Białystok. Smartfony kupują na potęgę Polacy i Białorusini

Michał Franczak [email protected] tel. 085 748 74 12
Trzy, cztery na dziesięć telefonów sprzedawanych w MediaMarkt Białystok to smartfony. Gwałtowny wzrost sprzedaży takich aparatów obserwujemy od połowy ubiegłego roku – mówi Artur Gacuta, kierownik sprzedaży w MediaMarkt Białystok
Trzy, cztery na dziesięć telefonów sprzedawanych w MediaMarkt Białystok to smartfony. Gwałtowny wzrost sprzedaży takich aparatów obserwujemy od połowy ubiegłego roku – mówi Artur Gacuta, kierownik sprzedaży w MediaMarkt Białystok
Kupujemy coraz więcej zaawansowanych technologicznie telefonów. Już co trzecia komórka sprzedawana w Polsce to smartfon. Białystok nie jest w tyle, a popyt na inteligentne słuchawki napędzają między innymi Białorusini.

Smartfon to telefon z zaawansowanym systemem operacyjnym, takim jak np. iOS firmy Apple, Android od Google, Windows Phone, Symbian czy też Blackberry, o przekątnej ekranu poniżej 5 cali. Większe urządzenia klasyfikujemy jako tablety – mówi Marek Kujda, analityk firmy IDC.

W ubiegłym roku już 33 proc. sprzedawanych w Polsce telefonów komórkowych spełniało te kryteria. Oznacza to, że nabywców znalazło 3,3 miliona takich aparatów. Jest to wzrost o 20 proc. w porównaniu do 2010 roku. A już w tym roku co druga komórka sprzedana w Polsce ma być smartfonem.

Lubimy niskie ceny

– To nie tylko moda, takie telefony są przydatne zarówno dla biznesmen, jak też dla zwykłego Kowalskiego – wyjaśnia Marek Kujda. – Jednak głównym źródłem rosnącej popularności smartfonów w Polsce są spadające ceny, głównie urządzeń z systemem Android, przez co mogą one być oferowane przez operatorów już za przysłowiową złotówkę. A bez abonamentu można kupić taki telefon już za 500 zł.

Klienci z Białorusi

Popularność smartfonów rośnie także w białostockich sklepach.

– Obecnie trzy, cztery na dziesięć telefonów sprzedawanych w MediaMarkt Białystok to smartfony. Gwałtowny wzrost sprzedaży takich aparatów obserwujemy od połowy ubiegłego roku – mówi Artur Gacuta, kierownik sprzedaży w MediaMarkt Białystok.

– W naszym przypadku, sytuacja jest o tyle wyjątkowa, że mamy blisko wchodnią granicę – dodaje Artur Gacuta. – Wielu naszych klientów to bogaci Białorusini, kupują oni u nas dużo smartfonów. Wystarczy powiedzieć, że sprzedajemy około 100 sztuk Samsunga Galaxy S II miesięcznie.

Jest to jeden z najbardziej popularnych smartfonów. Kosztuje ponad 1,5 tys. zł. Kupcy zza wschodniej granicy odwiedzają Białystok z powodu niskich cen. Na Białorusi smartfony są dużo droższe. A u nas tacy nabywcy mogą dodatkowo odliczyć sobie 23 proc. podatku VAT, czyli za każdy wydany tysiąc złotych otrzymują 230 zł zwrotu.

Wśród polskich klientów dominują ludzie obeznani z nowinkami technicznymi.

– Najczęściej o smartfony pytają klienci, którzy nie przekroczyli 35 roku życia, starsze osoby kupują je rzadziej, bo często nie potrzebują zaawansowanych funkcji i wolą wydać pieniądze na tani, zwykły telefon – wyjaśnia Artur Gacuta.

Numerem jeden na rynku jest teraz system Android. Pierwowzór nowoczesnych smartfonów, czyli Apple iPhone znajduje mniej klientów, ze względu na zbyt wysoką cenę w stosunku do polskich zarobków.

– Poza tym system operacyjny telefonów Apple jest bardziej zamknięty. By pobrać muzykę na telefon z systemem iOS, trzeba skorzystać z programu iTunes. Na telefon z Androidem można po prostu przesłać plik mp3 – mówi Artur Gacuta.

Czytaj także: Codzienna tandeta, samochody, sprzęt AGD i RTV mają sie szybko popsuć

– Według analiz IDC, do 2015 roku Windows Phone stanie się drugim pod względem popularności systemem operacyjnym dla smartfonów, nieznacznie wyprzedzając iOS – prognozuje Marek Kujda. – Najpopularniejszym systemem operacyjnym wśród telefonów komórkowych wciąż pozostanie Android.

Komputery w odwrocie, atakują tablety

Oprócz inteligentnych telefonów, Polacy kupują także coraz więcej tabletów. W naszym kraju zaczęto je sprzedawać w połowie ubiegłego roku, do dziś nabywców znalazło 120 tys. tych urządzeń. W tym roku analitycy prognozują, że będzie to o 50 tys. więcej. Spada za to sprzedaż komputerów PC. W dużej mierze to wina powodzi w Tajlandii, która spowodowała problemy wielu fabryk podzespołów komputerowych.

Kolejny powód mniejszego popytu na komputery to wolniejsze starzenie się komponentów w porównaniu do okresu sprzed jeszcze pięciu lat. Zatem jest mniejsza motywacja do tego, by wymieniać sprzęt na mocniejszy.

 

W czerwcu zapłaciliśmy w sklepach mniej niż w maju

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie