Gierek - sentyment do epoki PZPR ciągle żywy

Fot. Archiwum
Aby Polska rosła w siłę a ludzie żyli dostatniej - wołał Edward Gierek
Aby Polska rosła w siłę a ludzie żyli dostatniej - wołał Edward Gierek Fot. Archiwum
Aby Polska rosła w siłę a ludzie żyli dostatniej. Oto zawołanie Edwarda Gierka. Wprawdzie gierkowski raj lat 70. trwał krótko i do dziś za niego płacimy, ale i tak wielu z nas z rozrzewnieniem wspomina dekadę towarzysza Edwarda, który do władzy doszedł równo 40 lat temu.

Prof. Wojciech Roszkowski - ekonomista i historyk, pracownik naukowy Szkoły Głównej Handlowej i Collegium Civitas w Warszawie, poseł do Parlamentu Europejskiego w latach 2004-2009 (nie ubiegał się o reelekcję). Autor m.in. Historii Polski XX wieku oraz podręczników do historii napisanych wspólnie z Anną Radziwiłł.

W swoich wykładach mocno krytykuje Pan rządy Edwarda Gierka. Ja wcielę się w rolę jego obrońcy, korzystając z opublikowanego w Rzeczpospolitej tekstu Jana Filipa Staniłki. Pierwsza teza: "Trudno jest potępić przywódcę, który przyrzekł, że nigdy nie będzie strzelał do własnego narodu, i słowa dotrzymał, który skończył walkę z Kościołem katolickim i cieszył się poparciem prymasa Wyszyńskiego".

Prof. Wojciech Roszkowski: Co do pierwszego - pełna zgoda. Ta ekipa tylko katowała robotników w Radomiu i Ursusie na tzw. ścieżkach zdrowia. Ale nie strzelała - to prawda. Czy Gierek zakończył walkę z Kościołem? Na pewno złagodził. Ale proszę pamiętać, że IV Departament MSW nadal funkcjonował i np. ciężko było uzyskać zgodę na budowę kościołów.

Kościół był tolerowany, natomiast nie były to jedwabne stosunki. Przypomnijmy choćby sprawę budowy drogi szybkiego ruchu odcinającej Częstochowę od klasztoru jasnogórskiego - tu władze bardzo się upierały.

Inna teza Staniłki: kariera Gierka nie opierała się na bolszewickiej bezwzględności, nie cechowały go brutalność i bandyckie obyczaje członków KPP. Raczej pragmatyzm.

- Zgoda. Gierek to był w miarę pragmatyczny i rozsądny polityk. Choć - jak wspomniałem - MSW nie działało wtedy zupełnie w jedwabnych rękawiczkach.

Jeszcze inna teza z tego artykułu: Gierek mentalnie nie pasował do ówczesnych przywódców państw komunistycznych - Husaka, Kadara czy Honeckera.

- Gierek w młodości spędził dużą część życia w Belgii. Jego działalność tam nie jest do końca przebadana. Czasami zadaję sobie pytanie: jak to się stało, że taki reemigrant z Belgii po powrocie tak szybko i tak wysoko awansował w hierarchii partyjnej. Nie znam wyjaśnienia, bo nie badałem dokładnie biografii Gierka. Ale są tam znaki zapytania. Krótko mówiąc, jego doświadczenie zachodnie być może pomogło mu w otwieraniu gospodarki polskiej na Zachód. I to powinniśmy zapisać mu na korzyść. Natomiast nie wierzę, by Kreml zaakceptował go jako szefa partii, gdyby był tylko umiarkowanym, pragmatycznym reemigrantem. Tam nie było ludzi przypadkowych.

Być może jest to tajemnica, która dopiero czeka na rozwiązanie.

- Coś tu będziemy musieli się dowiedzieć, bo inaczej nie ma innego wyjaśnienia, jak to, że jednak był zaufanym człowiekiem Moskwy.

Staniłko pisze dalej: "Gierek był być może ostatnim przed Lechem Kaczyńskim przywódcą, który miał ambicje uczynienia na serio z Polski znaczącego kraju w Europie". Pamiętamy te hasła: Polska dziesiątą potęgą gospodarczą świata itd.

- No tak. Gierek odwoływał się do dumy narodowej, co ze strony władzy komunistycznej było pewnym zabiegiem socjotechnicznym. Warto jednak pamiętać, że te ambicje propagandy gierkowskiej były kompletnie oderwane od rzeczywistości i nawet nie bardzo było wiadomo, jak je realizować. Pozycja Polski w RWPG była raczej marna, a wielki skok gospodarczy - dzisiaj o tym wiemy - nie mógł się udać.

Faktem jest jednak, że konsumpcja w pierwszej połowie lat 70. bardzo wzrosła.

- A w późniejszych latach dramatycznie spadła.

Ten wzrost konsumpcji dokonał się głównie za sprawą zachodnich kredytów. Dlaczego ten eksperyment nie mógł się udać?

- Dlatego, że te zachodnie kredyty przyjmował system, który był oparty na odwróconej logice. Bezpośrednim dowodem, że to się nie mogło udać, było to, że licencje kupowane przez Gierka nie dawały produkcji, którą można by było eksportować.

Często to były licencje już przestarzałe.

- To prawda. Po pierwsze, nie były to licencje najświeższe, a po drugie, towar wychodził z ręki pracownika, który był zarządzany przez socjalistycznego dyrektora w ramach logiki gospodarki planowej. Poza tym, boom inwestycyjny był kompletnie nieskoordynowany. Inwestowano w przemysł ciężki, w niektóre działy przemysłu dóbr konsumpcyjnych, ale zaniedbywano np. produkcję rolną. Struktura inwestycji w rolnictwie była kompletnie dysfunkcyjna: inwestowano w PGR-y i spółdzielnie, a prywatne rolnictwo dostawało najmniej pieniędzy, podczas gdy produktywność wyglądała dokładnie na odwrót. W tamtym czasie padła też energetyka i koleje.

Dlaczego zatem tak wielu ludzi żywi tak wielki sentyment do epoki Gierka? Czy tylko dlatego, że na ten czas przypadła ich młodość?

- Myślę, że jest to powód w wielu przypadkach prawdziwy. Choć ja również miałem wtedy dwadzieścia kilka lat i wchodziłem w życie zawodowe, ale nie wspominam tego w ten sposób. Startowałem raczej jako wewnętrzny emigrant. Ale mogłem już wyjechać za granicę - to było coś nowego i dla mnie bardzo pozytywnego.

Myślę także, że okres gierkowski dobrze wspominają ludzie, którym stopa życiowa autentycznie się wtedy poprawiła. A więc ci, którzy wchodzili w życie zawodowe akceptując reguły tamtego systemu: pokolenie absolwentów uczelni prawniczych i ekonomicznych, którzy jakoś odnajdywali się w strukturze tego państwa, pod warunkiem wstąpienia do partii. Tej czy innej. Niektórzy nie chcieli wstępować do PZPR, więc wybierali ZSL lub SD. Ale generalnie trzeba było zaakceptować reguły tamtego systemu.
Ja nie bardzo chciałem ich akceptować, one mi się nie podobały. Osobiście wspominam okres gierkowski raczej jako okres młodości i pewnych nadziei, które zostały zupełnie zawiedzione pod koniec lat 70.

Wyciągnęliśmy w tej rozmowie argumenty, które można Gierkowi zapisać na plus. Ale stąd jest jeszcze daleka droga do mówienia o nim jako o "komunistycznym patriocie", jak to uczynił w kampanii prezydenckiej - chcąc zapewne pozyskać głosy lewicowych wyborców - Jarosław Kaczyński.

