Białystok. Mieszkania z drugiej ręki w ciągu roku podrożały o kilkanaście procent. Sprawdź ceny

(d)
Różnice w cenach między nowymi mieszkaniami, a tymi z drugiej ręki, nawet w starszych blokach, nie są już duże Gratka.pl
Ceny mieszkań używanych w Białymstoku systematycznie wzrastały w ostatnim roku. Nie sprawdziły się prognozy niektórych ekspertów od nieruchomości, że lokale będą taniały. Ceny ofertowe mieszkań z drugiej ręki już dorównują – a nawet przewyższają – ceny nowych „M” od deweloperów. Wzrosły one o kilkanaście procent.

Dla wielu osób decyzja o zakupie nowego mieszkania wynika z tego, że jest ono nowe. Rynek pierwotny ma tę zaletę, że kupujemy nowe, niezamieszkałe dotąd przez nikogo mieszkanie. Zakup mieszkania na rynku wtórnym dotyczy zawsze lokalu już wybudowanego, co na rynku pierwotnym bywa raczej trudne.

Czytaj też: Podatki od nieruchomości w Białymstoku. Prezydent chciał je podnieść o 3,5 procent, radni KO podnieśli jeszcze wyżej

Tak więc mamy dostęp do gotowego mieszkania. Zainteresowani nabyciem „M” nie kupują tzw. „kota w worku”. Mogą też przed zakupem obejrzeć i ocenić mieszkanie, budynek i infrastrukturę osiedla.

Rynek wtórny - olbrzymie zainteresowanie

Przedstawiciele białostockich biur nieruchomości twierdzą, że rynek wtórny nieruchomości cieszy się dużym zainteresowaniem.
- Trwa boom sprzedażowy na pierwotnym rynku nieruchomości, ale w ostatnim roku wzrósł też popyt na mieszkania używane, zwłaszcza te o metrażu do 40 metrów kwadratowych. – mówi Aneta Sokołowska, która do końca 2019 roku była właścicielką Biura Sokołowscy Nieruchomości, a od stycznia tego roku zajmuje się już tylko działalnością deweloperską.

– Wzrosły też ceny tych mieszkań – średnio ok. 1500 zł za metr kwadratowy (w zależności od standardu i lokalizacji). Ze względu na bardzo niskie oprocentowanie lokat ludzie inwestują w nieruchomości, które są gwarancją, iż nie stracą swoich oszczędności.

Przyjęło się, że mieszkania z rynku pierwotnego są droższe od tych z wtórnego. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że różnica pomiędzy średnimi stawkami w ostatnich latach zmalała, to używane lokale drożały bardziej niż nowe.

- Obecnie sytuacja na rynku nieruchomości jest wyjątkowa. Ceny mieszkań używanych w ciągu roku wzrosły o kilkanaście procent. Trudno jest przewidzieć, jak dalej będą kształtowały się ceny – mówi Waldemar Lemański, właściciel Wschodniej Agencji Nieruchomości.

Przeglądając ogłoszenia dotyczące sprzedaży mieszkań używanych należy zwrócić uwagę na to, że podane ceny są ofertą sprzedających, a nie kwotą transakcji. Wystawiają cenę, która dla nich jest atrakcyjna. Rynek potem ją weryfikuje. Natomiast na rynku pierwotnym podawane ceny są raczej tymi ostatecznymi.

Nowe mieszkania i domy w Białymstoku. Zobacz oferty dewelope...

Porannego Targi Mieszkaniowe

Dzieje się w Białymstoku

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
28 stycznia, 9:59, Gość:

Jak mieszkania mają tanieć jak najniższa krajowa wzrasta, prąd drożeje, ceny materiałów budowlanych drożeją. Tylko naiwni wierzą w to, że ceny mieszkań będą spadać

28 stycznia, 10:22, Tadek:

Chyba żartujesz. Ceny mieszkań z użytku to zwykła spekulacja i bańka. Włącznie z prowizjami agencji, które powyrastały jak grzyby po deszczu. 7000 tys. za metr w w mieście Tadeusz? Co to jest, warszawka?

nowe mieszkania w centrum kosztują 7,5 tys za metr. Powiedz mi jaka to jest bańka, jak blok nie jest jeszcze oddany do użytku a mieszkania są sprzedane?gdyby tak było, to mieszkania stałyby puste. Zresztą o tej bańce to ja słyszę już od 2008 roku. Wówczas metr kosztował 4 tys, dziś 6-7 tys. Zatem jaka bańka ?

G
Gość
28 stycznia, 10:43, Tadek:

Takie cymbały jak TY to i 20 tys za metr zapłacą byle się pokazać, a słomę z butów widać na kilometr. Czyżby artykuł był sponsorowany przez Sokołowskich?

Frajery będą płaciły i po 30 tyś zł za metr , głupki się same rodzą i kupują sobie złote klatki w blokach za setki tysięcy hahahahahaahah a potem muszą jeszcze becalować czynsze które rosną i dochodzą do kosmicznych cen hahahahahaha

T
Tadek

Takie cymbały jak TY to i 20 tys za metr zapłacą byle się pokazać, a słomę z butów widać na kilometr. Czyżby artykuł był sponsorowany przez Sokołowskich?

T
Tadek
28 stycznia, 9:59, Gość:

Jak mieszkania mają tanieć jak najniższa krajowa wzrasta, prąd drożeje, ceny materiałów budowlanych drożeją. Tylko naiwni wierzą w to, że ceny mieszkań będą spadać

Chyba żartujesz. Ceny mieszkań z użytku to zwykła spekulacja i bańka. Włącznie z prowizjami agencji, które powyrastały jak grzyby po deszczu. 7000 tys. za metr w w mieście Tadeusz? Co to jest, warszawka?

G
Gość

Jak mieszkania mają tanieć jak najniższa krajowa wzrasta, prąd drożeje, ceny materiałów budowlanych drożeją. Tylko naiwni wierzą w to, że ceny mieszkań będą spadać