Białystok > Wkrótce Desa w nowym miejscu

AB
Chcemy być na nowym miejscu jak najszybciej - mówi Radosław Kakareko, współwłaściciel Desy. - Jak tylko zakończy się remont nowego lokalu, przeniesiemy się do niego w ciągu dwóch-trzech dni. Myślę, że uda się to do końca listopada. Popularny salon ze sztuką i antykami przygotowuje się do przeprowadzki w nowe miejsce: na Suraską 1. Właśnie trwa jego remont. Nowi najemcy powiększają główną salę, zmniejszają zaplecze, wymieniają drzwi. Desa nie ma wyjścia, musi się przeprowadzić. Bo na początku września jej właściciele przegrali przetarg na dotychczas zajmowany lokal przy Rynku Kościuszki 17. Wkrótce potem w przetargu zdobyli jednak lokal przy Suraskiej. Z czego nie są zbyt zadowoleni. Bo liczyli, że po 35 latach działalności w dotychczasowym miejscu miasto pozwoli im tu zostać. Przynajmniej do grudniowego szczytu przedświątecznych zakupów. Ale starej siedziby Desa nie opuściła do tej pory. Dlatego miasto skierowało sprawę do sądu. I nie odpuszcza. - Wysłaliśmy papiery do komornika - przyznaje Andrzej Ostrowski, szef Zarządu Mienia Komunalnego. - Uprzedziłem właścicieli Desy, że mogą jeszcze mieć dodatkowe koszty z tego powodu. Chciałbym, by lokal przy Rynku Kościuszki był już pusty. Bo dopóki nie jest, miasto nie może ogłosić na niego przetargu. Czyli po prostu traci pieniądze. Na miejscu Desy ma powstać kawiarnia artystyczna. To niejedyny lokal, z którego odzyskaniem miasto ma kłopoty. Do tej pory ciągnie się sprawa lokalu przy Suraskiej, w którym mieścił się pub "Gryf". - Nadal nie jest przekazany - przyznaje Andrzej Ostrowski. - Chcemy jak najszybciej go odzyskać, żeby móc ogłosić na niego przetarg. Tymczasem w ścisłym centrum miasta przybywa lokali komunalnych "do wzięcia". Właśnie opustoszały obszerne pomieszczenia po dotychczasowym sklepie sportowym na Lipowej. W witrynach już wiszą kartki z ogłoszeniami, że lokal jest do wynajęcia. Z rogu Rynku Kościuszki i Suraskiej znika sklep z tkaninami. ZMK szuka też chętnego na schron przy Grochowej. Wszystkie wkrótce trafią na przetargi. Zainteresowanie nimi jest spore. - Cały czas dzwonią do nas osoby z pytaniami o lokale w centrum - mówią pracownicy ZMK.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie