Finalista Pucharu Polski z ubiegłego sezonu odpadł na pierwszej przeszkodzie

ma
Mecz 1/32 Pucharu Polski Cracovia - Jagiellonia Joanna Urbaniec / Polskapress
Jagiellonia przegrała 2:4 na wyjeździe z Cracovią i na pierwszej rundzie zakończyła udział w Totolotek Puchar Polski

Tak jak można było się spodziewać na mecz pucharowy trenerzy obu drużyn wystawili piłkarzy mniej grających w lidze. I tak Ireneusz Mamrot w porównaniu do wyjściowej jedenastki w spotkaniu z Lechem Poznań dokonał siedmiu zmian, a trener Cracovii Michał Probierz poszedł jeszcze dalej i zmienił aż dziewięciu zawodników.

Od początku lepiej wyglądał zespół Żółto–Czerwonych. Podopieczni Ireneusza Mamrota dłużej utrzymywali się przy piłce i przeprowadzili kilka składnych akcji. Jednak to gospodarze byli konkretniejsi. W 16 minucie po rzucie rożnym Ivan Runje zbyt „krótko” wybił piłkę głową i zaraz Grzegorz Sandomierski musiał interweniować po silnym uderzeniu Sergiu Hanki. Nasz bramkarz odbił piłkę, ale wprost pod nogi Filipa Piszczka, który nie miał problemu ze skierowaniem jej między słupki. Niecałe dziesięć minut później było już 2:0. Strata, szybka kontra, dośrodkowanie i Bojan Cecarić wślizgiem z bliskiej odległości wpakował piłkę do bramki. Natomiast Jagiellonii nie wychodziło nic. Nawet uderzenie z rzutu wolnego Marko Poletanovica z piątego metra trafiło w głowę bramkarza Cracovii. Ale Jaga nie poddawała się i w 41 minucie zdobyła bramkę kontaktową. Tomas Prikryl w polu karnym zagrał piętą do Juana Camary, a ten uderzeniem w „krótki róg” zdobył swojego pierwszego gola w sezonie.

Zaraz po przerwie Cracovia wyprowadziła kolejny cios. Tym razem na strzał z dystansu zdecydował się Tomas Vestenicky, a piłka po drodze odbiła się jeszcze od głowy Ivana Runje i Sandomierski musiał znowu skapitulować. Natomiast w 67 minucie Runje, który rozegrał słabe spotkanie, sfaulował Piszczka w polu karnym i Cracovia miała rzut karny. Sam poszkodowany źle uderzył z jedenastki i Sandomierski obronił. Jaga przegrywała 1:3, ale to nie był jeszcze koniec emocji. W 85 minucie debiutujący w Jagiellonii Wojciech Błyszko po rzucie rożnym i niewielkim zamieszaniu w polu karnym gospodarzy strzelił drugiego gola dla przyjezdnych. Niestety Żółto–Czerwoni nie zdołali doprowadzić do remisu, a już w doliczonym czasie gry wynik ustalił na 4:2 Pelle van Amersfoort.

Cracovia – Jagiellonia Białystok 4:2 (2:1)
Bramki:
1:0 – Piszczek (16), 2:0 – Cecarić (25), 2:1 – Camara (41), 3:1 – Vestenicky (51), 3:2 – Błyszko (85), 4:2 – van Amersfoort (90).
Cracovia: Hrosso – Diego, Helik, Jablonsky, Pestka – Strózik(74. van Amersfoort), Hanca (46. Lusiusz), Dimun, Vestenicky (79. Wdowiak) – Cecarić, Piszczek.
Jagiellonia: Sandomierski – Kadlec, Runje, Błyszko, Guilherme – Kwiecień (64. Pospíšil), Romanczuk – Prikryl (78. Savković), Poletanović(72. Klimala), Camara – Imaz.

Sport przeniósł się do internetu

Wideo

Materiał oryginalny: Finalista Pucharu Polski z ubiegłego sezonu odpadł na pierwszej przeszkodzie - Gazeta Współczesna

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Na anemię lekarze zalecają żelazo. Dla nich dawki końskie by nie pomogły

k
kibic

Przewidywałem, że najbliższe mecze z drużynami z TOP 5 dadzą odpowiedź na pytanie o formule naszej drużyny. Z Legia w 11 na 10 - bez efektu, zaskoczenia, przyśpieszenia, pójścia i wykorzystania - na całość. Z "młodzieżowo-juniorskim" LECHEM remis..... Z CRACOVIĄ - baty, teraz Pogoń, Śląsk i CRACOVIA - zobaczymy. Co do zawodników to się wypowiadają, (RUNJE) - że są zadowoleni. A co on ma powiedzieć .... jest fajnie .....