- Tak, ja bym takiego określenia nie użył. Gierek był przywódcą w systemie komunistycznym, od młodości związanym z tym ruchem. W latach stalinowskich awansował, akceptował wszystkie reguły tamtego systemu i te reguły w gruncie rzeczy zgubiły go jako polityka. Wszystkie hasła, które głosiła jego ekipa, były nie do zrealizowania w tamtym systemie.

Epoka gierkowska zakończyła się powstaniem Solidarności.

- Dokładniej: krachem gospodarczym, fermentem społecznym i utratą przez partię komunistyczną wpływów ideologicznych na dużą skalę. Wybór papieża to było wydarzenie, które w wielkim stopniu zmieniło psychologiczny obraz Polski. Polacy do 1978 r. mogli sądzić, że ten system jest wieczny i że może być tylko lepszy lub gorszy przywódca. W tamtym momencie zaczęli mieć bohatera narodowego zupełnie gdzie indziej. Pielgrzymka Jana Pawła II do Polski w 1979 r. potwierdziła to namacalnie.

A 14 miesięcy później powstała Solidarność. Czy jej powstanie było nieuniknione?

- Nie. To mogło się nie udać. Władze mogły skutecznie te strajki rozbić, nie dolewać oliwy do ognia w lecie 1980 r. Lecz władze wówczas się "rozjechały", Gierek zupełnie stracił kontrolę nad sytuacją, a ze strony nowych elit społecznych była wielka determinacja. Podjęto też szczęśliwe decyzje o zamianie strajku w Stoczni Gdańskiej z ekonomicznego na solidarnościowy, o podpisaniu porozumień. A potem był ten niezwykły zryw organizacyjny we wrześniu, kiedy z wszystkich komitetów strajkowych w ciągu 17 dni powstała jedna, ogólnopolska Solidarność. Ale to już inna historia.

Z profesorem Wojciechem Roszkowskim rozmawia Jaromir Kwiatkowski (Nowiny24)

Oto spis ważniejszych dat i faktów, które urastają do rangi symboli dekady Gierka.

1971 Najsłynniejszy cytat z Gierka, czyli: "No to jak, towarzysze, pomożecie?". To wezwanie wygłoszone na jednym z wieców. Sala głośno odpowiedziała: Pomożemy!

1972 powstaje Pewex (skrót od Przedsiębiorstwo Eksportu Wewnętrznego). Prowadzi sieć sklepów i kiosków walutowych w PRL, w których można było kupić za waluty wymienialne towary niedostępne w zwykłych sklepach lub trudno dostępne, zarówno importowane jak i krajowe. To był synonim towarów luksusowych. Tutaj kupowało się i amerykańskie dżinsy, i polską wódkę.

1973 6 czerwca z taśmy zjechał pierwszy polski fiat 126. Przez dobre 30 lat popularny maluch był królem polskich szos, przedmiotem marzeń i tematem dowcipów. Łącznie wyprodukowano 4.671.586 sztuk. Jego produkcję zakończono 22 września 2000 roku. Miał to być samochód dla przeciętnego Kowalskiego, taki "volkswagen-gierek". I mówiono, że to święty samochód - tak mały, że nie można w nim grzeszyć. Jak udowodniono można.

1974 startuje serial "Czterdziestolatek". Pierwsze siedem odcinków historii rodziny Karwowskich cieszyło się tak wielką popularnością, że z powodzeniem serię kontynuowano i zrealizowano film pełnometrażowy "Motylem jestem, czyli romans 40-latka". Tutaj mamy nie tylko kultowe postacie i teksty, ale i inwestycje epoki (Trasy Łazienkowska w Warszawie, dworzec "Warszawa Centralna", Trasa Toruńska). I ta kobieta pracująca...

1975 nowy podział administracyjny kraju, w którym znalazło się miejsce i dla województwa zielonogórskiego, i dla gorzowskiego. 49 województw zapewniało stołeczność wszystkim większym miastom. Spowodowało to oprócz zamierzonego osłabienia konkurentów Gierka do władzy wewnątrz PZPR otwarcie pola dla działania organizacji opozycyjnych i protestów społecznych.

1976 rozpoczęło się reglamentowanie sprzedaży cukru - wprowadzono tzw. bilety towarowe na cukier. I przestało już być słodko. W tym samym roku reprodukcje pierwszych polskich kartek na cukier trafiły na plakaty prawicy z napisem: "Czy chcesz tego w Szwecji?"

1977 pierwsza partia pięciu tysięcy kostek Rubika znalazła się w węgierskich sklepach przed Bożym Narodzeniem 1977 roku i rozeszła się natychmiast. Wówczas także pierwsze kostki przyjechały do Polski. Przez dwa, trzy lata był to obowiązkowy gadżet nie tylko najmłodszych.

1978 Maryla Rodowicz, ikona ówczesnej piosenki pop, kolejny raz zgarnęła laury na festiwalu w Opolu, gdzie zdobyła I nagrodę za "Remedium". W tym roku koncertowała w Bułgarii USA, Kanadzie oraz wzięła udział w festiwalu młodzieży w Hawanie, gdzie poznała Fidela Castro. Na festiwalu w Sopocie zaśpiewała w duecie z Heleną Vondráckovą słynną piosenkę "Laska nebeska".

1979 nasze zadłużenie zagraniczne przekroczyło 23,8 miliarda dolarów. W 1970 zadłużenie było minimalne, w 1975 osiągnęło już 8,4 mld dolarów, w 1977 14,9 mld.

Spodnie dzwony to absolutny hit w modzie lat 70. Mamy luz, styl na dzieci-kwiaty, buty na platformach, koszule ze stójką i spódnice bananówy.

Coca-cola - do Polski napój trafił w 1972 roku dzięki umowie władz PRL z koncernem. Produkowana była na amerykańskiej licencji przez warszawskie zakłady piwowarskie. W połowie lat 50. polska prasa nazywała Coca-Colę stonką ziemniaczaną w płynie

Mirosław Hermaszewski - 5 lipca 1978 z Piotrem Klimukiem odbył lot na statku Sojuz 30. W czasie ośmiodniowej misji dokonano 126 okrążeń Ziemi i zostało ustanowionych kilka rekordów Polski zatwierdzonych przez FAI.

Irena Szewińska (W 1974 roku została wybrana w plebiscycie agencji prasowej United Press International najlepszą sportswoman świata. W 1977 roku uznana za najlepszą lekkoatletkę świata przez magazyn "Track & Field News") biega jak wiatr, a Orły Górskiego rozkładają na łopatki największe sławy piłki nożnej, Wanda Rutkiewicz wspina się na Mount Everest, a Wojciech Fortuna przeciera szlak Małyszowi.

Edward Gierek - rocznik 1913, pracował w młodości jako górnik we Francji i w Belgii. Po krwawo stłumionym wystąpieniu robotników w grudniu 1970 zajął miejsce Władysława Gomułki. Był to także wynik zakulisowych rozgrywek w PZPR oraz działań ZSRR, które nie przepadały za Gomułką. Dobrze o Gierku pisała prasa zachodnia. Tak jak się zaczęło, tak się skończyło. Odsunięcie Gierka od władzy było związane z falą strajków latem 1980 roku. 6 września 1980 roku na plenum PZPR zdecydowało o jego usunięciu ze stanowiska I sekretarza KC PZPR, został wydalony z partii. W stanie wojennym internowany i oskarżony o przywłaszczenie domu i działki w Katowicach. Odebrano mu emeryturę (do końca życia pobierał rentę z Belgii). Zmarł jak na górnika przystało na pylicę.

Dariusz Chajewski
(Gazeta Lubuska)

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
aga
Super artykuł. Pamiętam jak był w papierowym, a teraz miałam klasówkę z PRL i lepsze to niż kilka beznamiętnych zdań w podręczniku!
Dodaj ogłoszenie