Funkcjonariusze straży granicznej uratowali młodego bociana, który wypadł z gniazda [ZDJĘCIA, WIDEO]

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Bociek dochodzi do siebie w Ośrodku Rehabilitacji Ptaków i Ssaków „Przytulisko” w Poczopku POSG
Ptak wypadł z gniazda we wsi Chomontowce. Ranny bociek nie mógł się poruszać. Funkcjonariusze straży granicznej bezpiecznie przetransportowali go do ośrodka rehabilitacji dla zwierząt.

Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Bobrownikach przejeżdżając przez wieś Chomontowce w gminie Gródek zauważyli leżącego przy drodze bociana. Ptak wypadł z gniazda, co potwierdziła kobieta, przy której posesji go znaleziono.

Niecodzienna interwencja. Straż graniczna uratowała młodego bociana (źródło: PoOSG)

Funkcjonariusze ulitowali się nad podlotkiem. Skontaktowali się z powiatowym lekarzem weterynarii i Nadleśnictwem Krynki. Bocian miał trudności z samodzielnym poruszaniem się. Przyjaźnie nastawionym mundurowym dał się jednak nawet pogłaskać. Zdecydowano, że zostanie przekazany do Ośrodka Rehabilitacji Ptaków i Ssaków „Przytulisko” w miejscowości Poczopek.

Zobacz też: Leśnicy z Nadleśnictwa Browsk uratowali jelenia. Poszedł się napić i wpadł do bagna [WIDEO]

- Stosując się do instrukcji udzielanych telefonicznie przez lekarza weterynarii funkcjonariusze przetransportowali ptaka w bezpieczne dla niego miejsce - opowiada mjr Katarzyna Zdanowicz z Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej w Białymstoku.

Bociek przełożony do pudła, "pierwszą klasą" odjechał do kliniki.

To nie pierwsza tego typu interwencja podlaskich służb. Mimo, że w swoich zadaniach mają głównie pilnowanie przestrzegania przepisów, bezpieczeństwa i ratowanie ludzkiego życia, nie przechodzą obojętnie obok losu zwierząt.

Tak było na przykład w Marianowie strażacy z OSP w Piątnicy za pomocą zwyżki z powrotem usadzili w gnieździe bociana, który spadł z komina jednego z bloków. Ptak nie potrafił sam wzbić się w powietrze, więc spacerował wokół bloków, czym wzbudził zainteresowanie mieszkańców miejscowości. Ci zaniepokojeni jego losem zawiadomili strażaków.

Niedawno policjanci z Grajewa uratowali małą sarenkę, która nie mogła się wydostać z ogrodzonej posesji.

Zobacz także: Mała sarenka w potrzasku. Uratowali ją policjanci

Łosie szalały po Białymstoku i regionie. Pamiętacie? [HITY INTERNETU]

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Orni

Zieliński powinien dać dzielnym funkcjonariuszom nagrodę pieniężną w wysokości 5000 tys. zł. Za odwagę, bo przecież ratując boćka narażali się na zrobienie z siebie durnia i na podziobanie:)

Dodaj ogłoszenie