G
Gość

Gra Jagi meczy,zero przyspieszenia ,determinacji. Romanczuk bez formy,Runjie niewiele lepiej. Wio kobylka jakos doczlapia, Dla furmana ktoś za duże buty wlozyl

G
Gość

Jagiellonia- jak równia pochyła. Szkoda

G
Gość

Dla takiego trenera dawno trzeba było wykupić bilet powrotny na Dolny Śląsk

G
Gość

A żeby grać pressingiem, trzeba mieć ochotę do gry, do pokazania czegoś na meczu, do poświęcenia. Na meczach widać anemię, wyrachowanie by się za dużo nie zmęczyć i nie nabiegać. Nie po to panowie wychodzi się przed publiczność. Tak grając wylądujecie z ręką w nocniku

K
Kibic

Dodam, że jeśli chce się coś osiągnąć - to trzeba pokazać to od początku sezonu. Czy w "domu" czy na wyjeździe - dominować, walczyć do upadłego, nie kalkulować a podjąć w pewnym stopniu ryzyko dla osiągnięcia założonego celu. Mistrzostwa Polski na 100-lecie Klubu. Naszego ukochanego klubu! Wizja prowadzenia zespołu, mentalność i jej zaszczepienie w zespole osobowym, którym się kieruje to podstawa sukcesu. A, nie przetrwać, poprawić statystyki indywidualne. Bo wtedy jest tzw. chaos.

K
Kibic

Tak na prawdę mamrot osiągnął apogeum z tym zespołem w pierwszym roku pracy - wicemistrzostwo. Trochę po poprzedniku, trochę siłą rozpędu wicemistrzów Polski, no i bardzo dobrym wówczas składem, który GWARANTOWAŁ - Mistrzostwo Polski. jak to się stało, że na wyciągnięcie ręki tamten zespół tego nie zdobył - wie trener. Można było wówczas to osiągnąć. Drugi rok pracy - pikowanie w dół. Piąte miejsce przy braku stabilności formy, wtopach - jedna za drugą z drużynami u siebie, z którymi trzeba i można było wygrać. I do tego nijaki styl w finale P.P. - gdzie można było zaatakować i zostawić płuca i wątrobę na murawie. Nowy sezon - gra szarpana przeplatana, wahania formy, nieustabilizowany skład wyjściowy. Oczywiste straty punktów. Przed sezonem trener dostał rasowego napastnika - MUDRINSKIEGO, który ładował bramy jedna za drugą i nie można tego potencjału wykorzystać. I, to dotyczy jeszcze kilku zawodników. Ogladam ligę i widzę, że zespoły - Górnik, Zagłębie, Wisła i inne wychodzą i atakują pressingiem non stop. Przy braku technicznym nadrabiają w tej lidze walką. A nasz trener tylko się tłumaczy. Tu gra jest nie o jego statystyki, tylko przy tym potencjale - zespołowym, bazie, siedzibie (zapleczu) KLUBU o coś więcej. Czy Jaga jest w stanie to osiągnąć - tak!!!!!

S
STOP

Dopóki będziemy zapełnić stadion a kaska ferajnie będzie się zgadzać to dalej będą nas traktować jak frajerów nie dając nic w zamian. KIBICE OBUDŹCIE SIĘ, NIE JESTEŚMY OWCAMI DO GOLENIA !!!!!!!!!!

G
Gość

Ten mecz pokazał,dlaczego tacy piłkarze,jak Sandomierski,czy też jakiś inny Poletanović grzeją ławę w meczach ligowych.Trener w tym meczu wystawił swój skład na tzw."alibi'.Chciał pokazać,że ma rację na temat zawodników ,których nie wystawia na ligę.Jeśliby miał zamiar wygrać P. P,to w ligowym składzie nie dalibyśmy szans dla Cracovii.Cenię Mamrota za dotychczasowe dokonania,ale na dzisiejsze możliwości klubu to jest za słaby (mentalnie) trener.W tym składzie, z Probierzem mielibyśmy w ekstraklasie przynajmniej 5 punktów przewagi nad wiceliderem.Tu [wulgaryzm] trzeba atakować,a nie grać kunktatorstwo(na zasadzie-zobaczymy co wyjdzie....).Pomyśl PREZESIE,czy mamy być zawsze za Legią...,czy też stać nas na więcej.Bo dojdzie do tego ,że trybunach będzie tylu widzów,co w Wasilkowie na trzeciej lidze(a pamiętam,że w latach 90-tych tak już bywało....) Przypomnę powiedzenie(przed każdym meczem Jagi) św.pamięci trenera Wójcika-"golić frajerów"!!! Można wygrać,przegrać lub zremisować,ale trzeba pokazać charakter-panie Mamrocie!!!Jak do przerwy się przegrywa,to zmiany robi się natychmiast,a nie po 65 minutach!!!Jeśli nie podchodzi się do PP.poważnie,to trzeba kibicom powiedzieć,że jedziemy do Krakowa na sparring,i wtedy my to zrozumiemy...I nie chcę się mądrzyć,ale jak zawodnik zawsze gra na prawej stronie,to przestawianie go na"lewą"mija się z celem...Trener Górski mawiał,że nawet najlepszy prawonożny piłkarz nie zastąpi lewonożnego na jego pozycji. Rusz trochę łbem...

G
Gość

I co Pan na to Panie Kulesza. Jak dla mnie to gumowe Mamrotowe dno.

U
Ulesza

...mamy odpowiedz dlaczego Grzesiek siedzi na ławie. Od lutego w KP Wasilkow walka o utrzymanie.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3