Gorący etat wicedyrektora. Niechciany w dwóch szkołach

    Gorący etat wicedyrektora. Niechciany w dwóch szkołach

    Zdjęcie autora materiału

    Tomasz Mikulicz

    Kurier Poranny

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    Gorący etat wicedyrektora. Niechciany w dwóch szkołach

    Gorący etat wicedyrektora. Niechciany w dwóch szkołach ©archiwum

    Wioletta Karczewska miała być wicedyrektorką w SP 29. Nie udało się. Potem, jak się dowiedzieliśmy, podobny plan był w zespole szkół przy ul. Antoniuk Fabryczny 1. Tak twierdzą nauczyciele. Dyrektor szkoły i sama Karczewska zaprzeczają.
    Gorący etat wicedyrektora. Niechciany w dwóch szkołach

    Gorący etat wicedyrektora. Niechciany w dwóch szkołach ©archiwum

    W czwartek (31 stycznia) napisaliśmy o wicedyrektorce - jak stwierdzili nauczyciele szkoły podstawowej nr 29 - przyniesionej w teczce. Chodziło o Wiolettę Karczewską. To germanistka z Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Technicznych przy ul. Antoniuk Fabryczny, która w ostatnich wyborach startowała do sejmiku z list Koalicji Obywatelskiej. Kojarzona jest też z Obywatelskim Związkiem Zawodowym Pracowników Oświaty, któremu szefuje były radny PO Tomasz Janczyło.

    Choć wiceprezydent Rafał Rudnicki zaprzeczał, dyrektorka SP 29 Elżbieta Rogowska przyznała w rozmowie z „Porannym”, że Karczewska miała objąć funkcję trzeciej wicedyrektorki placówki. Ostatecznie przeciwstawili się temu nauczyciele, oburzeni, że zatrudnia się kogoś z zewnątrz i że w szkole niepotrzebny jest jeszcze jeden wicedyrektor.

    Zobacz koniecznie: SP 29: Wioletta Karczewska miała być trzecią wicedyrektor przyniesioną w teczce? Rafał Rudnicki zaprzecza


    Po naszym artykule zadzwoniła do nas nauczycielka z Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Technicznych. - Przed ukazaniem się artykułu zachodziliśmy w głowę, dlaczego - jak słyszeliśmy z różnych źródeł - Wioletta Karczewska ma zostać drugim wicedyrektorem w naszej szkole - powiedziała. - Teraz już wiemy. Po prostu nie udało się jej uzyskać etatu trzeciego wicedyrektora w SP 29, więc ma awansować u nas.

    Boi się o pracę, więc nie chciała podać swojego nazwiska. Zarzekała się, że została „oddelegowana” przez lwią część grona pedagogicznego, by nas o tym poinformować. - Byliśmy zbulwersowani już samym faktem, że w naszej szkole ma być drugi wicedyrektor. Już etat pierwszego został utworzony wbrew ustaleniom prezydenta, z których wynika, że wicedyrektora można powołać tylko wtedy, kiedy w placówce jest 12 oddziałów. U nas oddziałów jest 10 - podkreśla nauczycielka.

    Dokument, o którym mowa można znaleźć na stronie miasta. Faktycznie mówi o 10 oddziałach. - W tym samym dokumencie jest jednak mowa o tym, że dyrektorzy mogą występować do prezydenta o zwiększenie etatów - twierdzi dyrektor szkoły Cezary Wysocki.

    Jednak - jak głosi dokument - odbywa się to w „szczególnie uzasadnionych przypadkach”. - Nie żebym podkreślał akurat swoją rolę, ale pewnie doskonale pan wie, że w szkołach jest nie dużo, ale moc pracy. A w naszym przypadku oprócz tego, że prowadzimy dwie szkoły - czyli Technikum Zawodowe nr 1 i Liceum Ogólnokształcące nr 9 - mamy jeszcze internat - mówi Cezary Wysocki.

    Natomiast Kamila Bogacewicz z magistratu dopowiada, że w 2017 roku dyrektor motywował swoją prośbę zmianą podstawy programowej kształcenia w zawodach, czego efektem było utworzenie czterech kierunków nauczania (w tym trzech nowych). Urzędniczka dodaje, że na nowy etat dyrektor dostał zgodę po „długich analizach”.

    Kamila Bogacewicz twierdzi, że władzom miasta nic nie wiadomo ani o szykowaniu w szkole etatu jeszcze jednego wicedyrektora, ani o tym, że ten etat miałaby objąć Wioletta Karczewska.

    Wiceprezydent Rafał Rudnicki naciskał na dyrektorkę SP 29? Prezydent żąda wyjaśnień. W związku z naszym artykułem


    W piątek (1 lutego) rano poznaliśmy dalszy ciąg całej sprawy. - Wioletta Karczewska nie dostanie jednak etatu drugiej wicedyrektorki - poinformowali nas nauczyciele z ZSOiT. - Jeszcze w czwartek w nowym rozkładzie zajęć wpisano jej tylko połowę godzin w stosunku do tych, które miała przed feriami. Mówiło się, że po to, by mogła być jednocześnie wicedyrektorką i uczyć. Teraz jednak ma z powrotem taką samą liczbę godzin jak miała. Czyli awans został zablokowany.

    Gdy pytamy dyrektora szkoły o nagłą zmianę w rozkładzie zajęć mówi, że prace nad nim trwają już od tygodnia. - Jeszcze dziś (czyli w piątek - przyp. red.) czy nawet w przyszłym tygodniu jakieś kosmetyczne zmiany będę - mówi.

    Wioletta Karczewska też zaprzecza jakoby miała być drugim wicedyrektorem. Mówi, że zmiany w rozkładzie zajęć podyktowane były tym, że faktycznie rozważała zmniejszenie liczby godzin. - Z tego względu, że oprócz ZSOiT pracuję jeszcze w Szkole Mistrzostwa Sportowego Jagiellonia oraz piszę projekty - tłumaczy.

    Komentarze (4)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (4) forum.poranny.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Poranny.pl poleca

    Najgroźniejsze wypadki z ciągnikami. Nawet Cimoszewicz zderzył się z traktorem

    Najgroźniejsze wypadki z ciągnikami. Nawet Cimoszewicz zderzył się z traktorem

    Licytacje komornicze 2019: Zobacz oferty z Białegostoku i regionu

    Licytacje komornicze 2019: Zobacz oferty z Białegostoku i regionu

    Hakerzy kradną dane ze smartfonów, zabezpiecz je.

    Hakerzy kradną dane ze smartfonów, zabezpiecz je.

    Święto Ultry 2019 w Białymstoku. Czterech kibiców Jagiellonii Białystok zatrzymanych

    Święto Ultry 2019 w Białymstoku. Czterech kibiców Jagiellonii Białystok zatrzymanych