

I liga siatkarek: BAS KB Białystok - KS Piła 2:3. Walka, emocje i łzy rozpaczy

Wojciech Konończuk
Wojciech Konończuk
Siatkarki BAS-u KB Białystok nie dały radu rywalkom z Piły i nie awansowały do turnieju finałowego I ligi
Siatkarki BAS-u KB Białystok nie dały radu rywalkom z Piły i nie awansowały do turnieju finałowego I ligi Urszula Łobaczewska
Wielkie emocje przeżyli kibice w meczu play-off I ligi siatkarek BAS Kombinat Budowlany Białystok - KS Piła. Po pięciosetowej walce białostoczanki przegrały 2:3. Pierwsza potyczka obu ekip zakończyła się takim samym wynikiem i do turnieju finałowego awansowała ekipa z Piły. Dla Podlasianek sezon już się skończył.

- Mecz rozstrzygnął się w newralgicznych momentach, w których pouciekały nam punkty, które nie powinny nam uciec. Dziewczyny chciały, walczyły, ale nie udało się. Jest dla nas bardzo smutny dzień. Liczyliśmy na medal i nie zdobędziemy go. To dla mnie, jako trenera, ogromna porażka - komentuje trener BAS-u KB Białystok Marcin Wojtowicz.

BAS KB Białystok - KS Piła 2:3. Niesamowity mecz Julii Papszun

Praktycznie w każdym secie dla obu stron nie było straconych piłek i nikt nie odpuszczał. W partii otwarcia decydująca okazała się seria punktów, jaką gospodynie zgubiły w końcówce. Ze stanu 19:17 zrobiło się 19:23 i mimo pościgu ekipa z Piły zwyciężyła do 23, kończąc partię obiciem białostockiego bloku.

Nasze siatkarki nie załamały się niepowodzeniem. Znakomicie spisywała się Julia Papszun, zaczął funkcjonować blok, przyjęcie poprawiło pojawienie się na parkiecie Julii Michalewicz. Przy prowadzeniu Podlasianek 23:22 z drugiej piłki skutecznie zaatakowała rozgrywająca Klara Kempfi, a za moment seta skończyła Paulina Niedźwiecka.

Potem inicjatywę zaczęły przejmować przyjezdne, które wygrały trzecią odsłonę do 21, a w czwartej prowadziły 8:4. Białostoczanki nie zamierzały jednak rezygnować. Koleżanki do boju poderwała niesamowita Papszun. Po jej dwóch asach był remis 9:9, a po okresie wyrównanej walki miejscowe odskoczyły na 22:18 i zwyciężyły do 22.

BAS KB Białystok - KS Piła 2:3. Rywalki zachowały więcej sił

Niestety, w decydującej odsłonie uwidocznił się brak kontuzjowanej Ludoviki Mennecozzi. Przy absencji Włoszki całe spotkanie grę prowadzić musiała Kempfi. Nie wypadła źle, ale sztab szkoleniowy gości w końcówce czwartej partii pozwolił odpocząć podstawowym rozgrywającej i atakującej i to było widać w tie-breaku. Przyjezdne zachowały więcej sił, szybko odskoczyły na 8:3 i mimo pościgu Podlasianek (10:11 po bloku Łucji Kuriaty) triumfowały 15:12, zapewniając sobie awans do turnieju finałowego.

Białostoczankom nie można odmówić woli walki i ambicji, ale w fazie play-off nie znaczenia, czy się przegrało po zażartej batalii w pięciu setach, czy szybko 0:3. Porażka jest porażką i trzeba pogodzić się z tym, że się odpadło z dalszej rywalizacji. Wiele siatkarek BAS-u KB Białystok popłakało się po spotkaniu, a kapitan Barbara Sokolińska zapowiedziała pożegnanie z klubem.

WYNIK

  • BAS Kombinat Budowlany Białystok - KS Piła 2:3 (23:25, 25:22, 21:25, 25:22,12:15).
  • Stan rywalizacji do dwóch zwycięstw: 0:2. Awans: KS Piła.
  • BAS KB Białystok: Niedźwiecka, Ociepa, Kempfi, Papszun, Kuriata, Szymańska, Szmigielska (libero) oraz Michalewicz (l) i Biały.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny